Lewandowski przejechał się po PZPN. Boniek odpowiada

Takiego uderzenia się nie spodziewaliśmy, bo i taka wymiana poglądów na samym szczycie piłkarskiej Polski nie zdarza się często. Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski w mocnych słowach skomentował poczynania drużyn młodzieżowych U-20 oraz U-21 na ostatnich turniejach mistrzowskich. Zbigniew Boniek odpowiedział na te słowa, nie zgadzając się z napastnikiem Bayernu. 

Reprezentacje: do lat 20 Jacka Magiery oraz do lat 21 Czesława Michniewicza tego lata mierzyły się w największych turniejach juniorskich. Kadra U-20 na polskich stadionach rywalizowała w roli gospodarza w mistrzostwach świata, zaś młodzieżówka U-21 po wywalczeniu awansu zagrała w mistrzostwach Europy. Z grupy wyszła ta pierwsza, choć zdecydowanie lepsze wrażenie pozostawiła po sobie ta druga. Piłkarze Magiery wygrali tylko z Tahiti, zaś zawodnicy Michniewicza – byli o krok od półfinału i wyjazdu na igrzyska olimpijskie.

Trudno powiedzieć, by ta pierwsza zachwyciła. Porażka z Kolumbią, wygrana z (pół?)amatorską reprezentacją Tahiti, bezbarwny remis z chcącymi podzielić się punktami Senegalczykami i porażka z Włochami w 1/8 finału to wynik, który nie zapadnie w pamięci polskich kibiców na długo. Dość powiedzieć, że kadrowicze Magiery strzelili bramkę tylko Tahitańczykom. Biało-czerwoni Michniewicza zaś wygrali z Belgią 3:2 i pokonali Włochów 1:0, ale mimo to marzenia o awansie prysły z Hiszpanami (0:5). Dobry wynik punktowy został osiągnięty dzięki dyscyplinie taktycznej i defensywnej grze. Taki widok nie spodobał się Lewandowskiemu.

„Tam nie było gry. Nie dało się zobaczyć, czy zawodnik będzie nadawał się do reprezentacji seniorskiej. Jeśli w wieku 20 czy 21 lat grasz tylko defensywnie i ustawiasz się z tyłu, to jak nauczyć młodych piłkarzy, żeby podejmowali ryzyko?!” – powiedział Robert Lewandowski.

W wywiadzie dla WP SportowychFaktów przyznał, że „szkolenie jest na niskim poziomie„. To wyraźny strzał w Polski Związek Piłki Nożnej, którego raczej się spodziewaliśmy. Robert ma już jednak taką pozycję w polskim i światowym futbolu, że może sobie pozwolić na szczerość. Trudno nie doceniać tego, że się na nią zdecydował zamiast miałko opowiadać o banałach. Tym bardziej, że powiedział prawdę. Ta, jak wiadomo, bardzo często boli.

Nic więc dziwnego, że słowa kapitana reprezentacji Polski wywołały burzę, a do sprawy odniósł się również prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek: – Nie jestem od recenzowania słów Roberta, ale nie zgodzę się z opinią, że lepiej atakować i przegrać. Zapytam Roberta, czy wolałby z Bayernem wygrać Ligę Mistrzów dzięki defensywnej taktyce, czy lepiej jednak przegrać, atakując – stwierdził Boniek.

„Ja, jako prezes PZPN-u jako pierwszy chciałbym, abyśmy atakowali cały czas i dominowali, ale trzeba patrzyć na to, czy mamy potencjał w drużynie, aby tak grać”, bronił się prezes PZPN w wywiadzie. 

Trzy grosze w „Stanie Futbolu” dołożył też selekcjoner kadry U-21, Czesław Michniewicz: „Lewandowski to dziś dla mnie ani brat, ani swat. Nie zanosi się na to, byśmy kiedyś razem pracowali, bym został trenerem Bayernu, więc mogę mówić to, co myślę”, zażartował selekcjoner. „Łatwo się tak mówi, gdy jest się zawodnikiem Bayernu Monachium, gdzie większość meczów w Bundeslidze wygrywasz trzema bramkami. I cały czas atakujesz. Wtedy łatwiej się gra. Nikt nie lubi biegać bez piłki, tak, jak my biegamy. Ale przekonaliśmy zawodników, że to jedyny sposób na skuteczną grę w obronie; że wszyscy będą pracować w defensywie”.

Konflikt interesów jest bardzo widoczny. Robert Lewandowski patrzy głównie na dobro pierwszej reprezentacji, marginalizując wyniki drużyn młodzieżowych. Trudno odmówić mu racji: rezultaty spotkań juniorskich nie są rzeczą najważniejszą. Ukraina zdobywając tytuł mistrzowski U-20 nie stała się przez to europejską potęgą, nikt jej nie zaczął traktować jako mocarza. Liczy się pierwsza reprezentacja i to, ilu zawodników z młodzieżówki do niej trafi i jaką jakość do niej wniosą.

Polska już wygrała Euro U-21 osiemnaście lat temu. Mistrzowie Europy z Finlandii nie dali jednak odpowiedniej jakości kadrze A. Dlatego „Lewy” nie chciał, by Zieliński i Milik grali na organizowanych przez Polskę mistrzostwach sprzed dwóch lat i dlatego też nie jest zadowolony z gry, jaką oglądał tego lata. – Dobrze, że czasem jest różnica zdań, bo to prowadzi do postępu – mówi Boniek we wspomnianym wywiadzie. W tym przypadku postępem będzie wzięcie sobie słów Lewandowskiego do serca.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.