Lewandowski próbuje wstrząsnąć! Mocne słowa o grze kolegów i szansach z Austrią…

Robert Lewandowski powoli przyzwyczaja nas do tego, że w sytuacji kryzysowej, czy to w kadrze, czy Bayernie Monachium, zdecydowanie zabiera głos i nie boi się wyrażać mocnych opinii. Nie krytykuje personalnie, nie wskazuje winnych, ale wyłuszcza problemy. Nie inaczej jest dzisiaj, w kontekście pierwszej eliminacyjnej porażki, jaką przyniósł piątkowy mecz ze Słowenią. Postawa Polaków spotkała się z mocną krytyką również wewnątrz drużyny…

Wypowiedzi „Lewego” w kontekście Bayernu zaowocowały niedawno reprymendą ze strony dyrektora sportowego Hasana Salihamidzicia, który stwierdził na łamach „Kickera”, że Polak nie musi martwić się o jego pracę, a już na pewno nie powinien tego robić publicznie. Niemniej w kadrze jego głos, krytyczne spojrzenie z pozycji boiska, zawsze jest cenne.

– Spodziewaliśmy się dokładnie takiej gry rywali, a mimo to łatwo straciliśmy dwie bramki. To nie do zaakceptowania!

Lewandowski sam nie zagrał dobrego spotkania. Praktycznie nie oddał strzału. Został oceniony nisko przez większość polskich portali i gazet. Często z Krzysztofem Piątkiem dublowali się na boisku w tych samych działaniach. Ale byli też zupełnie odcięci od piłek, z których żyje napastnik. Jak sami napisaliśmy świeżo po meczu (tutaj) – obaj tym razem umarli z głodu.

– Brakowało wrzutek, spokoju i lepszego rozegrania. Słoweńcy wiedzieli, że będziemy grali bokami i od początku tam na nas czekali. Nie oddawaliśmy strzałów z dystansu i nie próbowaliśmy akcji kombinacyjnych. Do tego popełniliśmy dużo błędów, takich jak przy straconej bramce po stałym fragmencie – zdiagnozował Robert.

Zarówno w mixed zonie po meczu, jak i w wywiadzie dla TVP, powtórzył stwierdzenie, że sędzia zabrał Polakom prawidłowo zdobytą bramkę. Odgwizdał rzekomy faul „Lewego”, gdy sekundy później do siatki trafił Kamil Grosicki. Jednak nie można tym faktem tłumaczyć pierwszej grupowej porażki, bo w naszej ekipie nie funkcjonowało zbyt wiele elementów.

Robert – który najwyraźniej próbuje wstrząsnąć drużyną i dokłada swoje trzy grosze do zimnego kubła z lodem, o którym mówił też Jerzy Brzęczek – mocno wypowiedział się także w kontekście kolejnego, poniedziałkowego starcia o punkty.

– Dużo zmian musi nastąpić przed meczem z Austrią. Ciągle trzeba szukać, ciągle się uczyć, być o krok przed przeciwnikiem. W tym momencie to Austria jest faworytem następnego spotkania.

Czy Lewandowski zasugerował właśnie, że nie wystarczy powielić jedenastki i pomysłu na grę z wygranego spektakularnie starcia z Izraelem i liczyć, że kolejni rywale również się na to nabiorą?

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.