Lekkoatletyka: Polacy wyruszyli na halowe mistrzostwa Europy

Polska lekkoatletyka ma się dobrze. Przynajmniej, jeśli chodzi o rywalizację na Starym Kontynencie. Dzisiaj nasza reprezentacja odleciała do Belgradu na 34. halowe mistrzostwa Europy. Liczymy oczywiście na medale!

Jeśli Polakom udałoby się powtórzyć rezultat, jaki osiągnęli na ubiegłorocznych mistrzostwach Europy, które odbyły się na stadionie w Amsterdamie, to byłaby to rzecz bez precedensu. Przypominamy, że wtedy biało – czerwoni przywieźli z Holandii aż dwanaście krążków – sześć złotych, pięć srebrnych i jeden brązowy.

Rywalizacja na hali, a na stadionie – to jednak nie to samo. Takiego przynajmniej zdania jest Adam Kszczot: „Nie da się porównać rywalizacji pod dachem do tej na stadionie. To zupełnie inna bajka. To jest wielka loteria, typowy hazard. Na bieżni stadionu jakiś błąd można poprawić, można odrobić stracony dystans. W hali to tak jak na szachownicy, jeden błędny ruch i od razu jest się na przegranej pozycji. Na stadionie prosta ma 100 metrów, w hali niespełna 50 metrów” – podkreślił PAP polski biegacz.

Jedni eksperci wskazują na to, że Polska kadra może spokojnie zdobyć 12 – 14 medali na imprezie w Belgradzie. Bardzo zachowawczy w swoich osądach jest z kolei Prezes Polskiego Związku lekkiej Atletyki Henryk Olszewski: „Sezon zimowy jest krótki, ale intensywny. Mimo że nie startują w nim specjaliści od rzutów, którzy stanowią mocny punkt polskiej lekkoatletyki, są powody do optymizmu. Moim zdaniem mamy osiem szans medalowych. Jeśli wykorzystamy połowę, to start ekipy można będzie uznać za udany” – powiedział w rozmowie z PAP.

Do głównych liderów reprezentacji zalicza się przede wszystkim  Piotra Liska (skok o tyczce), Adama Kszczota (800 m) i Sylwestra Bednarka (skok wzwyż). Ci trzej lekkoatleci to bowiem polscy liderzy list europejskich z tego roku. Nie można zapominać również o Kamili Lićwinko (skok wzwyż), Marcinie Lewandowskim (1500 m), Konradzie Bukowieckim (pchnięcie kulą), Ewie Swobodzie (60 m) czy Sofii Ennaoui (1500 m, 3000 m).

Obecna edycja imprezy odbędzie się w Kombank Arena – wielofunkcyjnej hali, znanej m.in. z meczów Ligi Światowej siatkarzy. Polscy lekkoatleci udali się na halowe mistrzostwa Europy w bardzo dobrych nastrojach. Liczmy, że podobne humory będą im dopisywać zaraz po ich startach. Trzymamy kciuki za biało – czerwonych!

Komentarze