Lekkoatletyka: Dominika Stalmach mistrzynią Polski w maratonie!

    Dominika Stelmach – to nowa mistrzyni Polski w maratonie. Wczoraj podczas zawodów w Dębnie, które były jednocześnie mistrzostwami Polski kobiet maratonie, trenująca w Warszawie zawodniczka nie miała sobie równych. Czas Dominiki – 2:41,13, co jest jednocześnie jej rekordem życiowym. Druga na linię mety wpadła Paulina Golec (2:41,41), trzecia była Arleta Meloch (2:44,46).

    Ciekawą grafikę na swojej stronie umieścił portal www.bieganie.pl. Poniższa tabela przedstawia wyniki, które w kolejnych latach na królewskim dystansie osiągała Dominika Stelmach.

    Jak widać – z każdym kolejnym rokiem startów zawodniczka osiągała coraz lepsze rezultaty. Wielce prawdopodobne, że 35-letnia biegaczka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

    Najbardziej niesamowite w przypadku Dominiki Stelmach jest to, że ona w międzyczasie biega w różnego rodzaju wyścigach, które nie mają absolutnie nic wspólnego z maratonem. W 2015 roku zawodniaczka z Warszawy została rekordzistką Polski w biegu na 100 kilometrów i zwyciężynią polskiej edycji WingsForLife WorldRun odbywającego się w Australii. Rok później ten wynik powtórzyła i dorzuciła do tego triumf w biegu 7 Dolin na dystansie 100 kilometrów, ale w górach.

    Stelmach nie wbiegła na metę jako pierwsza kobieta w całej stawce. Lepsza od niej była Kenijka Kellen Mukami Waitira, która z wiadomych względów nie brała jednak udziału w mistrzostwach Polski. Czas Afrykanki to 2:40,03.

    Najszybszą jak do tej pory kobietą, która pokonała w Dębnie dystans 42km i 195m jest Grażyna Syrek. W 2003 roku na metę wbiegła z czasem 2:32,09. Najwolniejsza natomiast była w 1981 roku Anna Król-Bełtowska. Jej czas to 2:52,35.

    Poszperaliśmy trochę w internecie i znaleźliśmy wywiad z Iwoną Bernardelli, czyli biegaczką, która z wszystkich Polek legitymuje się obecnie najlepszym wynikiem w maratonie. Oto fragment jej wypodzi na temat biegów rozgrywanych w Polsce:

    -Podczas swojego pierwszego maratonu w Warszawie, pobiegłam 2:41,58. Długo biegłam sama, nie było szans, żeby wykręcić lepszy czas. Ktoś powie – 2:41,58? Co to jest za wynik? W kolejnym starcie jednak nie chciałam biegać w Polsce, żeby poprawić swój czas do – dajmy na to – 2:39 tylko pojechałam do Berlina. A tam – jak wiadomo – trasa jest najszybsza. Zrezygnowałam tym samym z szansy na zarobienie pieniędzy za miejsce w czołówce w zamian za potencjalną życiówkę, która może być dla mnie przepustką w dalszej karierze.

    A więc, co teraz czeka Dominikę Stelmach? Jeżeli świeżo upieczona mistrzyni Polski chce poprawić swój wynik w maratonie, to musi podażyć drogą swojej młodszej koleżanki i więcej biegać za granicami naszego kraju. Po drugie, co niezwykle istotne – określić się i ustalić życiowe priorytety. Nie pisaliśmy o tym, ale poza uniwersalnością w bieganiu, Dominika jest również matką dwójki dzieci (oba porody nie przeszkodziły jej w bieganiu) i normalnie pracuje. Do tego podróżuje, wyjeżdża, prowadzi dom. Mając tyle na głowie trudno będzie wynik z Dębna wyśrubować.

    Póki co jednak, gratulujemy! Czekamy na kolejne sukcesy!

     

     

    FOTO: https://www.facebook.com/dominika.stelmachstawczyk/

    Komentarze