Lekkoatletyka: Czas na Przełajowe Mistrzostwa Świata!

    Już jutro w ugańskiej miejscowości Kampala odbędą się Mistrzostwa Świata w biegach przełajowych. Najlepsi biegacze globu zjadą do Afryki, by między sobą rozdzielić medale w światowym czempionacie. W imprezie weźmie udział wiele gwiazd. Przełaj bowiem, jak przyjęło się mówić, to najtrudniejszy rodzaj rywalizacji dla długodystansowców.

    Cztery dystanse indywidualne i bieg w mieszanej sztafecie. Najkrótszy bieg to 6km, najbardziej wytrzymali uczestnicy zmierzą się na dziesięciokilometrowej trasie. Kampala położona na wysokości 1190 m npm, spodziewana temperatura to 28 stopni Celsjusza i wilgotność na poziomie 73%.

    Brak Polaków w stawce.

    Niestety – w Ugandzie nie zobaczymy żadnego z Polaków. PZLA po raz kolejny pokazało swoje prawdziwe oblicze i nie zdecydowało się wysłać na tę imprezę żadnego z naszych reprezenantów. Czemu? Wielokrotnie padało te same zdanie podczas tego typu imprez: A po co mają jechać na wycieczkę? Czyli na zasadzie – nie mają szans na medal, to na zawody nie pojadą. Będą mieli szanse na medal, to ich wyślemy.

    Mistrzostwa co dwa lata.

    Do 2011 roku Mistrzostwa Świata w biegach przełajowych odbywały się w każdym roku. Od sześciu lat najlepsi biegacze w crossie rywalizują co dwa lata, co jeszcze zwiększa prestiż imprezy. Ci, którzy w Ugandzie sięgną po medale, dumnie będą się nimi szczycić przez 24 miesiące. O tym, że przełaj dla każdego długodystansowca jest bardzo ważny niech świadczy fakt, że na trasie jutro zobaczymy między innymi Genzebe Dibabę i Absela Kipropa, czyli gwiazdy światowej lekkoatletyki.

    Kenenisa Bekele.

    Jednym z najwybitniejszych, o ile nie najwybitniejszym w historii biegaczem, który święcił swoje triumfy podczas przełajowego czempionatu jest nie kto inny jak Kenenisa Bekele. Legendarny Etiopczyk, który w dalszym ciągu jest rekordzistą świata na 5000m i 10000m zwyciężał w tych zawodach aż sześć razy w latach 2002-2008. Przerwę zrobił sobie w Mombassie, w 2007 roku, kiedy sensacyjnie nie ukończył biegu. Triumf wtedy święcił Zersenay Tadese z Erytrei.

    Nie wszystkim wielkim wiodło się znakomicie.

    Przełaje to znakomita jednostka treningowa przygotowująca biegaczy do zmagań na otwartym stadionie. Nie wszyscy jednak utytułowani długodystansowcy sukcesy z bieżni potrafili przenieść na wiosenne starty w crossie. Haile Gebreselassie, czyli jeden z najwybitniejszych zawodników w historii, ma w swojej kolekcji tylko jeden medal zdobyty w przełajach – ten z 1996, kiedy to zajął  3. miejsce. Kenijskie eliminacje wygrał natomiast Leonard Kiplimo Barsoton, czyli chłopak, który na ten moment swojej kariery może pochwalić się tylko jednym zdobytym medalem podczas mistrzostw świata. Co ciekawe, miało to miejsce w 2013 roku w…Bydgoszczy. Barsoton był wtedy 2.

    Inne reprezentacje. 

    Najliczniejszą kadrę do Ugandy spośród Europejczyków przywieźli Hiszpanie. Widocznie ich rodzimy związek widzi szanse na medale. Tak już zupełnie poważnie, to La Furja Rocha będzie reprezentowało aż 24 zawodników. USA ma o czterech więcej swoich przedstawicieli, ale trzeba przyznać, że ich kadra jest wyjątkowo mało “amerykańska”. Chelanga, Kebenei, Kipchirchir, Korir, Chelimo – to nazwiska, które nie mają zbyt wiele wspólnego z Ameryką Północną. Nie znamy co prawda żadnego z tych panów, ale uznajemy za pewnik, że biegowe szlify zbierali w Kenii i Etiopii.

    Kobiety.

    Wspomnieliśmy już o Genzebe Dibabie i całą pewnością Etiopka będzie jedną z faworytek do wygrania biegu na 10km pań. Warto zwrócić uwagę na Irine Chaptai, czyli 7. zawodniczkę na 10000m z Pekinu oraz Alice Aprot Nawowuna, która w Rio zajęła 4. miejsce. Obie panie reprezentują Kenię.

    Ciekawi jesteśmy, kto okaże się lepszy – Kenia czy Etiopia. Jeszcze bardziej interesuje nas to, czy którykolwiek z Europejczyków będzie w stanie stanąć na podium. A może z dobrej strony pokaże się któryś z Amerykanów? Z niecierpliwością czekamy na jutro.

    Komentarze