Lekkoatletyka: 28. urodziny Pawła Fajdka!

Najmłodszy mistrz świata w historii rzutu młotem. Mistrz Europy z poprzedniego roku i trzykrotny zwycięzca Uniwersjady. Rekordzista Polski, następca Szymona Ziólkowskiego, obrońca mistrzowskiego tytułu i to zaledwie w wieku 26 lat. Posiadacz 10. najlepszego wyniku na listach światowych i najdalej rzucający mężczyzna globu w poprzednim sezonie. Dziś 28. urodziny obchodzi Paweł Fajdek.

Do niedawno myśleliśmy, że kariera Pawła Fajdka przebiega w sposób wzorcowy. Sukcesy w kategoriach młodzieżowych, zebrane doświadczenie, które miało przynieść dużo dobrego w seniorskiej karierze. Szybkie zadomowienie się wśród dorosłych młociarzy i dwa mistrzostwa świata z rzędu, co – umówmy się – nie jest codziennością. I nagle przyszedł konkurs olimpijski w Rio. Na Fajdka, który był murowanym faworytem do zwycięstwa w Brazylii, bukmacherzy nie chcieli przyjmować zakładów. Jego zloty medal był zbyt oczywisty. Polak jednak nie przebrnął kwalifikacji i nie załapał się nawet do wielkiego finału. Zamiast przyznanego wcześniej przez wszystkich złota konkurs finałowy oglądał w telewizji.

To plama na wizerunku Fajdka, której do czasu kolejnych igrzysk w Tokio na pewno nie zmaże. Wielu po takich osiągnięciach w tak młodym wieku mogłoby skończyć karierę, powiesić młot na przysłowiowym kołku i cieszyć się życiem. Te potoczyło się jednak w ten sposób, że w dalszym ciągu z uwagą przyglądamy się karierze urodzonego w Świebodzicach Fajdka, który pragnie coś wszystkim udowodnić. Chce pokazać, że brazylijska wpadka była tylko epizodem w jego pięknej karierze.

Tak czy inaczej – mamy w swoim kraju gościa, który jest absolutnie najlepszy na świecie. Co warte podkreślenia – na szczyt wskoczył w bardzo młodym wieku, co w konkurencji rzutowej jest zdecydowanie najtrudniejsze. Fajdek największy progres w swojej sportowej karierze zrobił między rokiem 2009 a 2011. W Kownie podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy zajął dopiero 8. miejsce. Dwa lata później wygrał te zawody i dołożył do tego triumf w Uniwersjadzie w Shenzhen. W wieku 22 lat Fajdek młotem rzucał już na odległość 78.54. Rok później młot posyłał już prawie trzy metry dalej (81.39) i był najlepszy na świecie. W stolicy Rosji wygrał światowy czempionat tak pewnie, że kibice zaczęli w nim dostrzegać nowego rekordzistę świata. Warto dodać, że najdalsza próba Jurija Siedycha została oddana 31 lat temu.

Fajdek ten sezon również zaczął od mocnego uderzenia. Dwa tygodnie temu w Halle posłał mot na odległość 82.31 i pewnie prowadzi na światowych listach. Sam zapowiadał wielokrotnie, że jego nadrzędnym celem jest oczywiście Tokio, ale do tego czasu ma zamiar dorzucić jeszcze dwa złote medale mistrzostw świata. Pierwsza okazja ku temu nadarzy się w sierpniu w Londynie, gdzie Polak po raz trzeci stanie przed szansą zdominowania konkursu finałowego. Miejmy nadzieję, że tym razem nic złego się mu nie przytrafi, a końcowy rezultat będzie tylko formalnością. Gdy tak się stanie, będziemy cieszyć się za nieco ponad dwa miesiące z krążka o najcenniejszym kruszcu.

Swoją drogą – Skolimowska, Ziółkowski, Włodarczyk, Fajdek. To nie może być przypadek. Na rzucie młotem znamy się jak mało kto na świecie.

Dziś twoje święto Paweł, więc życzymy samych sukcesów. Wszystkiego dobrego, 100 lat!

Komentarze