Legenda zastąpi legendę. Godny następca Casillasa w Porto

O miano najlepszego bramkarza na świecie rywalizowali ze sobą przez wiele długich lat. Teraz jeden ma zastąpić drugiego. Iker Casillas kończy sportową karierę z powodu problemów zdrowotnych, a największe szanse na zastąpienie go w bramce Porto ma Gianluigi Buffon.  

Ostry zawał serca, którego hiszpański golkiper doznał w czasie jednego z treningów FC Porto sprawił, że dalsza kariera Ikera Casillasa stanęła pod dużym znakiem zapytania. Ten zamienił się na kropkę, którą sugerowali lekarze i o której informują media. Legendarny bramkarz Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii, kapitan mistrzów świata czy Europy i zdobywca Ligi Mistrzów, zawiesi buty na kołku.

Kończy z grą w piłkę, ale nie z piłką. Jak informują portugalskie media, FC Porto mają mu zaproponować stanowisko dyrektorskie.

Portugalski klub zachował się wobec legendy hiszpańskiej piłki bardzo dobrze – zaproponował miejsce w bramce w momencie, kiedy został najpierw posadzony na ławce w „jego” Realu, a później nieco wypchnięty z klubu. W ciągu ostatnich czterech lat wystąpił w Porto w ponad 150 meczach i niemal w połowie z nich zachował czyste konto. Ma jeszcze rok kontraktu, ale sytuacja zdrowotna zmusi go do zmiany planów i zakończenia kariery.

Choć sam tryska optymizmem i w mediach społecznościowych zaprzecza doniesieniom. – Kiedyś będę musiał zakończyć karierę, ale dajcie mi ogłosić tę wiadomość, gdy nadejdzie odpowiedni moment. Teraz jeszcze nie nadszedł – zacytował ten swój wpis sprzed miesiąca dodając, że jutro przejdzie kolejne badania. Porto szuka jednak następcy, a wiele wskazuje jednak na to, że takowego Casillas między słupkami „Smoków” będzie miał zacnego…

Tym ma zostać bowiem Gianluigi Buffon, który po roku opuści Paryż i prawdopodobnie – jak podają włoskie „Tuttosport” czy portugalski „Record” – przeniesie się na Estadio do Dragao. Gdy legenda włoskiej piłki debiutowała w reprezentacji Italii, to Ameryką rządził Bill Clinton, nikt nie miał pojęcia kim jest Adam Małysz i że za trzy lata Finowie wymyślą legendarną Nokię 3310, a w europejskich pucharach mierzył się z Widzewem Łódź.

Przez dwie dekady był czołowym bramkarzem świata, a teraz zastąpi tego, z którym o miano najlepszego rywalizował rok w rok.

Piłkarze często na siłę wydłużają swoje kariery. Nie potrafią powiedzieć sobie „basta” i zawiesić butów na kołku. Boją się tego, w jaki sposób będzie wyglądało ich życie, gdy już przestaną grać w piłkę. O Gianluigim Buffonie – ze względu na jego klasę, umiejętności i sukcesy – nie ośmielimy się jednak tego napisać, choć przecież za pół roku stuknie mu czterdziesta druga „wiosna”. Gigi wciąż utrzymuje dobry poziom i jesteśmy dziwnie przekonani, że nie będzie kulą u nogi „Smoków”, a ich pięknie latającymi skrzydłami.