Lech Poznań pokonuje Hammarby 3:0! Więcej takich meczów Polaków w pucharach!

Lech Poznań w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Europy, dzięki wyjazdowej wygranej nad Hammarby 3:0! Nie tylko ze względu na wynik, ale i styl w jakim Kolejorz odniósł zwycięstwo, możemy mówić o sensacji! Brawo i oby tak częściej!

Przed pierwszym gwizdkiem ani statystyki, ani historia, ani zdrowy rozsądek nie świadczyły wyraźnie na korzyść Lecha. Poznaniacy nie wywieźli dotąd ze Szwecji ani jednego pucharowego zwycięstwa. Zwykli potykać się nawet ze słabszymi przeciwnikami, niż na papierze wyglądało Hammarby. I o ile po pierwszej połowie ręce same nie składały się jeszcze do oklasków, polskiej ekipie brakowało wykonawców i nieco konkretów pod bramką, o tyle wynik finalny przerasta oczekiwania. Rywal ze Szwecji ani w pierwszej, ani w drugiej odsłonię nie pokazał futbolu, którego należałoby się realnie obawiać. I na szczęście dla nas, gra po przerwie całkowicie mu się posypała.

Wynik meczu w 55. minucie otworzył Pedro Tiba! Fatalnie w obronie zachował się stoper Bjorklund. Najpierw źle przyjął piłkę, a następnie nie naprawił błędu wycofując ją w stronę bramkarza.

Co może cieszyć szczególnie, to fakt, że kiedy Kolejorz napoczął rywala, nie spoczął na laurach, nie podszedł do reszty spotkania pełen minimalizmu – byle dotrwać do ostatniego gwizdka. Na odwrót, docisnął Hammarby. A że Szwedzi sami prosili się o problemy, rezultat końcowy jest spektakularny. W 63. minucie z drugą żółtą kartką z boiska wyleciał środkowy pomocnik Andersen – i Lech umiał to wykorzystać.

W samej końcówce wynik na 2:0, a następnie 3:0 podwyższyli dwaj młodzi lechici: Jakub Kamiński i Filip Marchwiński. Obaj ładnymi uderzeniami mniej więcej z linii szesnastego metra.

Finalnie, mieliśmy w tym meczu wszystko. Wynik, awans, całkowicie ponadprzeciętny (jak na pucharowe standardy) występ polskiego zespołu. Wreszcie aktywny udział i gole młodych, zdolnych Polaków. Obaj za moment przerosną naszą ligę i z niej wyjadą za grube miliony. Ale jednocześnie obaj mają to „coś”, co pozwala sobie wyobrażać ich za parę lat w jednej drużynie – z orzełkiem na piersi.

Duża ulga, pamiętając choćby potyczki Lecha z IFK Goeteborg. Polski zespół pojechał w gości, wcale nie w rejony piłkarskiego trzeciego świata i narzucił warunki. Oby tak częściej!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem