LEC: G2 Esports to potęga, „Jankos” to legenda! – esport

Totalna dominacja G2 Esports w europejskiej lidze LOL-a trwa w najlepsze! Marcin „Jankos” Jankowski i spółka pokazali, że nawet mimo wielkich problemów i kryzysu, nie mają sobie równych. Czwarty raz z rzędu, ósmy raz w historii, a to z pewnością jeszcze nie koniec! Imponujący styl, w jakim G2 rozprawiło się z rywalami w finałach sprawia, że w głowach pojawiają się tylko dwa pytania! Czy ktoś w końcu będzie w stanie ich powstrzymać? I co najważniejsze – czy uda im się powalczyć o mistrzostwo świata na Worldsach? Te już pod koniec września!

Fnatic i G2 Esports to dwa zespoły, które można nazwać mianem legendarnych w świecie esportu. Jedni i drudzy mieli czołowe zespoły w wielu grach komputerowych. Jedną z nich jest oczywiście także League of Legends. Ekipa „Jankosa” i „Selfmade’a” ma za sobą obszerną historię rywalizacji. Tylko w finałach najlepszej europejskiej ligi LOL-a mierzyli się ze sobą pięciokrotnie. Ostatni raz w miniony weekend. I kolejny raz górą z tego spotkania wyszło G2 Esports. To już ósmy tytuł dominatorów Starego Kontynentu i czwarty, który zdobył sam Marcin „Jankos” Jankowski.

Fnatic miało postawić się G2 Esports i… tak też się stało. W tym wszystkim była jednak szalona nutka wariactwa i ostrej wojny o końcowy triumf. Pierwsza mapa trwała niemal 50 minut! Już to najlepiej pokazuje, jak zakręcona była to rywalizacja. Niesamowite teamfighty, gra toczona wokół smoków i kontrola mapy. Mimo znakomitej gry teamu „Jankosa”, G2 biegnąć do mety samo rzucało sobie kłody pod nogi. W końcu jednak udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i zdobyć pierwszą mapę.

Drugie spotkanie w formacie BO5 toczyło się już pod dyktando Fnatic. Niemal pół godziny prowadzenia spaliło na panewkę. Jeden błąd, starszy smok dla G2 i to by było na tyle. Trzecie mapa była już jedynie formalnością i postawieniem kropki nad i w słowie „Dominatorzy” na europejskiej scenie. G2 powtórzyło wynik z finału wiosennego splitu i powalczy na Worldsach pod koniec września.

Europa wygląda silnie przed Worldsami, ale wszystkie inne regiony również wyglądają lepiej. Chiny i Korea są niewyobrażalnie dobre. Jeżeli chodzi o Amerykę Północną, też ma dobre formacje. Uważam właściwie, że ekipy z Ameryki nie są takie złe, grają całkiem dobrze. Oczywiście, nie liczyłbym, że wyjdą z grup, ale na pewno dadzą dobre show – otwarcie mówi „Jankos” cytowany przez CyberSport.pl.

Worldsy rozpoczną się 25 września. Europę reprezentować będą G2 Esports, Fnatic, MAD Lions i Rogue. „Lwy” zagrają najwcześniej, jeszcze w fazie play-in. Event odbędzie się w Chinach, w Szanghaju. Finał zaplanowano na 31 października! Trzymamy kciuki, by zobaczyć w nim Polaków!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem