Kuriozalna statystyka, która mówi wszystko o naszej Ekstraklasie…

Dawno przywykliśmy do tego, że wyniki w piłkarskiej Ekstraklasie często tak bardzo wykraczają poza ramy logiki, jakby decydował o nich generator liczb losowych. Ktoś powie: z tego wynika również jej urok, nieprzewidywalność jest dobra. Ktoś inny, że to dowód na słabość sportową. Jeden z kibiców przeprowadził właśnie analizę, która prowadzi do zaskakujących wniosków...

Okazuje się, że gdyby zsumować punkty zdobyte przez drużyny, które do danej kolejki ligowej przystępowały w charakterze lidera tabeli (a więc zwykle też faworyta spotkania), uzbierałoby się z tego zaledwie 18 oczek na 57 możliwych.

Hasło „bij lidera” jest w tym sezonie Ekstraklasy nad wyraz aktualne. Drużyna będąca przed daną serią gier na czele tabeli, na 19 prób ugrała 4 zwycięstwa, 6 remisów i zaliczyła aż 9 porażek.

Z takim bilansem nasz zespół nazwany umownie „Lider Tabeli” byłby w strefie spadkowej – o jeden punkt przed Wisłą Kraków.

https://twitter.com/maciej_adam/status/1208313769782337536?s=20

Kto w największej mierze odpowiada za taki stan rzeczy?

Najczęściej na szczycie, bo aż ośmiokrotnie, była w tym sezonie drużyna Pogoni Szczecin, która jako lider wygrała zaledwie jedno spotkanie. Trochę lepiej wyglądało to w przypadku Śląska Wrocław, który gościł na topie pięciokrotnie. Co ciekawe, klubem, który ani razu w tym sezonie nie zaznał smaku przewodzenia ekstraklasowej stawce jest obecny wicelider – Cracovia.

Mistrz Polski sezonu 2018/2019 – Piast Gliwice nie spędził na pierwszym miejscu ani jednego tygodnia.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem