Kuriozalna pomyłka Włochów. Chiellini nie zagrał, bo… Mancini nie miał okularów!

Reprezentacja Włoch rozpoczęła mecz z Bośnią i Hercegowiną bez ostoi swojej obrony - Giorgio Chielliniego, za to z Francesco Acerbim. Narzekających na tę decyzję kibiców i dziennikarzy rozbroił Roberto Mancini. Okazało się, że "Chielo" wypadł z protokołu przez pomyłkę i nie dało się tego zmienić.

Włosi rozpoczęli zmagania w Lidze Narodów bez fajerwerków. W piątkowy wieczór zremisowali 1:1 z naszym kolejnym rywalem – Bośnią i Hercegowiną. Bośniacy prowadzili nawet 1:0 po golu Edina Dzeko, ale w drugiej połowie wyrównanie dał Stefano Sensi. Wspomniany Chiellini nie pojawił się w składzie choćby na minutę. Całe spotkanie na jego pozycji rozegrał piłkarz Lazio – Francesco Acerbi. Selekcjoner Roberto Mancini rozbroił dziennikarzy, informując na konferencji prasowej, że takie zestawienie, było efektem… zwykłej pomyłki. Acerbi został wpisany do protokołu przez przypadek i nie dało się już tego odkręcić.

„Byłem bez okularów” – przyznał rozbrajająco Mancini, co sugeruje, że najprawdopodobniej któryś z jego asystentów uzupełniał protokół meczowy i wpisał w nim ostatecznie nie tego piłkarza, którego powinien.

Włosi mieli jedną furtkę. Mogli uznać gracza Lazio za kontuzjowanego i wysłać go na trybuny, a do jedenastki wprowadzić Giorgio Chielliniego. Oczywiście na aż taki akt desperacji się nie zdecydowali. Byłby to zresztą niezbyt dobry sygnał dla Acerbiego. Piłkarz Lazio zapewne i tak był rozważany w kontekście pierwszego składu, bo trudno wyobrazić sobie, jak inaczej mogłoby dojść do tego typu pomyłki. Ostatecznie, zagrał 90 minut, a Mancini nawet nie użył żadnej ze zmian, by wprowadzić Chielliniego.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem