Kurek, Zatorski i Bieniek po meczu Polska – Finlandia

Nie milkną echa wczorajszego zwycięstwa Polaków z Filnandią w drugim meczu podczas Eurovolley 2017. Co po spotkaniu mieli do powiedzenia Biało-Czerwoni? Zapraszamy do zapoznania się z opiniami Bartosza Kurka, Pawła Zatorskiego oraz Mateusza Bieńka.

 

Bartosz Kurek, przyjmujący reprezentacji Polski: Dzisiaj wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ważny element w naszej grze i fajnie, że każdy dziś dobrze zagrywał. W meczu z Serbami nie do końca było tak, że to serwis zdecydował, natomiast dziś na pewno otworzyliśmy sobie tym drogę do zwycięstwa, natomiast potem na pewno dołożyliśmy do tego parę fajnych zagrań i innych elementów.

W pierwszym secie przełamaliśmy w pewnym momencie przewagę Finów, kiedy to wydawało się, że to oni prowadzą grę. Potem to my dyktowaliśmy warunki. Ja natomiast z boiska czułem, że to my co najwyżej możemy ten mecz przegrać. Niczym nie zaskoczyła mnie gra Finów, byłem przygotowany na kombinacyjną, szybką siatkówkę. Ich atakujący z początku sprawiał nam dużo problemów i musieliśmy go ograniczyć, spodziewaliśmy się takie oporu, fajnie, że z parkietu schodzimy zwycięzcy.

Paweł Zatorski, libero reprezentacji Polski: Każda porażka wzbudza duże emocje w każdym profesjonalnym sportowcu i tak do tego podeszliśmy, dzisiaj byliśmy pełni energii i rządzy zwycięstwa i o to właśnie chodzi, żeby po porażkach podbudowywać się na sto procent. Publiczność na pewno nam pomogła. Pierwszy set był ciężki, wiedzieliśmy, że tak będzie, był ważny dla przebiegu całego meczu. Nikt z nas nie myślał jeszcze o meczu z Estonią, na pewno nie będzie łatwo, oni pokazali już w obu meczach że są trudnym rywalem, więc musimy się mocno i solidnie przygotować do tego spotkania.

Mateusz Bieniek, środkowy reprezentacji Polski: Pamiętam tą halę, bardzo lubię w niej grać. Tutaj był mój debiut w reprezentacji, w dodatku wygrany, trzeci raz jestem tu na kadrze i zawsze do Ergo Areny wracam z uśmiechem i dobrymi wspomnieniami.

Mam nadzieję, że od teraz już zawsze będziemy uśmiechnięci na tym boisku, ważne nawet jak nie idzie, żebyśmy trzymali się razem, wówczas na pewno będziemy grali na zadowalającym poziomie.

Estonia pokazała, że walczy, mają swoich w miarę dobrych zawodników i trzeba będzie na nich uważać. Trzeba wyjść skupiony, nie odpuszczać i myślę, że będzie dobrze. W Spale spędziliśmy 7 tygodni, proszę mi uwierzyć, że to była naprawdę bardzo ciężka praca. Dzięki temu dziś dobrze funkcjonował i blok, i zagrywka.

Wszystko się teraz wyrównało. Dawniej było tak, że Brazylia tłukła wszystkich 3:0, wszystkie imprezy wygrywała, a dzisiaj Serbowie się męczą z Estonią, wczoraj Francja przegrała z Belgią. Niedługo będzie tak, że przed turniejem będzie się liczyć 25 zespołów, z których każdy będzie miał szansę. Ciężko wytypować faworyta. Ja cały czas wierzę, że jesteśmy w stanie grać o medale.

 

 

LV Bet jako oficjalny sponsor Eurovolley 2017 przygotował specjalne kursy na każde ze spotkań. Pełna oferta znajduje się TUTAJ.

Komentarze