Kulomioci powalczą o medale, Swoboda chce spełnić swoje marzenie o finale!

Dwie szanse medalowe – tak wyglądało to w sobotę jeżeli chodzi o występy biało-czerwonych podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Londynie. Polacy mieli apetyt na nawet dwa krążki, bo przed dwoma laty w Pekinie złoty medal w rzucie dyskiem zajął Piotr Małachowski, trzeci był Robert Urbanek. W tegorocznym konkursie już tak dobrze nie było i nasi reprezentanci zajęli kolejno miejsca piąte i siódme. Główną atrakcją drugiego dnia mistrzostw był finał biegu na 100 m, którego sensacyjnie nie wygrał Usain Bolt. Zwyciężył Justin Gatlin.

Dziś kolejny dzień zmagań i znowu będziemy mieli przyjemność oglądania w akcji kilku Polaków. W eliminacjach biegu na 3000 m z przeszkodami wystartuje Krystian Zalewski, ale w jego sytuacji o podium w końcowym rozrachunku będzie niezwykle trudno. Urodzony w Drawsku Pomorskim biegacz ma w swoim dorobku srebrny medal mistrzostw Europy z 2014 roku, ale nie wydaje się, aby w stolicy Anglii miał szanse ten wynik powtórzyć. Zakwalifikowanie się do finału byłoby odebrane jako znakomity rezultat.

Chwilę później zaczną się eliminacje naszych skoczków o  tyczce, czyli Pawła Wojciechowskiego i Piotra Liska, którzy o medale z pewnością powalczą. Wojciechowski skoczył w tym roku już 5,93, co jest drugim wynikiem na świecie, Lisek w sezonie halowym pokonał poprzeczkę zawieszoną na równo 6 metrach. Przed dwoma laty… obaj stanęli na najniższym stopniu podium. Nie mielibyśmy nic przeciwko, żeby nie inaczej było i tym razem.

Na 400 m przez płotki na linii startu zobaczymy Piotra Dobka, a na płaskim dystansie jednego okrążenia będziemy mieli możliwość podziwiania aż trzech naszych pań: Justyny Święty, Małgorzaty Hołub i Igi Baumgart. Damian Czykier powalczy w pierwszej rundzie biegu na 110 m przez płotki, a nasze maratonki, Katarzyna Kowalska i Izabela Trzaskalska wystartują na królewskim dystansie. Medale? Będzie bardzo trudno.

Sesję wieczorną w polskich szeregach rozpoczną Ewa Swoboda i Rafał Omelko, którzy wczoraj zakwalifikowali się do półfinałów. Sporo szczęścia miał Omelko, którzy musiał czekać na wyniki innych biegów i z czasem wszedł do kolejnej rundy. Czekająca do ostatnich dni na zaproszenie IAAF Swoboda również z czasem zakwalifikowała się do półfinału, co już samo w sobie jest dla niej ogromnym sukcesem. Polka nie powiedziała jeszcze jednak ostatniego słowa.

Na Czykiera czeka ewentualny półfinał, o ile oczywiście się do niego zakwalifikuje, Marcelina Witek powalczy o wejście do finału w rzucie oszczepem kobiet. O 21:35 Michał Haratyk i Konrad Bukowiecki powalczą o medale w pchnięciu kulą. Większe szanse na zajęcie miejsca na podium ma ten pierwszy, który jest w znakomitej formie i już w pierwszym wczorajszym rzucie wszedł do kolejnej rundy. Bukowiecki miał trochę szczęścia w eliminacjach, gdyż o 1 cm pokonał… Jakuba Szyszkowskiego i to właśnie eliminując swojego kolegę z reprezentacji zameldował się w elicie. Tu na medal mamy spore szanse.

Z wielką ciekawością będziemy przyglądać się biegom półfinałowym na 800 m mężczyzn, w których zobaczymy aż trzech Polaków: Adama Kszczota, Marcina Lewandowskiego i Michała Rozmysa. Czy jest szansa, aby wszyscy nasi reprezentanci awansowali do finału? Tak, ale o to będzie niezwykle trudno. Więcej jak pewne, że w decydującej batalii będziemy mieli polski akcent.

Po sobotnich szansach medalowych, czas na dzisiejsze. Będziemy przyglądać się Haratykowi i Bukowieckiemu, bo to naprawdę może się udać. A może czeka nas niespodzianka i finał z udziałem Ewy Swobody? Oglądamy!

LV BET przygotował specjalne kursy na lekkoatletyczne mistrzostwa świata. Pełna oferta znajduje się TUTAJ. 

Komentarze