Kto z przytupem zakończy rundę?

Zbliża się przerwa na mecze reprezentacyjne, dlatego 15. kolejka Ekstraklasy zakończy się już dziś i obejrzymy trzy, a nie jak to zwykle bywa w niedzielę – dwa spotkania. Każda z występujących dziś sześciu drużyn w spotkaniu kończącym pierwszą rundę zmagań ma coś do udowodnienia. Co takiego? Przyjrzyjmy się każdemu przypadkowi z osobna.

 

Koniec rundy to zawsze czas pierwszych podsumowań, czas na dokonanie rachunku sumienia i ewentualnej deklaracji mocnego postanowienia poprawy. W chwili, gdy ma się za sobą rozegrane mecze z każdym rywalem, można oszacować siłę konkurencji, zrewidować swoje przedsezonowe założenia oraz wskazać pola, na których tkwią jeszcze rezerwy. O krytyczne podejście do problemu z pewnością dużo łatwiej, jeśli poprzedza je zwycięstwo. O trzy punkty powalczą więc dziś Termalica z Piastem, Zagłębie z Cracovią oraz Legia z Pogonią.

Termalica

Progres, jaki drużyna zaliczyła od momentu, kiedy na stanowisku trenerskim Mariusza Rumaka zmienił Maciej Bartoszek widoczna jest nie tylko gołym okiem, ale i w najbardziej obiektywny z możliwych sposobów – za pomocą liczb. Bilans Rumaka: 9 spotkań, 5 punktów; bilans Bartoszka: 5 meczów, 8 oczek. Drużyna w starciu z bezpośrednim sąsiadem w tabeli – Piast Gliwice legitymuje się tym samym dorobkiem punktowym – będzie nie tylko walczyć o wyższą pozycję w klasyfikacji rozgrywek po pierwszej rundzie zmagań. Ewentualne zwycięstwo byłoby także potwierdzeniem faktu, że drużyna zmierza w odpowiednim kierunku. A tym jest zakładana przed sezonem górna połówka tabeli Ekstraklasy.

Piast Gliwice

Historia trochę podobna do tej niecieczanskiej, dlatego właśnie bezpośrednia konfrontacja wydaje się tak interesująca. Tutaj też zawodzący zespół przejął z rąk Dariusza Wdowczyka Waldemar Fornalik, a po przerwie reprezentacyjnej zobaczyliśmy odmienione „Piastunki”. Może jeszcze nie punktujące w każdym meczu, ale na powrót wierzące we własne umiejętności, walczące do ostatniego gwizdka sędziego i dzięki temu – inkasujące kilka cennych punktów za sprawą goli strzelonych w doliczonym czasie gry. Podczas gdy „Wdowiec” skompromitował się, prosząc o „chociażby pół napastnika”, były selekcjoner dość szybko dotarł do głowy Michala Papadopulosa i Czech na powrót stał się czołowym strzelcem Ekstraklasy. Kto dziś wygra, przerwę reprezentacyjną spędzi w świetnym humorze.

Widać progres w grze Piasta Gliwice pod batutą Waldemara Fornalika.

Zagłębie Lubin

Ostatnio coś dostało się w tryby świetnie funkcjonującej na początku sezonu maszyny Piotra Stokowca. Miedziowi wygrali tylko jedno z ostatnich pięciu spotkań, licząc także Puchar Polski, w którym ulegli Koronie Kielce. W ten sposób zespół, który przez większość rozgrywek znajdował się na podium Ekstraklasy, rundę może zakończyć w środku tabeli. Ambicje włodarzy klubu i szkoleniowca są znane, wydaje się, że drużyna ma wszelkie przesłanki ku temu, żeby walczyć o medale. Jest długofalowa wizja, akademia dostarczająca uzdolnionych wychowanków, silny skład oparty w głównej mierze na krajowych piłkarzach i gwiazda w postaci Jakuba Świerczoka. Mecz z Cracovią to szansa na zakończenie pierwszej rundy na podium Ekstraklasy i potwierdzenie medalowych aspiracji. Teoretycznie „wystarczy” zagrać tak, jak w Pucharze Polskim w Krakowie. Wówczas Zagłębie wygrało z Cracovią 3:0…

Cracovia

Jak na razie największe rozczarowanie tego sezonu. Michał Probierz dokonał w zespole Pasów prawdziwej rewolucji i jak na razie sam jest jej największą ofiarą.  Drużynę ogarnia dziwny paraliż w końcówkach spotkań, w ostatnim kwadransie krakowianie stracili w tym sezonie zbyt wiele punktów. Należy jednak zauważyć także ostatni postęp w grze Cracovii, która pozostaje niepokonana od czterech kolejek. W meczu, w którym na trybunach będzie panować przyjazna atmosfera, na murawie sentymentów z pewnością nie będzie. Prawdopodobnie tylko zwycięstwo pozwoli zespołowi Michała Probierza rzutem na taśmę wydostać się na koniec rundy ze strefy spadkowej, w której przebywała praktycznie przez większość bieżących rozgrywek…

Cracovia zawodzi w końcówkach spotkań. W ten sposób przegrała między innymi derby Krakowa.

Pogoń Szczecin

Najpierw zwolniono trenera od przygotowania fizycznego, Paolo Terziottiego, szybko po nim z posadą pożegnał się Maciej Skorża. Owszem, działacze nie spełnili przedsezonowych obietnic złożonych szkoleniowcowi, zabrakło transferów, szczególnie w formacjach ofensywnych, ale przypomnijmy, że Portowcy mieli walczyć o poprawienie wyników z poprzednich sezonów, czyli ponownie zająć miejsca w grupie mistrzowskiej. Skład Pogoni z pewnością stać było na coś więcej, niż 2 zwycięstwa i 3 remisy w 14 spotkaniach! Szczecinianie pokazali chociażby w pucharowym, wygranym 3:0 meczu z Lechem, że grać w piłkę potrafią. Tym czasem w oczach gaśli Adam Gyurcso czy Spas Delev, na miarę talentu nie spisywał się Dawid Kort, odpowiedniego wsparcia brakowało Adamowi Frączczakowi, a Rafałowi Murawskiemu coraz bliżej do sportowej emerytury. W dzisiejszym spotkaniu drużynę poprowadzi asystent Skorży, Rafał Janas, ale podobno drużynę ma przejąć Jacek Magiera. Czy trenera, który z Legią sięgnął po mistrzostwo Polski, zobaczymy na trybunach stadionu imienia Floriana Krygera? Pogoń ma tylko iluzoryczne szanse, żeby rundy nie zakończyć na ostatnim miejscu w tabeli. Czy drużynę, która ostatni raz w meczu o stawkę wygrała 19 sierpnia (!) będzie stać na pokonanie Legii? Portowcy postarają się przekonać przede wszystkim samych siebie, że nie są głównym kandydatem do spadku.

Pogoń gra poniżej swoich możliwości. Zawodzi między innymi Dawid Kort.

Legia Warszawa

Mistrz Polski w zasadzie co kolejkę musi udowadniać to samo. Ale przede wszystkim Legia będzie chciała dziś nie tylko zakończyć pierwszą rundę zmagań na drugim miejscu w tabeli, ale i pokazać, że mając na koniec rundy mniej strzelonych goli niż ponad połowa ligowej stawki (!!), po raz kolejny stać ją będzie na obronę tytułu. Legioniści pod wodzą Romeo Jozaka bramki przede wszystkim przestali tracić. Licząc Puchar Polski, wygrali cztery ostatnie spotkania, w których tylko raz wyciągali piłkę s siatki. Na tę chwilę, przy tak słabej i nierówno grającej konkurencji Wojskowi są zdecydowanym faworytem całych rozgrywek, ale z pewnością będą chcieli to dziś potwierdzić. Najlepiej wygrywając w Szczecinie.

*

Dzisiejsze mecze Ekstraklasy wraz ze stawkami LV BET:

Termalica 2.2, remis 3.3, Piast Gliwice 3.15

Zagłębie Lubin 1.73, remis 3.7, Cracovia 4.6

Pogoń Szczecin 2.95, remis 3.45, Legia Warszawa 2.25

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

 

Komentarze