Kto trenerem Legii? Oto lista kandydatów

Mimo, że odpowiedź na pytanie „kto zostanie trenerem Legii Warszawa w przyszłym sezonie?” mamy poznać dopiero po zakończeniu bieżących rozgrywek, jest już lista nazwisk szkoleniowców, którzy są mniej lub bardziej poważnie rozpatrywani pod tym kątem. Co prawda na ostateczne decyzje bez wątpienia będzie miał wpływ wynik, jakim Wojskowi zamkną ten sezon Ekstraklasy, ale przyjrzyjmy się faworytom wyścigu o tę posadę.

Sytuacja jest oczywiście dynamiczna i szybko może ulec zmianie. W zestawieniu brakuje chociażby Gheorghe Hagiego, a ponoć „Maradona Karpat” również był zainteresowany przejęciem sterów w Legii i vice versa. Póki co jednak większe szanse zdają się mieć inni.

Południowo-wschodni trop

Oto, jak w swojej ofercie specjalnej szanse poszczególnych kandydatów ocenili eksperci z LV BET:
Temur Kecbaja – 1.5
Eduard Iordanescu – 2.4
Adam Nawałka – 7
Dean Klafurić – 9
Michał Probierz – 11
Stanislav Czerczesov – 16
Michał Żewłakow – 26
Franciszek Smuda – 51
Jerzy Engel -101
Arsene Wenger – 251

Temur Kecbaja

50-letni Gruzin był całkiem przyzwoitym piłkarzem, grał na pozycji skrzydłowego, a najlepszy okres jego kariery przypada na występy w Newcastle United. Jeśli chodzi o jego trenerską część jego przygody z piłką, to jest ona głównie związana z Cyprem, a dokładniej mówiąc – z Anorthosisem Famagusta Larnaka, gdzie zdobył dwa tytuły mistrzowskie oraz wprowadził drużynę do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Czyli dokonał tego, czym zainteresowani są włodarze Legii. Nie doczekał się natomiast sukcesów w roli selekcjonera reprezentacji Gruzji. Podobno jest już po słowie z Dariuszem Mioduskim i wywarł na prezesie Wojskowych dobre wrażenie. Sęk w tym, że podobnie mówiło się o Romeo Jozaku. W każdym razie to w obecnej chwili kandydat numer jeden.

Eduard Iordanescu

Eduard to syn trenerskiej legendy rumuńskiego futbolu, Anghela. Po zakończeniu kariery piłkarskiej 39-letni szkoleniowiec próbuje pracować na swoje własne nazwisko. Na razie pracował tylko w kraju, jeśli nie liczyć kilkumiesięcznego, nieudanego w sumie epizodu w CSKA Sofia. Pięć tygodni temu przestał piastować funkcję opiekuna Astry Giurgiu, zajmującej aktualnie piąte miejsce w tabeli rumuńskiej ekstraklasy. W karierze trenerskiej Edka nie ma absolutnie żadnych sukcesów, bo za taki nie uważamy finału Pucharu Ligi w 2015 roku, z ekipą Pandurii Targu Jiu. W 2016 roku był blisko objęcia posady trenera Lecha Poznań, ale koniec końców zdecydowano się na Nenada Bjelicę. Największym atutem Rumuna w jego sportowym CV wciąż wydaje się postać jego ojca i jego wielkie zasługi dla rodzimego futbolu…

Adam Nawałka

Nie można wykluczyć, że po Mistrzostwach Świata w Rosji z reprezentacją Polski pożegna się selekcjoner Adam Nawałka. Znawcy tematu twierdzą, że szkoleniowiec prędzej czy później dostanie swoją szansę na zachodzie, w poważnym klubie z silnej ligi. Ale z pewnością tej klasy szkoleniowiec, z taką etyką pracy byłby łakomym kąskiem dla krajowych klubów. Piłkarzy Ekstraklasy zna lepiej niż…niejeden z trenerów aktualnie pracujących w naszej lidze. Trzeba jednak zadać sobie pytania, czy Nawałka, jeśli rzeczywiście rozstałby się z reprezentacją, chciałby pakować się w takie bagno? Czy Legię byłoby stać na przebicie ewentualnych ofert zza granicy? Czy Mioduski zamierza czekać aż do zakończenia Mundialu z podjęciem decyzji? Zbyt wiele tu znaków zapytania, ale nie takie cuda nasza krajowa piłka już widziała.

Adam Nwałka za sterami Legii? Wykluczyć nie można, chociaż dużo tu zastrzeżeń i znaków zapytania/ fot. PressFocus

Dean Klafurić

Chorwat przejął drużynę w trybie awaryjnym od swojego poprzednika, Romeo Jozaka i jest uznawany jedynie za opcję tymczasową. Gra Legii co prawda wciąż nikogo nie rzuca na kolana, ale wyniki są póki co przyzwoite, w dodatku Wojskowi już zdobyli pierwsze trofeum, Puchar Polski. Gdyby klub z Łazienkowskiej wygrał także Ekstraklasę, co jest wciąż bardzo prawdopodobne, to Klafurić siłą rzeczy stałby się twarzą dubletu dla Legii. A gdyby pertraktacje z potencjalnymi kandydatami się przeciągały, bądź kończyły kolejnymi fiaskami, być może to właśnie Deanowi powierzono by misję kontynuowania swojego dzieła. Takiego scenariusza także nie można wykluczyć.

Michał Probierz

Aktualnemu trenerowi Cracovii jak dotychczas dane było prowadzenie tylko jednego polskiego klubu ze ścisłej, ligowej czołówki, bo takim wówczas była Wisła Kraków. Jagiellonia zespołem bijącym się o ligowe podium, a przy okazji maszynką do zarabiania kasy na transferach, stała się dopiero pod jego ręką. W Krakowie niby ma aktualnie komfortową sytuację, jego praca zaczyna przynosić owoce i niewykluczone, że w przyszłym sezonie Pasy będą walczyły o czołowe miejsca w Ekstraklasie, ale Legii podobno się nie odmawia. A Probierz wydaje się rozwiązaniem, które aktualnie mogłoby się sprawdzić w stolicy – to trener twardy, z wizją długofalowej pracy, znający świetnie realia krajowej piłki. A także bardzo chcący mieć na koncie mistrzostwo Polski. Z Legią mógłby swoje marzenie spełnić…

Stanisław Czerczesow

Jak stwierdził ostatnio Mateusz Borek, to ostatni trener z prawdziwego zdarzenia, który prowadził zespół ze stolicy. Rosjanin jednym spojrzeniem potrafił przywołać do porządku swoich podopiecznych, nie potrzebował do tego podniesionego głosu czy kar finansowych. Miał charyzmę i cieszył się autorytetem zarówno wśród swoich podopiecznych jak i włodarzy klubu. Odszedł z Legii w glorii mistrza Polski, między innymi dzięki temu tytułowi przyszło mu objąć reprezentację Rosji. Sbornej podczas Mundialu nie wróżymy jednak wielkich sukcesów, widocznie gwiazdy tamtejszej kadry są jeszcze bardziej rozpieszczone niż nasi ligowcy… Czy Stasiek nie chciałby powrócić tam, gdzie go szanują, nieźle płacą i gdzie są, mimo wszystko, warunki, żeby zrobić przyzwoity wynik sportowy, także na arenie europejskiej? W odpowiednich okolicznościach byłaby to z pewnością opcja, w której wszyscy mogliby poczuć się wygrani.

Stanisław Czerczesow – ostatni trener Legii z prawdziwego zdarzenia? /fot. Cyfrasport

Michał Żewłakow

Idziemy coraz bardziej w kierunku football fiction. Oczywiście Żewłakow był w Legii dyrektorem sportowym, ma na swoim koncie transferowe porażki i sukcesy. Czy wchodzi się jednak dwa razy do tej samej rzeki? W piłce takie sytuacje się zdarzają, tym bardziej, że „Żewłak” miałby wystąpić w innej roli. Nie wiemy natomiast czy jego samego kręci go kariera szkoleniowa i czy w ogóle wyobraża sobie siebie w tej roli. Z drugiej strony, jak wiadomo, Dariusz Mioduski lubi spełniać marzenia, bo tak właśnie było w przypadku Romeo Jozaka. Nie udało się, ale nie widzimy powodów, dla których prezes Legii nie miałby zaryzykować jeszcze raz? Kto bogatemu zabroni?

Franciszek Smuda, Jerzy Engel, Arsene Wenger

Skoro w naszej lidze nie jest poważnie, to niech będzie przynajmniej zabawnie, prawda? Czy tym nowym wyzwaniem, o którym mówił Wenger przy okazji odejścia z Arsenalu nie jest właśnie objęcie stanowiska managera w Legii?

Arsene Wenger trenerem Legii? Za trafienie takiego rozwiązania LV BET płaci wyjątkowo hojnie!

Franciszek Smuda walczy właśnie z Widzewem o awans na trzeci szczebel rozgrywek, ale obejmując zespół z Łodzi powiedział wprost – o rozpracowywaniu rywali to będzie myślał dopiero podczas meczów eliminacyjnych do Ligi Mistrzów, a w Legii europejskie puchary miałby tu i teraz. W stolicy już raz mu nie wyszło, ale Franz z pewnością chętnie odważyłby się na kolejne podejście. Z pewnością za trenerską ławką oraz zapachem szatni tęskni także cztery lata młodszy od Smudy Jerzy Engel. Nie mamy wątpliwości, że pod jego okiem Legia nie prezentowałaby się gorzej niż za czasów Jozaka…

A Wy macie swoich kandydatów na stanowisko szkoleniowca Legii ?

Oferty specjalne LV BET dotyczące piłki nożnej po kliknięciu w baner