Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Kryszałowicz: Musimy wyjść z kompleksu Polaka i przestać się wszystkich bać!

Reprezentacja Polski podczas mundialu w Rosji wystąpi w grupie H, w której jej rywalami będą reprezentacje Senegalu, Kolumbii i Japonii. Wyniki losowania przyjęty w naszym kraju z uśmiechem na ustach, a o komentarz w tej sprawie zapytaliśmy Pawła Kryszałowicza. Były reprezentant Polski był na mistrzostwach świata w 2002 i strzelił gola w wygranym 3:1 przez Polaków spotkaniu z USA.

Reprezentacja Polski podczas mundialu w Rosji wystąpi w grupie H, w której jej rywalami będą reprezentacje Senegalu, Kolumbii i Japonii. Wyniki losowania przyjęto w naszym kraju z uśmiechem na ustach, a o komentarz w tej sprawie zapytaliśmy Pawła Kryszałowicza. Były reprezentant Polski był na mistrzostwach świata w 2002 i strzelił gola w wygranym 3:1 przez Polaków spotkaniu z USA.

Panie Pawle, jak wrażenia po losowaniu?

Paweł Kryszałowicz: Grupa egzotyczna – nie ma co tu dużo ukrywać. Na pewno nie jest to najłatwiejsze dla nas losowanie. Patrząc na to, że to my byliśmy losowani z pierwszego koszyka, musimy uznać, że jesteśmy faworytem do wygrania, mimo że wszystkie zespoły są stosunkowo równe.

Senegal jest w stanie nam się postawić w pierwszym meczu? Każdy tę reprezentację pamięta z 2002 roku, kiedy sensacyjnie pokonali Francję.

PK: Od tamtego czasu minęły już lata świetlne – nie ma co na to patrzeć. My, jako drużyna, która wygrała swoją grupę, nie możemy na nikogo patrzeć i nikogo się bać. Nie trafiliśmy na żadną bardzo mocną drużynę, lecz na dobre, solidne, ale słabsze od nas zespoły. Musimy pojechać na mundial i nie kalkulować – obawa przed drużynami, takimi jak Senegal, w niczym nie pomoże. Po prostu – wyjść na boisko i zdecydowanie zwyciężyć. Inne zespoły na nas patrzyć powinni ze strachem.

7. drużyna w rankingu FIFA nie ma się kogo bać.

PK: To nie o to chodzi – nie powinna się bać zespołów ze średniej półki. To już nie te czasy, że na każdego trzeba patrzyć z obawą.

Pierwszy mecz z Senegalem rozegramy o godzinie 17, a eksperci telewizyjni od razu zauważają, że może być ciepło, co z kolei będzie atutem zespołu z Afryki. To będzie miało jakiś wpływ czy te rozmowy posunęły się zbyt daleko?

PK: Błagam cię! W Moskwie o godzinie 17 nie będzie 40 stopni. Nie myślmy o tym. Przygotujmy się dobrze na turniej i wygrajmy pierwszy mecz. Pogoda nie będzie miała na to żadnego wpływu. Wyjdźmy z „kompleksu Polaka”. Musimy się dla zasady wszystkich bać. Powtarzam – te czasy dla polskiego futbolu już się skończyły.

Nie lepiej byłoby dla nas rozegranie pierwszego meczu z Japończykami?

PK: Trudno jest jednoznacznie ocenić. Mamy bardzo wyrównaną grupę. Gdybyśmy zrobili ankietę wśród kibiców na całym świecie, kto jest faworytem do wyjścia z grupy, to pewnie wszyscy mówiliby o nas. Nie o Senegalu i nie o Kolumbii. Kolejność spotkań nie ma tu większego znaczenia.

Kolumbia mam wrażenie, że jest nieco zapomnianym zespołem i przez wielu lekceważonych, ale oni w 2014 roku grali bardzo ciekawy futbol i odpadli dopiero z Brazylią. Mówiono o nich, jako o czarnym koniu w walce o medale. Teraz będzie podobnie?

PK: Mają kilku naprawdę znakomitych zawodników, mają potencjał, ale czy stać ich na medale? Nie wydaje mi się.

Nie ma grupy śmierci…

PK: Są bardzo wyrównane grupy, ale nie ma typowej grupy śmierci, w której wszystkie zespoły są stawiane w roli faworyta do wyjścia. Najłatwiejsza chyba jest pierwsza grupa. Ta, w której gra Rosja.

Ozdobą pierwszej serii gier będzie konfrontacja Hiszpanii z Portugalią.

PK: Mecz na remis i potem każdy zespół wygra pozostałe spotkania. W grupie zwycięży ta drużyna, która więcej nastrzela.

Emocje towarzyszyły panu podczas losowania?

PK: Emocje zabiło to, że byliśmy w ostatnim koszyku. Jeżeli chodzi o mój stosunek do losowania, to patrzę na to z perspektywy kibica. Przed mundialem w 2002 roku patrzyłem na to inaczej, teraz już naprawdę mam na to inne spojrzenie.

To dobrze, że będziemy grali jako ostatni? Pierwszy mecz Polaków odbędzie się 19 czerwca.

PK: To dobrze. Przesiąkniemy atmosferą mundialu, oswoimy się z imprezą i lepiej się skoncentrujemy.

Widzi pan dużo analogii względem mundialu w 2006 roku? Tam też dwa zespoły egzotyczne – Ekwador i Kostaryka. Tu – trzy, ale i Kolumbia, i Senegal.

PK: Nie porównywałbym tego. Nasz futbol jest dziś w obecnie innym miejscu.

Na koniec: jest pan zadowolony z losowania?

PK: Myślę, że tak. Trafiliśmy do grupy, w której na starcie jesteśmy głównym faworytem do wyjścia. Nic, tylko swoją wartość udowodnić na boisku.