Krychowiak kontra Lisy, ciekawe spotkanie na Wyspach

Euforia po awansie na piłkarskie mistrzostwa świata minęła, wszyscy nasi piłkarze wrócili na ligowe boiska, by walczyć o punkty dla swoich zespołów. Zawodnikiem, który na boisku od meczu z Czarnogórą jeszcze się nie pojawił jest Grzegorz Krychowiak, który dopiero dziś wieczorem będzie bronił barw West Bromwich Albion. Rywalem zespołu Polaka będzie Leicester City.

Euforia po awansie na piłkarskie mistrzostwa świata minęła, wszyscy nasi piłkarze wrócili na ligowe boiska, by walczyć o punkty dla swoich zespołów. Zawodnikiem, który na boisku od meczu z Czarnogórą jeszcze się nie pojawił jest Grzegorz Krychowiak, który dopiero dziś wieczorem będzie bronił barw West Bromwich Albion. Rywalem zespołu Polaka będzie Leicester City.

Sensacyjny mistrz Anglii z sezonu 2015/2016 w poprzednich rozgrywkach radził sobie już zdecydowanie gorzej, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że również i tym razem zamiast medalu na koniec kampanii będzie co najwyżej miejsce w środku stawki. Na ten moment Lisy zajmują 18. miejsce w stawce i po siedmiu rozegranych meczach mają na swoim koncie tylko 5 punktów. Jak do tej pory jedno zwycięstwo ekipa z King Power Stadium świętowała 19 sierpnia podczas pierwszego spotkania przed własnymi kibicami. Problem w tym, że od tamtego czasu minęły już prawie dwa miesiące, Craig Shakespeare miał dwa razy czas podczas przerw reprezentacyjnych na dojście ze swoją drużyną na właściwą drogę. Niestety – bezskutecznie. Warto jednak zauważyć, że Leicester w wielu meczach tego sezonu nie grało źle. Jesteśmy ostatnimi osobami do tego, by bronić drużynę po przegranych meczach, ale w każdym ze spotkań Lisy podjęły walkę i przy odrobinie szczęścia mogły pokusić się o zwycięstwo. Oto komplet wyników Leicester z tego sezonu:

Arsenal – Leicester 4:3

Leicester – Brighton 2:0

Manchester United – Leicester 2:0

Leicester – Chelsea 1:2

Huddersfield – Leicester 1:1

Leicester – Liverpool 2:3

Bournemouth – Leicester 0:0

Jak widać – za Lisami spotkania z United, Arsenalem, Chelsea i Liverpoolem, a poza konfrontacją z Czerwonymi Diabłami Leicester wszystko przegrywało jedną bramką w każdym z tych spotkań trafiając do siatki rywali. Czy ten bilans mógłby wyglądać nieco inaczej? Nie ma co gdybać, ale na pewno nie należy już dziś spisywać na straty ekipy, która nie dość, że miała trudny terminarz na początku sezonu, to jeszcze najgorsze najprawdopodobniej ma już za sobą.

Krychowak czeka na pierwsze zwycięstwo w nowym klubie

WBA wraz z Krychowiakiem czeka na zwycięstwo

Opinię w nowej drużynie Polak wyrobił sobie dobrą, ale jak sam słusznie zauważył podczas wywiadów przed meczami reprezentacji – najważniejsze są zwycięstwa jego drużyny. Tych póki co nie ma, mimo że od kiedy Polak zawitał do Anglii, to rozegrał już w barwach WBA pięć spotkań w pełnym wymiarze czasowym. Jak na ten moment – jedna asysta, co jak na pozycję defensywnego pomocnika jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Sam Krychowiak, co bardzo nam się podoba, wolałby zagrać słabsze zawody, byle tylko jego ekipa odniosła cenne zwycięstwo, które pomoże im się wspiąć w ligowej tabeli.

WBA – najlepsze miejsce dla Krychowiaka do odbudowy?

Pytanie, które wielu dziennikarzy zadało Grzegorzowi milion razy podczas przerwy reprezentacyjnej. Co cieszy – sam zainteresowany za każdym razem odpowiadał zgodnie – tak, to dla mnie najlepsze miejsce do kontynuowania kariery. Ciekawi jesteśmy, jak po tym obiecującym początku Krychowiak poradzi sobie po przerwie reprezentacyjnej. Wiadomo jak to jest – gdy idzie, to najlepiej mecze jest rozgrywać co trzy, cztery dni. Wtedy każda przerwa może skończyć się wybiciem z rytmu, a co za tym idzie, skończeniem nie najgorszej serii. WBA ostatni mecz grało 30 września, czyli 17 dni temu. Trochę długi ten rozbrat. Z drugiej jednak strony, reprezentant Polski w tym czasie wystąpił w dwóch meczach od deski do deski z orzełkiem na piersi i miał wymierny wpływ na to, że nasz zespół awansował na mundial do Rosji. Z uśmiechem na ustach Krychowiak powinien dziś wyjść na boisko i pokazać się z dobrej strony. Fajny okres w jego życiu w ostatnich tygodniach może mu tylko pomóc w dobrym występie przeciwko Leicester.

Jamie Vardy – ostatnia nadzieja Leicester?

Jak do tej pory reprezentant Anglii ma na swoim koncie 5 goli, czyli więcej niż wszyscy pozostali piłkarze Leicester (4 trafienia). Wardy w klasyfikacji strzelców po siedmiu kolejkach jest na 7. miejscu, co samo w sobie jest wynikiem bardzo dobrym, ale odnosimy wrażenie, że niedługo zacznie być na King Power Stadium dla niego za ciasno. Widać gołym okiem, że spektakularny sukces z kampanii 2015/2016 był sukcesem, ale co najwyżej tylko incydentalnym, a Vardy, który ma przed sobą jeszcze jakieś trzy, może cztery lata na najwyższym poziomie, chciałby jeszcze coś w futbolu wygrać. Nie wybiegajmy za daleko w przyszłość, skupmy się na meczu z WBA – Vardy będzie z pewnością bardzo groźny i jeżeli mielibyśmy kogoś typować do zdobycia bramki, to właśnie jego.

Czy West Bromwich Albion z Grzegorzem Krychowiakiem po raz pierwszy, od kiedy Polak jest w angielskim zespole, wygra na Wyspach? LV Bet przygotował ofertę na ten mecz, która znajduje się TUTAJ.