Krajowa dominacja, europejska klapa. Jakie nastroje panują w Paryżu?

Zbliża się koniec sezonu niemalże we wszystkich ligach świata, w wielu z nich rozstrzygnięcia są już znane. W Anglii, Niemczech i Francji od kilku tygodni zabawa zupełnie straciła sens, gdyż finalne wszystko jest już wiadome i każdy grzecznie czeka, aż oficjalnie będzie można zakończyć rozgrywki. Nie wszystkie zespoły jednak, które mogą cieszyć się ze zdobytych laur w swoich krajach, są dumne z tego, co udało się osiągnąć na przestrzeni sezonu 2017/2018.

Skupmy się na PSG, czyli drużynie, która podczas letniego okienka transferowego budziła najwięcej naszych emocji. Wielkie transfery, mocarstwowe plany oraz chęć zrewanżowania się za nieudany poprzedni sezon – to wszystko powodowało, że wielu piłkarskich ekspertów upatrywało w drużynie spod Wieży Eiffla faworyta do sięgnięcia po Puchar Europy. Czas jednak pokazał, że Neymar i spółka na blask fleszy muszą jeszcze poczekać.

Co udało się PSG w tym sezonie osiągnąć?

Na pewno PSG powróciło na tron jeżeli chodzi o krajowe podwórko. Przed rokiem we Francji działo wiele dziwnych rzeczy, a jak królik z kapelusza wyskoczyło Monaco, które było największym odkryciem w całej Europie. Drużyna z Paryża nie wygrała ligi, która wydawała się być zmonopolizowana tak, jak włoska czy niemiecka. Tym razem słabsza niż przed dwunastoma miesiącami ekipa z Księstwa już takiego oporu nie postawiła i PSG mogło spokojnie zdobyć mistrzostwo kraju. Patrząc jednak na to wszystko z biznesowego punktu widzenia, inaczej nie miało prawa być. Bogatszy, większy i bardziej renomowany klub zdystansował ten mniejszy – normalna kolej rzeczy.

Na pewno PSG osłabiło swojego największego rywala, czyli właśnie Monaco. Przed rokiem podziwialiśmy wchodzącego do wielkiej piłki Mbappe, który dziś mieszka już w Paryżu i gra dla PSG. Ekipa ze stolicy postąpiła tak, jak robi Bayern w Bundeslidze – kupuje najlepszych zawodników wyróżniających się w słabszych zespołach. Po pierwsze, osłabiany jest największy rywal, po drugie, klub sięga po zawodnika sprawdzonego i wyróżniającego się w danej lidze. PSG wyciągając z Monaco Mbappe zrobiło kolejny krok w kierunku budowy własnego imperium.

Na pewno należy oddać PSG to, że dokonało wręcz niemożliwego, czyli wyciągnęło z Barcelony Neymara. Zgoda, dziś, z perspektywy niemalże całego sezonu, nie wszyscy fani mistrzów Francji są zadowoleni z tego, co pokazał Brazylijczyk, ale w pespektywie kilku najbliższych lat z pewnością jest to spektakularny ruch. Przenosiny Neya do PSG miały miejsce bardzo dawno temu, ale podsumowując cały sezon w ich wykonaniu, w tym oczywiście okienko transferowe, więc należy oddać ekipie z Paryża to, że dokonała spektakularnego transferu.

Na pewno PSG nie osłabiło się znacznie w stosunku do poprzedniego sezonu. Dużo mówiło się o odejściu Verrattiego, Di Marii, chodziły słuchy o zmianie barw klubowych przez Cavaniego. Nic takiego się nie stało i po słabym sezonie 2016/2017 nikt nie opuścił Paryża. To również należy zapisać drużynie na plus.

PSG ponownie dominuje we Francji, ale przed sezonem plany były bardziej ambitne

Czego nie udało się PSG w tym sezonie osiągnąć?

Nie udało się wygrać Ligi Mistrzów. Jedyny dobry moment w tym sezonie Champions League to wygrany mecz grupowy z Bayernem Monachium i początek pierwszego spotkania przeciwko Realowi Madryt. Po raz kolejny okazało się, że wielkie transfery oraz zainwestowane pieniądze nie pomogły paryżanom osiągnąć tego, co jest celem nadrzędnym właścicieli PSG – dominacji w Europie. Biorąc pod uwagę, że w momencie konfrontacji z Realem ten był w sporym kryzysie, na pewno nie pozwala to wystawić pozytywnej oceny drużynie PSG.

Nie udało się zbudować drużyny, która za rok będzie próbowała podbić Europę. Zgoda – rok temu ściągnięto Neymara i Mbappe, ale zaraz Unai Emery odejdzie z klubu i w jego miejsce przyjdzie nowy trener, który być może będzie miał inny pomysł na budowanie zespołu. Z jednej strony to dobrze – coś trzeba pozmieniać chcąc zwyciężać z największymi w Europie, z drugiej jednak zawsze w takiej sytuacji istnieje ryzyko, że domek z kart się rozsypie i trzeba będzie go układać od nowa.

Nie udało się sprawić, by każdy kibic piłkarski na świecie zaczął traktować PSG naprawdę poważnie. Wiadomo – potencjał w Paryżu jest ogromny, ale sceptycznie patrzący na świat fan kopanej przestaje się po mału nabierać na to, że PSG to naprawdę solidna ekipa, która potrafi ograć Real, Barcelonę lub Bayern. Nie udało się w ciągu całego sezonu rozegrać takiego meczu, o którym wszyscy długo by mówili. Pamiętamy oczywiście o zwycięstwie z Bayernem jesienią, ale to było bardzo dawno temu i tak naprawdę nie miało żadnego znaczenia. To ekipa z Bawarii wygrała zmagania w tamtej grupie i wyprzedziła paryżan po sześciu spotkaniach.

Zastanawiamy się, jakie odczucia towarzyszą teraz osobom zarządzającym PSG. Czy one cieszą się, że ich drużyna wróciła na właściwe tory jeżeli chodzi o rozgrywki ligowe, czy mimo wszystko panuje niepokój, że po raz kolejny nie udało się zwojować Europy. Przykłady ligi angielskiej i francuskiej, w której mistrz jest znany bardzo szybko, pokazują, ze takie zespoły w Europie nie potrafią sobie poradzić z najlepszymi. Ambicje PSG są chyba jednak dużo większe, niż absolutna dominacja w kraju położonym nad Sekwaną.

29 kwietnia, godzina 21 | PSG – Guingamp

Zwycięstwo PSG: 1,09

Remis: 10

Zwycięstwo Guingamp: 23

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem