Kowalczyk ostro o reprezentancie: „Euro to nie impreza integracyjna. Powinien skończyć”

Wojciech Kowalczyk w "Stanie Futbolu" w swoim stylu odniósł się do tematu reprezentacji Polski i powołań, jakie może na mistrzostwa Europy wysłać Jerzy Brzęczek. Czy miał rację?

Szacunek dla Kuby, po Lewandowskim to jest najlepszy piłkarz ostatniego 10-lecia, nie będę z tym polemizował. Ale nie jedziemy na imprezę rekreacyjną, nie tak, jak to było na tym busie napisane na Euro w Austrii: „bo liczy się sport i dobra zabawa”. Nie, to nie jest dobra zabawa. Kiedyś się bawiło, a teraz się gra. Jadą najlepsi”, powiedział w „Stanie Futbolu” były reprezentant Polski i srebrny medalista igrzysk olimpijskich w Barcelonie, Wojciech Kowalczyk.

– Dla Kuby Błaszczykowskiego pożegnalny mecz z Holandią w Lidze Narodów, bo głupio go żegnać z Finlandią. I dziękujemy za wszystko – dodał „Kowal”.

Pytanie, czy ma rację? Jakub Błaszczykowski wiosną imponuje formą w Ekstraklasie. W ostatnich trzech meczach zdobył trzy bramki – w tym jedną z rzutu wolnego, uderzając piłkę nie do obrony. Kowalczyk jednak również do tego ma zastrzeżenia. – Kuba strzelił ostatnio kilka bramek, z wolnego, z karnych, z piłki stojącej. W reprezentacji Lewandowski nie da mu podejść ani do wolnego, ani do karnego, więc te bramki na Euro odpadają – skwitował.

Obiekcje wobec powołań do kadry Kuby miał również swego czasu Zbigniew Boniek. – Jeśli Kuba nie będzie grał, nie ma prawa przyjeżdżać na reprezentację. Zasady muszą być – powiedział prezes PZPN. Błaszczykowski odniósł się do tego z klasą: – Podobna opinia, z tego co wiem, była przed Euro 2016. Dlatego podchodzę do tego spokojnie, bo wiem, że życie zawsze pokazuje, jak jest i boisko wszystko weryfikuje – powiedział.

– Każdy ma prawo do swojej opinii. Nie to, że nie zabolało, ale podchodzę do tego spokojnie, bo już parę razy słyszałem tego typu rzeczy – dodał.

Teraz słyszy ponownie, ale w przeciwieństwie do sytuacji, w której nie grał w klubie – teraz ma za sobą argumenty. Konkurencja w postaci Kamila Grosickiego, strzelającego w Chorwacji Damiana Kądziora, młodego Sebastiana Szymańskiego, notującego dobry powrót do polskiej ligi Pawła Wszołka czy grającego w niej od dawna Kamila Jóźwiaka nie śpi.

Tyle, że Błaszczykowski nie tylko od nich nie odstaje, ale może być siłą reprezentacji. Skoro nie patrzymy na wiek, a na to, by w drużynie narodowej na wielkim turnieju grali najlepsi. Kuba od lat jest jednym z najlepszych, a wiosną jego forma zdaje się to udowadniać.

Kuba to żywa legenda, to dobry duch szatni, to doświadczenie i gwarancja zaangażowania w biało-czerwonej koszulce. To człowiek, który nawet wchodząc z ławki rezerwowych może być dużą wartością dodaną. Tak jak w meczu z Portugalią, kiedy po wejściu na boisko pięknym golem uciszył wielu, którzy naśmiewali się z powołania legendarnego już skrzydłowego reprezentacji Polski. Ściskamy kciuki, by uciszył jeszcze nie raz…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem