Koronawirus zabierze tytuł Liverpoolowi?! Angielskie kluby w specjalnej zmowie

Anulowanie sezonu to pomysł, który skrzywdzi najbardziej tych, którzy w ciągu rozgrywek wykonali kawał dobrej roboty i byli blisko sukcesów. Jak donoszą angielskie media, kluby Premier League poszły po rozum do głowy na wypadek, gdyby ktoś rozum stracił. I same zgodnie uznały, że tytuł należy się The Reds.

Piłkarze Jurgena Kloppa po bardzo dobrym, ale przegranym po dogrywce meczu z Atletico Madryt na Anfield stali się bohaterami memów, które tylko nasiliła epidemia koronawirusa. W sieci krążył zwłaszcza zestaw wyników, który dotyczył tego sezonu The Reds:

„Wygramy wszystko!”
Aston Villa 5 – 0 Liverpool.
„Zagramy bez porażki w lidze”.
Watford 3 – 0 Liverpool.
„Wygramy potrójną koronę!”.
Chelsea 2 – 0 Liverpool.
„Sięgniemy po dublet!”.
Atletico 4 – 2 Liverpool.
„Zdobędziemy chociaż mistrzostwo Anglii, pierwsze od wielu lat…”.
COVID 19 – 18 Liverpool.

Okazuje się jednak, że aż tak czarnego scenariusza dla kibiców Liverpoolu świat nie przewiduje. Najlepszy ich sezon ligowy od lat, w którym wypracowali sobie aż 25 punktów przewagi nad drugim w tabeli Manchesterem City, zostanie zakończony upragnionym przez wszystkich w Merseyside mistrzostwem.

I to nawet, jeśli dziewięć kolejek nie zostanie rozegranych. Pozostałe kluby, zdaniem „Telegraph”, zdają sobie sprawę, że piłkarzom Kloppa wystarczyło w nich wygrać tylko dwa razy, by matematycznie sięgnąć po tytuł.

Co ciekawe, w Anglii prawdopodobnie zastosują dokładnie ten sam scenariusz, o którym pisaliśmy kilka dni temu na łamach ŁączyNasPasja w kontekście rozgrywek w Polsce: „Ktoś przez cały sezon starał się, dokonał odpowiednich wzmocnień, wygrywał mecze – i to wszystko na nic? Inny zawalił sprawę, doznawał wielu porażek, jest na dnie tabeli, a to wszystko ma mu ujść na sucho ze względu na zdarzenie losowe? Trzeba przyznać, że z tych dwóch opcji zdecydowanie lepsza wydaje się ta druga”.

Dlatego też polecaliśmy przyjrzeć się pomysłowi przyspieszonej reformy i powiększenia ligi już teraz, bez spadkowiczów i z dwiema drużynami awansującymi z pierwszej ligi. Przyszły sezon z jednym spadkowiczem i tak miał wyglądać komicznie. Pomysł, by nikogo nie karać, a zaangażowanych nagrodzić wydaje się najrozsądniejszy.

Na takowy wpadli w Anglii, choć reformy powiększenia Premier League nie przewidywali. Wiele wskazuje jednak na to, że sezon nie będzie dokończony, a przed przyszłym zobaczymy dwa awanse i żadnego spadku.

Wiadomo, że najsprawiedliwszym rozwiązaniem byłoby dogranie tych spotkań. Gdy takiej możliwości w najbliższym czasie nie będzie, a sezon zostanie zakończony – m.in. z powodu kończących się kontraktów piłkarzy – to zdecydowanie lepiej jest jak najmniej drużyn skrzywdzić, aniżeli sezon anulować. Ta pierwsza opcja daje w tej chwili awans drużynom Polaków: WBA z Kamilem Grosickim czy Leeds z Mateuszem Klichem. Jednocześnie, nikomu nie odbierze się szansy wygrzebania ze strefy spadkowej.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem