Kontuzje plagą NBA. Golden State Warriors i Boston Celtics bez swoich najważniejszych graczy

Gordon Hayward, DeMarcus Cousins, Kristaps Porzingis już jakiś czas temu zakończyli grę w sezonie NBA z powodu kontuzji. Czarna seria trwa w najlepsze i właśnie zabrała nam na jakiś czas kluczowych graczy drużyn, które w opinii wielu mogą spotkać się w Finale NBA. Boston Celtics straciło Kyriego Irvinga, a Steph Curry wypadł z rotacji Golden State. Dla obu ekip jest to naprawdę duży problem, bo zarówno Irving, jak i Curry to architekci sukcesu swoich zespołów i centralne punkty, na których drużyny opierają grę.

Kyrie Irving od jakiegoś czasu narzekał na ból lewego kolana, dlatego zdedydowano się przeprowadzić operację już teraz, kiedy Boston Celtics mają zapewnione miejsce w Playoffach, aby rozgrywający Celtów nie pogłębił urazu, który wykluczyłby go z gry na dłużej. Sztab medyczny drugiej najlepszej drużyny na Wschodzie prognozuje, że Irving wypadnie z gry na maksymalnie sześć tygodni. Playoffy rozpoczynają się już za trzy, zatem jest duże prawdopodobieństwo, że nie zobaczymy Kyriego w pierwszej rundzie fazy postsezonowej.

Dobre wieści są takie, że Boston nadal potrafią wygrywać bez swojego podstawowego rozgrywającego. Mają bez niego bilans 8-4, ale Irving jest jednak motorem napędowym drużyny z Massachusetts. Celtowie jednak będą potrzebować Kyriego zdrowego w 100%, jeśli zamierzają walczyć o najwyższe cele w tegorocznej kampanii, a przeszkodę mogą napotkać już na początku Playoffów. Wiele wskazuje na to, że ich przeciwnikiem będą Miami Heat, którzy wygrali z nimi serię spotkań w sezonie regularnym 2-1.

Golden State Warriors także mają powody do zmartwień, ponieważ Steph Curry właśnie dopiero co wypadł z rotacji z powodu zerwania więzadła bocznego piszczelowego (II stopień) w kolanie, a jego powrót na parkiety NBA jest póki co wielką niewiadomą.

Mówi się o okresie od trzech aż do ośmiu tygodni. Dla Warriors to spełnienie najgorszego scenariusza z możliwych.

Curry jest najważniejszą postacią, a jego drużyna rzuca o 14.9 punktów/mecz mniej, gdy rozgrywający nie przebywa na boisku. Historia lubi się powtarzać – podobną sytuację Wojownicy mieli w 2016 roku, gdy Steph zerwał to samo więzadło, aczkolwiek był to wówczas I stopień kontuzji i point guard wrócił już po czterech pierwszych meczach w pierwszej rundzie Playoffs. Warriors jednak zaprzepaścili wówczas w Finale przewagę 3-1 i Mistrzami NBA zostali Cleveland Cavaliers. Każdy kto śledzi amerykańską koszykówkę, z pewnością dobrze pamięta te wydarzenia. W zeszłym roku natomiast to Kevin Durant wypadł z rozgrywek ze względu na kontuzję łydki.

“Dobrą rzeczą jest to, że już byliśmy w takiej sytuacji. W zeszłym roku z KD. Jesteśmy dobrej myśli, że uda nam się to przezwyciężyć i wiemy też, że Steph potrafi wrócić silny po kontuzji. Jest więc sporo szans, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, wróci w pewnym momencie w Playoffach i my będziemy w gazie. Taki jest cel.” – mówił Steve Kerr, trener Golden State Warriors.

Boston ma o tyle łatwiej, że Brad Stevens ma z czego szyć. Pomimo szpitala w Celtics jest w stanie wykrzesać z tej ekipy maksimum i nie zdarzyło się jeszcze, żeby nie miał dostępnych wszystkich najważniejszych zawodników ze swojej rotacji. Jayson Tatum nadal pozostaje w grze, Al Horford tak samo. Problem w Golden State Warriors jest inny – w ostatnich meczach występowali bez swojej wielkiej czwórki.

Thompson, Curry, Green, Durant wypadli ze względu na urazy, a z resztą w ciągu całego sezonu wielokrotnie Kerr nie miał możliwości startować pełną piątką. Różnica w stosunku do zeszłego roku, kiedy wypadł ważny gracz – Durant – jest taka, że oni byli wówczas przyzwyczajeni do gry bez niego. Durant był nowym zawodnikiem, którego należało wkomponować w rotację, ale trzon ekipy pozostał niezmieniony.

W tym wypadku kontuzja Curry’ego jest problemem większego kalibru niż rok temu kontuzja Duranta. Ofensywa Warriors jest zbudowana wokół Stepha.

To tylko pokazuje, jak bardzo należy w sporcie liczyć się z tym, że wydarzenia zmienić mogą swój bieg o 180 stopni. Koszykówka jako sport dynamiczny i bardzo kontaktowy jest dyscypliną, w której zawodnicy są w dużym stopniu narażeni na wszelkiego rodzaju urazy. Z drugiej strony, sportowa medycyna jest tak zaawansowana, że lekarze potrafią wyprowadzić na prostą naprawdę skomplikowane i trudne przypadki. Mimo wszystko, nie byłabym taka optymistyczna w kontekście obu tych kontuzji.

Wypadnięcie z gry na tak ważnym etapie rozgrywek zawsze dostarcza tysiąca znaków zapytania, ale najważniejszym z nich jest to, na ile najważniejsze element układanki zarówno Kerra, jak i Stevensa będą w stanie złapać rytm i wrócić do poprzedniej formy. Gigantyczna skala talentu w zespole to nie wszystko. Liczy się przede wszystkim zdrowie.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem