Kontuzja Neymara w jednostronnym Le Classique

Po raz czwarty w piątej z ostatnich wizyt na Parc des Princes ekipa Oympique Marsylia nie zdobyła nawet gola podczas hitu rozgrywek Ligue 1. PSG bez większych problemów rozprawiło się z trzecią drużyną w tabeli, a największym zmartwieniem trenera gospodarzy Unaia Emery’ego po tym meczu może być groźnie wyglądający uraz, którego nabawił się Neymar. Brazylijczyk na noszach opuścił murawę.

Po porażce poniesionej w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów w Madrycie na ligowym podwórku paryżanie wyżyli się na drużynie Strasburga, aplikując jej 5 bramek. Większy opór PSG miała stawić ekipa z Marsylii podczas Le Clasigue na Parc des Princes. Co ciekawe, to pierwszy z dwóch meczów, jakie te utytułowane zespoły rozegrają na przestrzeni trzech dni, ponieważ do kolejnej konfrontacji dojdzie w środę w ramach rozgrywek Pucharu Francji.

Kryzys Mbappe? No nie…

Spotkanie zapowiadało się naprawdę ciekawie, bo w meczach obu drużyn goli w tym sezonie nie brakuje. Jak pisaliśmy przy okazji tekstu o najciekawszych spotkaniach weekendu:

To, że PSG z trójką atakujących Neymar-Cavani-Mbappe strzeli bramkę jest pewne niemal tak, jak podatki i śmierć Kopernika. 26 meczów ligowych, 81 bramek – ta statystyka mówi wszystko. W 20 na 26 kolejek w spotkaniach z udziałem podopiecznych Unaya Emery’ego padały przynajmniej trzy bramki. Średnia goli na Parc des Princes to 4.6! Marsylia zajmuje trzecie miejsce, w jej meczach także często piłkarze trafiają do siatki (m.in. 6:3 z Metz trzy tygodnie temu). Nie będziemy zdziwieni, jeśli zobaczymy cztery bramki.

Najwięcej wątpliwości budziła ewentualna bramka autorstwa Kyliana Mbappe. Wiele mówiło się o tym, że złote dziecko francuskiej piłki od początku roku przeżywa słabszy czas. Tylko jeden gol strzelony w lidze, czerwona kartka w meczu pucharowym, kilka „pustych przebiegów” jeśli chodzi o statystyki bramek i asyst.

Kryzes? Kylian Mbappe strzela gola i dementuje / fot. PressFocus

Tym czasem 19-latek już w jednej z pierwszych sytuacji meczu pokazał, że głosy mówiące o kryzysie są przesadzone. Skrzydłowy wykorzystał błąd Amaviego, zszedł do środka boiska, przełożył sobie piłkę na lewą nogę i przy bliższym słupku posłał ją do siatki. A że obrońcy Olympique nie mieli tego wieczoru najlepszego dnia, kwadrans później, po zagraniu Neymara piłkę do własnej siatki posłał Rolando. Paris Saint Germain niepodzielnie panowało na boisku, a w pierwszej połowie uwagę zwróciła jeszcze „wędka” dla elektrycznego Ocamposa, który najpierw dostał żółtą kartkę za brutalny faul na Danim Alvesie, która równie dobrze mogła okazać się czerwoną, a potem ewidentnie dalej grabił sobie u sędziego. Ściągnięcie go z boiska już po 38 minutach gry było najlepszym zagraniem gości w całej pierwszej połowie…

Gdzie ta chemia?

Kolejnym problemem, na który ponoć cierpią paryżanie, to brak współpracy największych gwiazd zespołu: Neymara i Cavaniego. W meczu z Realem zwracano uwagę, że Brazylijczyk przez 90 minut ani razu nie podał do Urugwajczyka, co wydaje się wprost nieprawdopodobne. Przypadek? Być może. Ale gdy na początku drugiej połowy najdroższy piłkarz świata przedarł się lewym skrzydłem i dograł piłkę w pole karne do starszego kolegi, ten odwrócił się w kierunku bramki z rywalem na plecach i było już 3:0. Czy ta asysta to efekt reprymendy dla obu piłkarzy ze strony szkoleniowca, Unaia Emeryego? Przekonamy się, gdy na Parc des Princes przyjedzie poważniejszy rywal, niż marsylczycy… Mamy tu na myśli oczywiście Królewskich w Champions League. A tam mogą się zacząć schody, bo…

Gdzie drwa rąbią…

…tam wióry lecą. Gdy losy spotkania zostały już w praktyce przesądzone, goście zaczęli nieco odważniej atakować, a na murawie rozpoczęła się rąbanka.

Uraz Neymara wyglądał dość poważnie – czy Brazylijczyk zagra w meczu rewnżowym Ligi Mistrzów przeciwko Realowi?/ PressFocus

Łącznie sędzia pokazał zawodnikom obu zespołów aż 11 żółtych kartek, a ofiarą podwyższonego poziomu agresji w końcowych fragmentach spotkania został Neymar, który doznał dość groźnie wyglądającego urazu kostki. Skręcenie? Zerwanie torebki stawowej? Na tę chwilę ciężko to stwierdzić, ale Brazylijczyka może zabraknąć nie tylko w środowym meczu przeciwko Olympique, ale i w rewanżowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Realem Madryt.

Prawdopodobnie na głowę hiszpańskiego szkoleniowca po raz kolejny posypią się gromy, ponieważ w chwili, gdy atmosfera na boisku zrobiła się gorąca, a wynik 3:0 był bardziej niż komfortowy, nie zdjął gwiazdora z boiska. Najważniejsze rozstrzygnięcia w Le Clasique zapadną więc najprawdopodobniej w gabinetach medycznych Paris Saint Germain…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem