Kontrowersyjna decyzja w klubie Polaków. Wszyscy odradzają!

Spośród wszystkich europejskich krajów, najbardziej dramatyczna sytuacja związana z rozprzestrzenianiem koronawirusa wciąż występuje w Italii. Wirus zbiera tragiczne żniwo, setki ofiar śmiertelnych każdego dnia. Wojsko pomaga dyscyplinować obywateli. W tych okolicznościach Antonio de Laurentiis, właściciel Napoli, ogłasza, że zespół Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego... w najbliższą środę ma wznowić treningi.

Nie ma mowy o plotkach, o tym, że ktoś źle coś usłyszał. Napoli wydało w tej sprawie komunikat na swoich oficjalnych kanałach komunikacji. Drużyna ma wrócić do zajęć 25 marca.

Sytuacja w Neapolu jest o wiele lepsza niż choćby w Lombardii (okolice Mediolanu, Bergamo). W Kampanii do tej pory odnotowano 837 zakażeń wirusem. Mieszkańcy muszą mieć się jednak na baczności, by uchronić się przed dramatem, który dotkliwie i w dużo większym stopniu dotyka inne części kraju. Władze zachęcają obywateli do zgłaszania na policję ludzi nieprzestrzegających ustanowionych zakazów. Wojsko dba o to, by ograniczenia wynikające z rozporządzeń rządu były respektowane.

 

Jak do tego ma się decyzja właściciela klubu Serie A? Zupełnie nijak. „Federazione Medici Sportivi” wydała opinię, że treningi wszystkich klubów powinny być zawieszone co najmniej do 13 kwietnia. Decyzję o Napoli skrytykował również związek zawodowy piłkarzy.

Damiano Tomassi, prezydent związku piłkarzy:

„Właściciele niektórych klubów są jak muzycy na Titanicu. Statek tonie, a oni wciąż grają. Nie czują powagi sytuacji.”

 

O chęci szybkiego powrotu mówi się także w Cagliari czy Lazio. Władze rzymskiego klubu chciałyby, aby piłkarze póki co pracowali indywidualnie w ośrodku Formello, o różnych porach – przestrzegając procedur. W odróżnieniu od De Laurentiisa, nikt tam nie zdobył się jednak na autorytarną decyzję: „wracamy”, bez konsultacji i zgody odpowiednich organów.

Kluby Serie A w mijającym tygodniu próbowały wypracować wspólny harmonogram. Wyznaczyć konkretną datę wznowienia treningów grupowych. Czołowe ekipy, jak Juventus i Inter, opowiadały się za terminem 13 kwietnia. Miały za sobą także Włoską Federację Medycyny Sportowej. Jednak w gronie 20 klubów zabrakło jednogłośności.

Naciski na szybkie wznowienie treningów, a potem rozgrywek, wynikają wprost z aspektów ekonomicznych. Kluby w okresie zawieszenia tracą kolosalne pieniądze, a w domowych warunkach nie da się przygotować piłkarzy do ponownej rywalizacji. Trudno pominąć jednak w całej sprawie aspekt zdrowego rozsądku, który podpowiada, że gra jeszcze długo nie będzie możliwa.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem