Konrad Michalak. Następca Kuby Błaszczykowskiego?

Konrad Michalak – to imię i nazwisko wszyscy kibice piłkarscy w naszym kraju powinni sobie przyswoić i dobrze zapamiętać. Powinni też wiedzieć o szybkości, jaką dysponuje zawodnik (jeszcze) Wisły Płock, o przebojowości na boisku i ułożonej prawej nodze oraz o bezkompromisowym podejściu do uprawianego zawodu. Czy Michalak to przyszłość naszego futbolu?

O opinię na temat tego utalentowanego zawodnika, poprosiliśmy trenera kadry U-21, Czesława Michniewicza: „Konrad ma olbrzymi potencjał motoryczny i dobrą technikę. Co ważne umie te dwa atuty połączyć w grze. Dysponuje dobrym uderzeniem, do tego potrafi dokładnie dośrodkować piłkę w pełnym biegu, analizując przed zagraniem położenie na boisku kolegów z zespołu, nawet jeśli jest to jeden napastnik między obrońcami – on nie gra takich piłek na oślep”.

Początki i świadomość celu

Do Legii trafił z UKP Zielona Góra tuż po skończeniu Gimnazjum w 2013 roku. Ponieważ był wiodącym zawodnikiem swojej drużyny, otrzymał oferty z klubów Ekstraklasy, które widziały go w swoich zespołach występujących w Centralnej Lidze Juniorów. Z racji na miejsce zamieszkania, najbliższa była mu ta, złożona przez Zagłębie Lubin. Zdecydował się jednak wybrać Legię Warszawa, jak sam mówi „z racji na sympatię do Legii i największe możliwości rozwoju”.

W kwestii rozwoju właśnie, Konrad Michalak to już przedstawiciel nowego pokolenia w polskim futbolu. Pokolenia, dla którego wizja sukcesu, to świadoma droga, a nie dzieło przypadku.

Wreszcie pokolenia, które buduje swoje marzenia w oparciu o przykład Roberta Lewandowskiego, którego ma szansę oglądać na żywo. Ta młodzież z roczników 1996-2002, ma szczęście trenować piłkę nożną w czasach, gdy niezależnie od przypisanej pozycji na boisku ma swój wzór do naśladowania w polskiej reprezentacji (no może jeszcze poza lewą obroną). Jest Fabiański, Glik, jest Piszczek, jest Błaszczykowski, Krychowiak i tytan Lewandowski. Są to dla tej młodzieży namacalne dowody na to, że tylko ciężką pracą, mocnym „mentalem” i całkowitym poświęceniem dla futbolu, można robić coś, co się kocha i jeszcze na tym dobrze zarabiać. Zresztą trener Michniewicz porównując sposób gry Michalaka do Kuby Błaszczykowskiego potwierdza tę tezę, dodając że Michalak „ma wszelkie parametry charakteryzujące dobrego prawoskrzydłowego i przypomina Kubę, gdy przez chwilę przebywał w Lechu, również jako 20 latek”.

Konrad Michalak w barwach Zagłębia Sosnowiec

I Konrad Michalak właśnie taki jest. W wywiadach podkreśla, że należy „ciężko pracować i nie oszukiwać samego siebie. Podporządkować sobie życie (sen, szkołę, odżywianie)” pod przyszły sukces. Dla niego nie ma drogi na skróty, bo na niej zawsze gdzieś mogą być nierówności, można skręcić nogę i nigdzie nie dojść. Trener Michniewicz również zwraca uwagę na ogromną świadomość Michalaka w stąpaniu drogą, którą obrał:

„jest to pogodny, sympatyczny chłopak, szatnia go lubi, chce się wciąż rozwijać, postawił mocno na piłkę, pyta wciąż w treningu o rady i poprawki. Ciężko pracuje i twardo stąpa po ziemi. Traktuje to jako zawód ale i pasję, a co najważniejsze profesjonalizm w jego przypadku łączy się z jego olbrzymim potencjałem”.

Chcielibyśmy częściej móc czytać takie opinie o polskich zawodnikach.

Zrównoważony rozwój

Legia Warszawa, która jest właścicielem jego karty zawodniczej, stopniowo wprowadzała Michalaka na kolejne stopnie piłkarskiego wtajemniczenia. Po przybyciu do stolicy grał zamiennie w zespole młodzieżowym walczącym w CLJ oraz w trzecioligowych rezerwach (mając 17 lat!), coraz bardziej jednak idąc w kierunku drugiego zespołu.

Gdy znajdował się w klasie maturalnej, na wypożyczenie do Olimpii Grudziądz próbował go ściągnąć ówczesny Dyrektor Sportowy tego klubu, Łukasz Masłowski. Jednak ze względu na konieczność zakończenia przez zawodnika pewnego etapu nauki, został on w wtedy Warszawie.

To właśnie osoba Łukasza Masłowskiego, który od kilku lat obserwuje Michalaka, spina klamrą jego najnowsze losy ale o tym w dalszej części.

Do juniorów wracał na najważniejsze mecze sezonu, czyli półfinał i finał CLJ w 2015 roku, dzięki czemu Michalak może się pochwalić tytułem Mistrza Polski właśnie w tych rozgrywkach. Dodajmy, podwójnym Mistrzem, bo w kolejnym sezonie również schodził do juniorów na dwie ostatnie fazy rozgrywek CLJ, które Legia wygrała oraz do rozgrywek młodzieżowej Ligi Mistrzów. Robił to już jednak jako pełnoprawny zawodnik rezerw, w których sezon 2015/2016 zakończył z 9 golami na koncie.

Michalak zadebiutował w kadrze 1 września 2016 r.

W kolejnym sezonie (2016/2017), znów był ostrożnie wprowadzany coraz wyżej ale już w orbitę pierwszej drużyny Legii, grając jednocześnie wciąż w rezerwach i UEFA Youth League. W tej ostatniej był absolutnie podstawowym zawodnikiem swojego zespołu. Po kilkuminutowym debiucie 11 grudnia 2016 r. w pierwszym zespole, w meczu z Piastem Gliwice oraz po zebraniu międzynarodowych doświadczeń w meczach m.in. z Realem Madryt i powołaniu do kadry U-20, trafił na półroczne wypożyczenie do Zagłębia Sosnowiec. Zanim do tego doszło wyjechał zimą 2017 r. na obóz do Hiszpanii z pierwszą drużyną Legii. Po powrocie jednak zdecydowano się go wypożyczyć właśnie do Zagłębia. Tutaj, w 11 na 15 rozegranych w barwach tego klubu pierwszoligowych meczów, wybiegł w pierwszej jedenastce, zdobył 2 gole i zaliczył 1 asystę. Przypomnijmy, że Zagłębie grało o awans do Ekstraklasy, a Konrad Michalak nie miał jeszcze skończonych 20 lat.

Chciało go wielu

Po zakończeniu sezonu 2016/2017, pewny swej wartości, postawił sobie za cel grę na najwyższym szczeblu rozgrywek i pomimo chęci działaczy z Sosnowca do przedłużenia współpracy z młodym pomocnikiem – wrócił do Legii. Momentalnie, bardzo poważne zainteresowanie nim, wyraził m.in. Górnik Zabrze i Termalica Bruk-Bet Nieciecza, a on sam stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem będzie właśnie kolejne wypożyczenie i szansa regularnej gry.

Działacze Legii nie dopuścili jednak do utraty Michalaka. Chcąc chyba pokazać mu, że w Warszawie wiąże się z nim spore nadzieje, pomocnik zagrał w meczu el. do Ligi Mistrzów z IFK Mariehamn, strzelając zresztą bramkę, zagrał też w Astanie, a następnie Legia przedłużyła z nim kontrakt do 2021 r., by po chwili wypożyczyć go do…Płocka. Długa historia? To wszystko działo się zanim Konrad Michalak skończył 20 lat! W drużynie Nafciarzy, w tym sezonie, szybko pokazał swoje walory i ostatnie trzy mecze w Ekstraklasie zaczynał już od pierwszej minuty. Co nie udało się Łukaszowi Masłowskiemu w Grudziądzu, tego dokonał pełniąc już funkcję Dyrektora Sportowego w płockim klubie i dopiął roczne wypożyczenie zawodnika z Legii “bez opcji pierwokupu, ponieważ nie zgodziła się na to Legia i trudno jej się dziwić” – mówi nam Masłowski.

Konrad Michalak (z prawej) z kolegą z klubu i z kadry, Damianem Rasakiem

Trener Marcin Brosz, gdy zabiegał o młodzieżowego reprezentanta Polski miał zapewniać Michalaka, że jego planem jest oparcie zespołu na młodych zawodnikach. Jak pokazała historia, szkoleniowiec Zabrzan na pewno nie skłamał, jednak ostatecznie Michalak wybrał ofertę z Płocka i patrząc z obecnej perspektywy, podjął dobrą decyzję. W Górniku czekałaby go rywalizacja choćby z Damianem Kądziorem, a co za tym idzie trudna walka o wyjściową jedenastkę. W Płocku nie ma takiej konkurencji. Wystarczy wspomnieć, że w dotychczasowych, sześciu rozegranych meczach, tylko 2 razy zmieniał go w końcówce na boisku ten sam zawodnik. A był to „tylko” prawy obrońca Patryk Stępiński, który miał „dowieźć” korzystny wynik, wzmacniając formację obronną, w wygranych przez Wisłę meczach z Cracovią i Termalicą.

W Wiśle Płock gra w tej chwili już regularnie w pierwszym składzie i zbiera dobre recenzje. Oddajmy znów głos trenerowi kadry U-21:

To był bardzo dobry ruch z wypożyczeniem do Płocka, gdzie ma szansę grać co kolejkę z najlepszymi w Ekstraklasie i w każdym meczu czymś się wyróżnia, jest aktywny. Do tego współpracuje z Jerzym Brzęczkiem, który wie jak smakuje młodzieżowa piłka i grał na Igrzyskach Olimpijskich. My przecież również gramy o taką możliwość i dajemy przez to jakiś cel zawodnikom naszej reprezentacji i bodziec do dalszego rozwoju. Konrad wpisuje się w to idealnie”

Jego historię dopełnia właśnie powołanie od Czesława Michniewicza do kadry U-21 na mecze z Gruzją, Finlandią i Litwą. W dwóch ostatnich spotkaniach wchodził na boisko w drugiej połowie i odmieniał grę polskiego zespołu. Zaliczył asystę i wywalczył rzut karny w meczu w Łodzi oraz zdobył bramkę na Litwie kapitalnym uderzeniem wieńczącym równie widowiskową akcję indywidualną.

Konrad Michalak notuje świetne występy w kadrze U-21

Narodowy Model…Kariery?

Szybkość? Jest. Technika? Jest. Regularna gra w klubie? Jest. Uderzenie? A jakże. Łukasz Masłowski wskazuje, że wciąż należy młodemu zawodnikowi uświadamiać, że to dopiero początek długiej drogi i Michalak musi szybko dojrzeć do zainteresowania jakie zaczyna się wokół niego kumulować, by nie popełnił jakiegoś błędu. Nad czym, w takim razie, powinien jeszcze pracować urodzony w Szprotawie skrzydłowy? Wg trenera Michniewicza są to schematy zachowań bocznego pomocnika, czyli:

 ścieżki ruchu, optymalne wykorzystanie jego prędkości i to co teraz fantastycznie wyglądało w 2 meczach kadry i nad czym właśnie pracujemy na zgrupowaniu, czyli zejście do środka boiska i rozszerzanie pola gry. Ciągłej pracy nad tymi elementami oczekuję też od niego w klubie, w lidze”

Jeśli przypatrzeć się dotychczasowej ścieżce kariery Konrada Michalaka, łatwo zauważyć że jest prowadzona modelowo, jak po sznurku, wg najlepszego wzoru. Zdolny junior z małego klubu zostaje wypatrzony przez krajowego potentata. Tu ogrywa się w kolejnych rocznikach, gra na szczeblu krajowym w Centralnej Lidze Juniorów i wchodzi do drużyny rezerw. W międzyczasie styka się z międzynarodową piłką w juniorskich rozgrywkach klubowych oraz jako zawodnik młodzieżowej kadry narodowej. Równolegle staje się zawodnikiem bezpośredniego zaplecza seniorskiego zespołu, dostaje szansę debiutu w Ekstraklasie i zostaje wypożyczony do ligi niżej, by już nie musiał „kopać się” na czwartym poziomie rozgrywkowym. Po dobrej rundzie na wypożyczeniu, macierzysty klub podpisuje z nim kilkuletni kontrakt i raz jeszcze wypożycza ale już na najwyższy szczebel rozgrywek w Polsce na jeden rok. Jakie, kolejne rozdziały swojej kariery napisze sam Konrad Michalak? Zgodnie z pierwszym akapitem tego tekstu – na pewno warto i trzeba śledzić dalsze poczynania prawoskrzydłowego z Płocka.

Przed Konradem Michalakiem zapewne jeszcze dużo pracy i krętych dróg, ale trener Michniewicz nie ma wątpliwości, że „jeśli dalej będzie się rozwijał tak jak teraz, to droga do pierwszej reprezentacji, jeszcze po powrocie do Warszawy i grze w Legii, będzie dla niego stała otworem”.

 

 

Już w piątek o godzinie 18 drużyna Konrada Michalaka, Wisła Płock zmierzy się z Koroną Kielce w meczu 12. kolejki Ekstraklasy.

Stawki LV BET: Korona Kielce 2.15, remis 3.35, Wisła Płock 3.25

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy do sprawdzenia TUTAJ!

Komentarze