Koniec Krychowiaka w WBA? Grzesiu, trochę kultury!

Albo dystkutuje o tym pół Anglii, albo tak nam się tylko wydaje. Grzegorz Krychowiak zameldował się na boisku od pierwszej minuty w spotkaniu Premier League przeciwko Leicester City, ale już w 59. minucie został ściągnięty z boiska. Jaka była reakcja reprezentanta Polski na "wędkę"? Schodząc z murawy nie podał ręki trenerowi WBA, Alanowi Pardew.

Zachowanie Krychowiaka jest o tyle dziwne, gdyż w przeszłości ten nie był kojarzony z tego typu zachowaniami. Nawet gdy nie grał w PSG to nie okazywał niezadowolenia z tego tytułu. Mateusz Borek w poniedziałkowej „Misji Futbol” słusznie zauważył, że nigdy wcześniej Polak nie podpadał się tego typu sytuacjami i nawet niepowołany przez Adama Nawałkę na eliminacyjny mecz przeciwko Danii nie marudził, tylko skupił się na powrocie do pełni formy. Tutaj postąpił zupełnie inaczej i zachował się nieelegancko, co nie przystoi tej klasy piłkarzowi.

O sytuację z Polakiem zapytany został Pardew, który wyraźnie zauważył nieprofesjonalne zachowanie Krychowiaka. Reakcja Brytyjczyka była jednak dużo lepsza, niż jego podopiecznego. Pardew wypowiedział się z pełnym szacunkiem o Krychowiaku i zaznaczył, iż ma nadzieję, że podobna sytuacja nie będzie miała już nigdy miejsca.

Jego zachowanie było złe. Jest do nas wypożyczony i powinien okazywać szacunek. Wspierałem go w chwilach, gdy mu nie szło. Oby to było ostatni raz.

Właśnie o szacunku mówił też Borek, który obawia się, że Krychowiak do reszty straci sympatię kolegów z zespołu. Nie jest tajemnicą, że GK nie jest ulubieńcem w szatni WBA, a angielska prasa wielokrotnie rozpisywała się na temat tego, że Krychowiak jest „z innej gliny”. Przyszedł z Paryża do klubu z małego miasta i zaoferowano mu gigantyczne jak na klubowe realia pieniądze. Polak nie gwarantuje jednak WBA sportowej jakości, której się po nim spodziewano. Teraz swoim gestem okazał brak szacunku względem swoich kolegów oraz 19-letniego Sama Fieldsa, który wszedł za niego na boisko.

Co z Krychowiakiem zrobi Pardew?

Co broni Krychowiaka? Na pewno to, że do momentu przebywania na boisku był jednym z lepszych piłkarzy w swoim zespole. Na klubowym forum WBA trwała dyskusja na temat zachowania Polaka i większość internautów była przekonana, że GK miał pełne prawo tak postąpić i rozumieją jego frustrację. Padło dosyć mocne słowo „kabaret”, które jasno wskazuje błąd w podejmowaniu takiej akurat decyzji przez Alana Pardew.

Co ratuje Krychowiaka? Z pewnością fakt że do momentu, gdy był na boisku, jego zespół remisował 1:1. Gdy zszedł z murawy, to Leicester zdołało strzelić trzy gole i wygrać pewnie 4:1. Mahrez na listę strzelców wpisał się już trzy minuty po opuszczeniu boiska przez naszego reprezentanta.

Co mogło być powodem takiej decyzji Pardew? Na pewno to, że WBA musiało ten mecz wygrać, więc Brytyjczyk chciał wpuścić na plac zawodnika o charakterystyce bardziej ofensywnej. Dodatkowo – tu staramy się wczuć w jego tok rozumowania – liczył na to, że 19-letni Field ożywi grę WBA. Młody zawodnik to większa nieprzewidywalność i okazja do zaskoczenia rywala.

Co powinien teraz zrobić Krychowiak? Pierwszy rękę wyciągnął Pardew, który mógł „zaorać” Polaka, postawić na nim kreskę i nie stawiać na niego w kolejnych meczach. Czy tak będzie? Póki co nie wiadomo, bo następny mecz WBA rozegra dopiero w sobotę. Ze słów wypowiedzianych podczas konferencji prasowej można jednak wywnioskować, że Pardew nie jest zły na GK i nie zamierza z niego rezygnować. Co powinien w tej sytuacji zrobić Polak? Schować dumę do kieszeni i przeprosić. Albo pójść do trenera i pogadać z nim na osobności, albo za pomocą swoich profili w mediach społecznościowych wyjaśnić sytuację. Nie wiemy, czy wybrał pierwszą opcję (nie piszą o tym żadne media, więc pewnie nie), ale na pewno nie umieścił nic na swoim Facebook’u ani Instagramie.

Czy Grzegorz Krychowiak straci miejsce w wyjściowym składzie WBA?

Kto zachowywał się podobnie?

Było mnóstwo piłkarzy, którzy schodzili obrażeni z boiska i nie podawali ręki trenerowi. Po jednym ze spotkań reprezentacji Mariusz Lewandowski zrobił podobnie i też wiele osób rozdmuchiwało potencjalny konflikt z trenerem, ale wtedy piłkarz zachował się wzorowo. Przeprosił selekcjonera i kolegów z zespołu. Efekt? Sprawa została zamieciona pod dywan.

Podobnie do Krychowiaka zachowywał się kilkukrotnie Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie lubi być ściągany z boiska, a gdy już na taki ruch zdecydował się Zinedine Zidane’owi, to manifestował swoje niezadowolenie. Francuz nie odebrał tego negatywnie i tłumaczył to ambicją swojego podopiecznego. Ronaldo w kolejnych meczach na boisko wychodził i strzelał gole, czyli odpowiadał w możliwie najlepszy sposób wszystkim krytykom.

Ronaldo też obrażał się na Zidane’a, gdy ten ściągał go z boiska

Kto zachował się inaczej?

Na początku lutego tego roku Tottenham podejmował na swoim boisku Manchester United. Jose Mourinho nie był zadowolony z gry Paula Pogby, więc postanowił w drugiej połowie ściągnąć go z murawy przy wyniku 0:2. Francuz jednak zachował się jak należy, podał trenerowi rękę, nie czuł urazy, mimo że miał prawo się zdenerwować. Skutecznie to jednak ukrywał i przyjął to „na klatę”. Mówiąc w skrócie: zdał test i pokazał, że jest profesjonalistą.

Co teraz powinien zrobić Grzegorz Krychowiak? Jak najszybciej rozstrzygnąć całkiem niepotrzebną sytuację i mieć nadzieję, że Alan Pardew nie będzie się na niego gniewał. W przeciwnym wypadku może być przez niego pomijany i okazji do gry będzie miał jak na lekarstwo. W kontekście naszego występu na mistrzostwach świata może to być bardzo zła informacja dla Adama Nawałki. Bez Krychowiaka w składzie przegraliśmy z Danią gładko 0:4.

12 marca 2018 | Stoke – Manchester City

Zwycięstwo Stoke: 13

Remis: 6,3

Zwycięstwo Manchesteru: 1,23

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem