Komu spadek, komu? Dziś wiele się wyjaśni!

Ostatnia kolejka z jednej strony sporo wyjaśniła w kwestii utrzymania w Ekstraklasie, natomiast strasznie pogmatwała sytuację, jeśli chodzi o spadek. Tabela drużyn z miejsc od 9 do 16 podzieliła się na te, które już się utrzymały oraz cztery, które prawdopodobnie do ostatniej kolejki będą walczyć o ligowy byt.

W rozgrywkach 2018/2019 zobaczymy więc Cracovię, Śląsk, Pogoń oraz Arkę, natomiast w strefie zagrożenia znajdują się Lechia, Piast, Termalica i Sandecja. Cztery ostatnie z wymienionych drużyn grały między sobą w ostatni weekend, one zmierzą się między sobą także dziś. Nieprzypadkowo mecze w Gliwicach i Niecieczy rozpoczną się o tej samej porze.

Derby gminy Żabno

Derby gminy Żabno są dokładnie tym, co sugeruje ich nazwa – starciem na tę chwilę dwóch najsłabszych drużyn Ekstraklasy. Zarówno Termalica jak i Sandecja przystąpią do tej konfrontacji opromienione zwycięstwami przeciwko, odpowiednio, Lechii i Piastowi. Dziś też remis nie daj nic żadnej z ekip, liczyć się będzie tylko i wyłącznie komplet punktów.

Drużyny mierzyły się już w tym sezonie dwukrotnie i chociaż grają na tym samym obiekcie w Niecieczy, za każdym razem to właśnie formalny gospodarz spotkania wygrywał 1:0.

Tabela grupy spadkowej – cztery ostatnie drużyny powalczą o utrzymanie / źródło: flashscore.pl

Do wrześniowego spotkania nie byłoby nawet po co wracać, gdyby nie fakt, że dla Sączersów było to ostatnie zwycięstwo na następne…7 miesięcy! Po tej wygranej beniaminek zaciął się na dobre i odblokował dopiero w rozgrywkach grupy spadkowej, pokonując Arkę Gdynia 3:1. Sześć punktów zgarnięte przez ekipę z Nowego Sącza w ostatnich trzech kolejkach pozwoliło z kolei podopiecznym Kazimierza Moskala wskrzesić nadzieje na pozostanie na dłużej w krajowej elicie. Wywalczone w samej końcówce meczu z Piastem trzy oczka na pewno dodadzą sił w starciu z derbowym rywalem. Tym bardziej, że zostały zgarnięte na tym samym obiekcie, na którym dziś zmierzą się obie ekipy.

Drugie w tym sezonie Derby gminy Żabno wygrała Termalica, a stało się to niedługo po tym, jak schedę po Macieju Bartoszku objął Jacek Zieliński. Doświadczony szkoleniowiec na krótki czas dał ekipie Słoni efekt nowej miotły, ale jej magiczne działanie skończyło się wraz z rozpoczęciem rundy finałowej, którą Bruk-Bet zainaugurował trzema porażkami z rzędu. Przełamanie przyszło dopiero w Gdańsku, gdzie w ostatni piątek niecieczanie pokonali 1:0 Lechię po meczu, w którym byli po prostu lepszą drużyną. Nie sam komplet punktów, ale i niezła gra na Stadionie Energa daje więc nadzieje. Nadzieje, które można przedłużyć jedynie pokonując Sandecję.

Efekt nowej miotły podziałał w Termalice zaledwie kilka dni. Walka o utrzymanie trwa /fot. Cyfrasport

Przed spotkaniem obie ekipy dzieli w tabeli zaledwie jedno oczko, co więcej, do bezpiecznej strefy brakuje odpowiednio dwóch i trzech punktów. Za wszelką cenę należy więc wygrać, a następnie nasłuchiwać wieści płynących z Gliwic…

Starcie desperatów

Uciec ekipom z Niecieczy i Nowego Sącza postarają się z kolei ekipy Piasta i Lechii. Pierwsi z nich to wicemistrzowie kraju sprzed dwóch lat, Lechia natomiast w analogicznym punkcie poprzednich rozgrywek myślała o medalach i europejskich pucharach. Ewidentnie w obu klubach coś poszło nie tak, skoro dziś zmierzą się w walce o być albo nie być. Ewentualna wygrana da trochę spokoju, remis przedłuży niepokój o ostatnie dwie kolejki, a porażka może zepchnąć jedną z ekip do strefy spadkowej.

Gra pod presją nie jest ostatnio tym, co wychodzi dobrze zarówno Piastowi jak i Lechii.

Gliwiczanie w ostatni weekend mieli swoje okazje, żeby pokonać Sandecję, a ostatecznie wrócili do domu na tarczy. Podopieczni Waldemara Fornalika, a na początku tego sezonu także Dariusza Wdowczyka ogólnie chyba są najbardziej pechowo (lub frajersko, jak kto woli) grającą drużyną w całej ligowej stawce. W końcówkach spotkań stracili rekordową liczbę punktów, rzadko kiedy przegrywali różnicą więcej niż jednego gola. Zawsze, gdy wydawało się, że wreszcie łapią wiatr w żagle i wychodzą na prostą, zostawali brutalnie posyłani na deski. Czy można pokusić się o bardziej jaskrawy przykład niż pokonanie Arki w Gdyni 5:1, a kilka dni później porażka z Sandecją w dramatycznych okolicznościach? Zresztą z Lechią na własnym boisku gliwiczanie przegrali w taki sam sposób, przez ponad połowę spotkania grali w przewadze, a w samej końcówce dali sobie wbić gola. Katami byli wówczas Portugalczycy Marco Paixao oraz Romario Balde. Tym razem na pewno nie strzelą, ale wątpliwe, żeby przy Okrzei było z tego powodu spokojniej.

Czy Waldemar Fornalik zdoła utrzymać Piasta w Ekstraklasie? Dziś ważny mecz z Lechią / fot. PressFocus

Piłkarze Lechii z kolei kompletnie nie radzą sobie z presją, jak im towarzyszy. Na początku sezonu wymagano od nich walki o medale, potem poprzeczka była stopniowo opuszczana: najpierw grupa mistrzowska, teraz utrzymanie. Biało-zieloni wciąż jednak nie potrafią wydobyć się z niewytłumaczalnego marazmu, pojedyncze zwycięstwa nie potrafią się przemienić w jakąś stałą tendencję. W zasadzie jedyne, co wyszło gdańszczanom w tym sezonie to derby Trójmiasta. I  to trzykrotnie – bez 9 punktów od Arki Lechia już praktycznie żegnałaby się z Ekstraklasą. Nie zapominajmy, że mówimy tu o klubie z trzecim najwyższym budżetem (chociaż być może wirtualnym) w lidze, więc mówienie o grze poniżej oczekiwań jest co najmniej nie na miejscu. Bardziej adekwatnym określeniem jest kompromitacja, a gdzieś tam w tle czai się jeszcze katastrofa…

Także historia walki o utrzymanie, którą Piotr Stokowiec raz stoczył w swojej trenerskiej karierze nie jest zbyt optymistyczna. Aktualny trener Lechii kilka lat temu podjął się misji ratowania Zagłębia, ale nie zdołał zapobiec degradacji. A jak wiadomo, historia lubi się powtarzać. Ciekawe jest również to, że w końcowym rozrachunku gdańszczanom może zabraknąć jednego punktu. Tego, który komisja licencyjna zabrała za zaległości finansowe klubu. Gdyby koniec końców okazało się, że decyzja o spadku zapadła przy zielonym stoliku – ktoś może zostać wywieziony na taczce…

Lechia do Gliwic wybiera się z duszą na ramieniu, tym bardziej, że wiosną, na własnym stadionie została przez podopiecznych Waldemara Fornalika bezlitośnie wypunktowana i przegrała 0:2. Dziś wieczorem będziemy wiedzieli znacznie więcej…

Ale i tak wszystko rozstrzygnie się 19 maja. Wówczas „czwórka wspaniałych” bezpośrednio zmierzy się po raz kolejny. Ostatnia kolejka wyjaśni wszystko.

*

Stawki LV BET na mecze grupy spadkowej Ekstraklasy

Piast Gliwice – Lechia Gdańsk | 8 maj 2018| 18:00
Wygra Piast: 2.5
Remis: 3.1
Wygra Lechia: 2.85

Termalica Nieciecza – Sandecja Nowy Sącz  | 8 maj 2018| 18:00
Wygra Termalica: 2.09
Remis: 3.4
Wygra Sandecja: 3.35

Arka Gdynia – Cracovia  | 8 maj 2018| 20:30
Wygra Arka: 2.8
Remis: 3.5
Wygra Cracovia: 2,35

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin  | 8 maj 2018| 20.30
Wygra Śląsk: 2.6
Remis: 3.4
Wygra Pogoń: 2.5

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy po kliknięciu w baner

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem