Komentator Polsatu przeprasza Szpakowskiego za żart na antenie…

Dlaczego Robert Lewandowski rozpoczął mecz z Izraelem na ławce? Jerzy Brzęczek po meczu musiał dementować informację podaną przez jednego z komentatorów Polsatu, który twierdzi, że selekcjoner przychylił się w ten sposób do prośby Bayernu Monachium. Ekspert telewizyjny wywołał emocje również w innej sytuacji. Po meczu musiał przeprosić Dariusza Szpakowskiego.

Artur Wichniarek, bo o nim mowa, zyskał wśród kibiców szerokie grono zwolenników, którzy uważają go za najlepszego telewizyjnego partnera Mateusza Borka – doceniają jego merytoryczny i składny komentarz. Oczywiście znajdą się też przeciwnicy, którzy nie kupują jego luzu na antenie – podobnie jak nie kupowali nonszalancji Tomasza Hajty.

W trakcie wczorajszego spotkania Wichniarek pozwolił sobie na sytuacyjny żart w stylu: „gdyby Zieliński strzelił wyżej, to Dabbour miałby fryzurę jak Darek Szpakowski”.

Dowcip nie przeszedł niezauważony – generalnie został odebrany z uśmiechem, jednak ekspert Polsatu na wszelki wypadek wolał publicznie przeprosić legendarnego komentatora TVP.

 

W trakcie spotkania skomentował również nieobecność na boisku Roberta Lewandowskiego, twierdząc, że Bayern Monachium poprosił sztab polskiej kadry, by napastnik nie wystąpił w jednym z listopadowych spotkań o punkty.

„To co mówi Artur Wichniarek, często nie ma wiele wspólnego z prawdą” – odniósł się do tego stwierdzenia Jerzy Brzęczek, przekonując, że zostawił Lewandowskiego na ławce, by drużyna przekonała się, jak radzi sobie bez kapitana.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem