Komedia! Reprezentant Polski ma zapłacić karę, choć jest niewinny

Grzywna mimo niewinności? Tak wygląda najnowsza rzeczywistość dla piłkarza SSC Napoli, Arkadiusza Milika.

W ostatniej kolejce włoskiej Serie A drużyna Napoli przegrała u siebie z Lecce 2:3, choć gdyby polscy piłkarze wykazali się większą skutecznością – mogła prowadzić 3:0 jeszcze w pierwszej połowie. Ostatecznie Arkadiusz Milik swoją bramkę strzelił, nawet jeśli przy okazji postanowił sobie mocno utrudnić życie i uderzyć z dwóch metrów do pustej bramki… od poprzeczki. Powinien mieć też na swoim koncie wywalczenie rzutu karnego…

Polak był faulowany w polu karnym, ale zamiast jedenastki – pomimo systemu VAR! – obejrzał żółtą kartkę, a teraz jeszcze włoska federacja wlepiła mu karę ok. 10 tysięcy złotych.

Karę absurdalną, której nie sposób zrozumieć jeszcze bardziej niż arbitrów, którzy nie widzieli kontaktu nogi defensora Lecce z polskim napastnikiem. Jasne, Milik tego faulu szukał, być może dodał od siebie ciut za wiele w tym upadku, ale to nie zmienia faktu, że był faulowany. O żółtej kartce za symulowanie nie może być w takiej sytuacji mowy, a już o karze finansowej wlepionej na chłodno, po meczu – tym bardziej.

Takie kary włoska federacja wlepia niejako z automatu za każdą symulkę. Podobną Milik otrzymał w poprzednim sezonie. Problem w tym, że w meczu z Lecce nie symulował. Nawet, jeśli to podstawienie nogi przez rywala w jakiś sposób nie kwalifikowało się na rzut karny – to na pewno nie kwalifikowało się na karę…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem