Kolejny bunt i fala krytyki! Esport zmieni się dzięki kontrowersyjnym współpracom z NEOM?

Od lat żadna esportowa współpraca nie wywołała aż takiej fali gigantycznych protestów i skandali! NEOM próbował bardzo odważnie wejść w świat gamingowej rywalizacji. Sparzył się nie tylko odważny projekt z Arabii Saudyjskiej, ale także organizatorzy. Najpierw okrakiem z umowy wycofywała się najlepsza liga League of Legends w Europie, LEC. Teraz mocne słowa płyną od ekip zaangażowanych w świat Counter-Strike: Global Offensive. Czy dzięki aferze esport zmieni się na dobre?

Przypomnijmy jeszcze raz, czym dokładnie jest NEOM. Za całym projektem stoi książę i następca tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammed bin Salman bin Abdulaziz al-Saud. Postać ta jest łagodnie mówiąc dość kontrowersyjna. Saudyjska to jeden z krajów, w którym łamane są prawa człowieka czy prawa wolnych mediów. Prześladowania osób LGBT i kontrowersyjne prawa czy wyroki to tylko część zarzutów stawianych wobec bliskowschodniego państwa! Za uszami sporo ma sam książę. Ten jest podejrzewany o zlecenie morderstwa dziennikarza. Nic więc dziwnego, że po skandalu, który wybuchł w Wielkiej Brytanii, jego próba wykupienia klubu Premier League, Newcastle United spaliły na panewce.

Koszt wybudowania luksusowego miasteczka pochłonie 500 miliardów dolarów. Cel jest oczywisty – zarobki dzięki turystom i inwestorom. Próba promocji projektu miała udać się, dzięki angażu w świat esportu. Ten jednak podszedł do pomysłu bardzo alergicznie. Na samym początku inwestycja w rozgrywki CS:GO Blast Premier przeszła bez większego echa. Wówczas wybuchł skandal wobec współpracy z LEC. Fani League of Legends nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki.

Zobacz także: Wielki skandal wokół League of Legends! LEC zerwało współpracę z NEOM

– Pozostajemy niezłomnie oddani wszystkim zawodnikom i kibicom na całym świecie, także tym mieszkającym na Bliskim Wschodzie i w Arabii Saudyjskiej. Jednak po głębszym zastanowieniu się, LEC w trybie natychmiastowym kończy współpracę z NEOM – czytamy we fragmencie opublikowanego oświadczenia.

Teraz głos zabrała także społeczność CS:GO. Kolejni dziennikarze i casterzy krytykują współpracę NEOM z ligami najpopularniejszej strzelanki na świecie. Trzy dni temu słów nie szczędził „Moses”. Jason O’Toole uderzył w organizatorów, zapewniając o swojej frustracji i rozczarowaniu. – Wasze milczenie w tej sprawie odbija się echem, a teraz szkodzi tym, którzy pracowali z wami najbliżej w ciągu ostatnich kilku lat. Odmowa zabrania głosu w obronie własnej umowy postawiła pracowników w ogniu ataków – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez ESPN.

Portal Politiken.dk dolewa od siebie oliwy do ognia. W opublikowanym artykule krytyczne słowa rzuca szef Astralis, Anders Horsholt. – Daliśmy do zrozumienia, że w żaden sposób nie możemy stanąć w sytuacji, gdy nasza marka, gracze czy partnerzy są związani z tego typu firmami i naturalnie oczekujemy, że Blast znajdzie rozwiązanie – powiedział CEO duńskiej organizacji.

W oczekiwaniu na reakcję organizatorów, kolejny krok podejmuje Riot Games. Deweloper zdecydował się na powołanie wewnątrz firmy komisji etyki. Ta ma podejmować odpowiednie kroki w podobnych sytuacjach. Jedno jest pewne – o ile umowy z NEOM budziły duże wątpliwości moralne, o tyle esport może wyciągnąć z tych współprac bardzo dużo. Przykład twórców League of Legends wskazuje na to, że dzięki temu esport zyska wiele. Może i nie wizerunkowo, ale logistycznie. Być może dzięki temu w przyszłości uda się uniknąć podobnych skandali.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem