Kolega Świerczoka z drużyny schodził w eskorcie policji, a kibic… wpadł do tunelu

Piłka nożna to emocje, a te wywołane w ostatnim meczu ligi bułgarskiej przeszły najśmielsze oczekiwania. Zawodnik Ludogorca Razgrad jest tak znienawidzony przez kibiców Levskiego Sofia, że po obejrzeniu czerwonej kartki musiał opuszczać plac gry w eskorcie policji. To nie wszystko...

Na pewno pamiętacie sytuacje z sezonu 2014/2015, kiedy w decydującej fazie eliminacji do Ligi Mistrzów Łudogorec Razgrad wyeliminował Steauę Bukareszt, a jej bohaterem został obrońca, który wcielił się w rolę bramkarza. Była dogrywka, 119. minuta spotkania, a bramkarz Władisław Stojanow obejrzał czerwoną kartkę. Wtedy Cosmin Moti założył rękawice, wszedł między słupki i wybronił dwa rzuty karne w serii jedenastek, które dały ostatecznie Bułgarom awans do Champions League.

Teraz Moti znów jest bohaterem piłkarskiego viralu i znów przez czerwoną kartkę. Tym razem jednak sam został ukarany przez sędziego.

Przepisy nakazują zejść z boiska piłkarzowi, który ogląda kartonik koloru czerwonego. Moti, znienawidzony przez kibiców większości klubów ligi bułgarskiej, tego jednak w hicie sezonu zrobić nie mógł. Na stadionie Levskiego Sofia, który dla Łudogorca jest tym, czym Real dla Barcelony lub Manchester United dla Liverpoolu, zejść nie pozwolili mu kibice gospodarzy.

https://twitter.com/Hubert_Michno/status/1117508779438936066

Rzucano zapalniczkami i czym tylko można było rzucić, a co znajdowało się w zasięgu dłoni fanatyków Levskiego. Moti czekał więc, aż ze stadionu wyprowadzi go… policja. Ta sztuka się udała, ale nie obyło się bez komplikacji. Jedną z nich był kibic, który… wszedł na dach tunelu prowadzącego drużyny na plac gry.

Konstrukcja tunelu nie jest zwykle jak Mur Chiński, więc oczywiście ów kibic wpadł do środka. Za nogi ściągnęła go policja i mamy nadzieję, że ten gość mieniący się sympatykiem futbolu zostanie sowicie ukarany. Zwracamy jednak uwagę na to, że na stadionach bywa gorąco nie tylko w Polsce. Czasem mamy wręcz wrażenie, ze temperatura na polskich obiektach, w porównaniu do scen nawet z zachodu („na którym sobie poradzili!”) nie przekracza pokojowej…