Kluby Ekstraklasy planują wielką obniżkę pensji piłkarzy. Wiadomo o ile!

Nie może być tak, że nie gramy, a dziesiątego dnia miesiąca, jakby nigdy nic, pensja przyjdzie na konto. Piłkarze muszą rozumieć, że na nich ekonomicznie to też się odbije - mówi trener Rakowa Marek Papszun. Kluby Ekstraklasy czekają na regulacje prawne PZPN, które pozwolą im legalnie - i niestety drastycznie - obciąć wypłaty zawodników w dobie koronawirusa.

W środowisku piłkarskim równolegle toczy się kilka palących tematów. Pierwszy to próba wypracowania scenariusza, który pozwoliłby na dokończenie rozgrywek. Drugi – opracowanie planu pomocowego, którym PZPN wyciągnąłby rękę do klubów. Trzeci – to właśnie uregulowanie prawne obniżek kontraktów piłkarzy na czas epidemii wirusa.

Na Zachodzie wielu zawodników dobrowolnie nakłada na siebie taki „podatek”. Zrzekają się 10 – 20 procent zarobków, co jest już znaczącą ulgą dla klubowego budżetu. Parafrazując Wojciecha Szczęsnego, dla gracza z topu, zarabiającego ogromne pieniądze, nie ma większego znaczenia, czy tymczasowo otrzyma 100 czy 80% ze swoich milionów. On finansowo i tak jest bezpieczny. W Polsce tkwimy w nieco innej rzeczywistości finansowo – sportowej, stąd podobne decyzje nie są u nas powszechne.

Są jednak absolutnie konieczne!

Jeśli – tu cytat z Karola Klimczaka ze Sport.pl – w Borussii Dortmund okres przeżycia klubu bez bieżących przychodów wynosi pół roku, to w Polsce trzeba to podzielić przez pięć.

Z tego powodu władze klubów Ekstraklasy, mając przekonanie, że piłkarze i tak są bardzo uprzywilejowaną grupą społeczną, zamierzają przeforsować przepis, który pozwoliłby im legalnie obciąć pensje, na czas zawieszenia rozgrywek.

Jak informuje TVP Sport, najczęściej mówi się o obniżce aż o 50 procent!

Chodzi o okrojenie wszystkich kontraktów w równej proporcji. Piłkarz zarabiając 50 tysięcy miesięcznie, otrzymałby zatem 25. A ten, który zarabia tylko 10 tysięcy, mógłby liczyć, że na konto wpłynie 5 tysięcy. Jest też druga koncepcja – zakładająca zamrożenie dużej części zarobków i oddanie brakującej reszty na przestrzeni kolejnych lat. Ta wersja ma jednak mniej zwolenników.

Prezes ŁKS Tomasz Salski dla Sport.tvp.pl:

Kluby oczekują szybkiej decyzji PZPN, która da nam zgodną z prawem możliwość renegocjowania kontraktów. Mam nadzieję, że stanie się to do końca miesiąca.

Którakolwiek z wersji zwycięży, polskich piłkarzy czekają znacznie gorsze czasy! Zgodnie z przewidywaniami, bieżący kryzys nie oszczędzi nikogo. A jeśli chcemy utrzymać nasze kluby przy życiu, musimy myśleć o rozwiązaniach drastycznych.

 

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem