Klopp ma dość tej karuzeli, apeluje o zmiany! „Ta sytuacja jest niedopuszczalna…”

Menedżer Liverpoolu Juergen Klopp jest przekonany, że obecne szaleńcze tempo rozgrywek, sytuacja w której każdy miesiąc, więcej - niemal każdy tydzień roku wypchany jest rywalizacją reprezentacyjną albo klubową, często z udziałem tych samych piłkarzy, długofalowo wyrządzi nam szkodę. Nie będziemy oglądać futbolu na najwyższym możliwym poziomie, póki będziemy wyciskać zawodników niczym cytryny, nie dając im chwili oddechu.

Senegalczyk Sadio Mane, który tyle co zakończył udział w Pucharze Narodów Afryki, aby zyskać nieco odpoczynku nie wystąpi 4 sierpnia przeciwko Manchesterowi City w spotkaniu o Tarczę Wspólnoty. Wróci do treningów zaledwie na tydzień przed startem rozgrywek Premier League, a mimo to jego wakacje będą wręcz symboliczne.

Brzmię jakbym narzekał, ale ta sytuacja w długiej perspektywie jest niedopuszczalna – uważa Klopp. – Sezon dla Mane trwa… 13 miesięcy. Zapytajcie go, ile miał w tym roku urlopu. Grał każdy mecz dla Senegalu, każdy mecz dla nas. W każdej przerwie międzynarodowej wyjeżdżał. Musimy zwolnić, wtedy zobaczymy występy na najwyższym światowym poziomie.

Wspomniany Mane w sezonie 2018/2019 zaliczył 50 meczów w barwach Liverpoolu. W połowie zeszłego roku wystąpił na mistrzostwach świata, jesienią i wiosną brał udział w niemal wszystkich spotkaniach towarzyskich kadry oraz w eliminacji do Pucharu Narodów Afryki, by na koniec dojść do samego finału turnieju. Zakończył sezon 19 lipca. 10 sierpnia rozpocznie kolejny.

„Wygląda na to, że nikt nie wyobraża sobie tygodnia bez piłki. Jeden mecz po drugim. W jednym sezonie wszystko będzie w porządku, ale długofalowo? Musimy to zmienić. Nie traktujmy każdego meczu, jakby miał być ostatnim w dekadzie” – apeluje Klopp.

Argumentuje, że przewietrzenie kalendarza rozgrywek pozwoliłoby wydobyć najwyższy potencjał z pierwszoplanowych postaci w drużynach, a przy tym byłoby korzystniejsze dla młodych piłkarzy. – Musimy stworzyć im czas na regenerację. Teraz presja jest wszędzie. Gdzie tu miejsce na rozwój? – pyta retorycznie.

Na problem konstrukcji kalendarza rozgrywek wielokrotnie zwracał uwagę już między innymi Pep Guardiola mówiąc, że liczba spotkań wpływa na mnożenie się kontuzji, a bardziej obrazowo – wręcz zabija jego piłkarzy.