Klasyka futbolu: co słychać u gwiazd mistrzostw świata 2006?

Dwanaście lat – dokładnie tyle czekaliśmy na powrót na mistrzostwa świata. W 2006 roku w Niemczech nie byliśmy gwiazdami, a cały świat podziwiał kunszt Włochów oraz bolesny upadek francuskiej legendy, Zinedine Zidane'a. Co dziś robią gwiazdy tamtego turnieju?

Pod uwagę wzięliśmy jedenastu piłkarzy, którzy najbardziej zapadli nam w pamięć i nie byli wielkimi gwiazdami podczas mundialu w Korei i Japonii (o nich możecie przeczytać POD TYM LINKIEM). Co słychać u gwiazd mistrzostw świata z Niemiec?

Gianluigi Buffon

Mówiło się o tym, że ikona Juventusu zakończy karierę. Niestety, wszystko ułożyło się tak dramatycznie, że Włosi nie pojechali na mundial, a bramkarz wyleciał z boiska w końcówce półfinału Ligi Mistrzów. Ta historia nie mogła się tak zakończyć, więc Gigi dalej będzie zakładał rękawice, jednak już w zupełnie nowym klubie. Wyjazd do Chin lub na Bliski Wschód? Na emeryturę odkładać ma w… Paris Saint-Germain. Wielkie zarobki+gra o najwyższe cele – on to jednak umie połączyć przyjemne z pożytecznym.

Ostoja włoskiej reprezentacji już raz zapowiadała, że to jego koniec również w kadrze. Mimo to, gdy selekcjoner powołał go, nie miał innej opcji niż przyjechać na zgrupowanie. – Czuję wielką odpowiedzialność i to wystarczy, by wyjaśnić moją decyzję. Uważam siebie za żołnierza i nawet jeśli nie będzie żadnego bramkarza, a ja będę miał już 60 lat to jestem na wezwanie trenera – tłumaczył dla „FourFourTwo”.

Philipp Lahm

Niemiec zakończył swoją piłkarską karierę i z wielką ulgą przyznał, że w końcu mógł zająć się swoją rodziną. W rozmowie z „Die Welt” śmiał się, że teraz sypia zdecydowanie mniej przez swoje dzieci. Na ten moment cieszy się życiem, gra w golfa, tenis i biega. Nie wyklucza powrotu do gry w piłkę na poziomie amatorskim – miał wiele ofert, ale na ten moment nie czuje się na siłach, by wrócić do regularnych treningów.

Poza oszczędnościami z czasów gry w Bayernie Monachium, utrzymuje się z inwestycji w firmach zajmujących się produkcją rzeczy do pielęgnacji. Co ciekawe, pomaga również rozwijać pomysły młodych ludzi. Swoim nazwiskiem patronuje projekt „Startup Teens”, gdzie osoby od 14 do 19 lat uczą się przedsiębiorczego myślenia i podejmowania rozsądnych działań. Lahm nie wyklucza nawet inwestowania w ich projekty, choć przyznaje, że muszą mu wyjątkowo pasować.

Fabio Cannavaro

Teoretycznie cała obrona gwiazd mundialu 2006 powinna składać się z Włochów, którzy przez cały mundial stracili… dwie bramki (w drugim meczu ze Stanami Zjednoczonymi i w finale). Cannavaro jako lider tej formacji i zdobywca Złotej Piłki z tego roku musiał tutaj trafić.

Czym zajmuje się obecnie? Po zakończeniu piłkarskiej kariery szybko wziął się za trenerkę i trzepie mnóstwo kasy w Azji. Po raz drugi trafił do Guanzghou Evergrande, które po jedenastu kolejkach tego sezonu zajmuje zaledwie piąte miejsce. Oczekiwania są dużo większe, zwłaszcza, że to chiński hegemon, który nie przegrał mistrzostwa od siedmiu lat!

Lilian Thuram

Francuz został zmuszony do zakończenia swojej kariery przedwcześnie z powodu wykrytej wady serca. Obecnie jest ambasadorem UNICEF-u, a także uznanym w kraju działaczem charytatywnym i aktywistą politycznym. Walczy przede wszystkim o równość społeczną i rasową – w tym celu założył fundację Liliana Thurama, która skupia się na uczeniu młodych ludzi zasad tolerancji czy sprawiedliwości.

Gianluca Zambrotta

Włoch po niemieckim turnieju grał jeszcze ładnych parę lat na najwyższym poziomie w wielkich markach pokroju Barcelony i Milanu. Na koniec swojej piłkarskiej kariery trafił do szwajcarskiego Chiasso, w którym był grającym trenerem. W ten sposób rozpoczął swoją szkoleniową karierę, która zbyt imponująca nie jest. Przez jakiś czas prowadził Delhi Dynamos i był asystentem w Jiangsu Suning.

Część swoich oszczędności postanowił zainwestować w start-up. United Fans ma łączyć kibiców i założycieli klubów z całego świata – ci pierwsi mogą wspierać decyzje podejmowane przez władze poprzez głosowanie za sprowadzeniem konkretnego piłkarza lub trenera, a nawet nagrodzić konkretnego piłkarza za dobry występ. Wszystko jest oparte o technologię blockchain i własną kryptowalutę, Goal Coin. Wartość jednej „monety” wyceniana jest na około 44 grosze.

Gennaro Gattuso

Nie tylko Zambrotta był grającym trenerem w szwajcarskiej lidze. Jako pierwszy ten szlak przetarł właśnie Gennaro Gattuso, który został zatrudniony w takiej roli w Sion. 40-latek szalał niegdyś na boisku, a obecnie dalej robi to przy linii bocznej boiska. Potem trafił do Palermo, a jeszcze później do greckiego OFI 1925 – w żadnej z trzech drużyn nie utrzymał się dłużej niż pół roku. Dużo lepiej poszło mu w Pizie, skąd po dwóch latach przeniósł się do Milanu, z którym mógł trafić do europejskich pucharów. Na drodze stanęła UEFA, która ukarała klub zawieszeniem za łamanie Finansowego Fair Play.

Podobno wcześniej mógł trafić do Jagiellonii Białystok, a jego CV znalazło się na biurku prezesa. Cezary Kulesza wytłumaczył, czemu w ogóle nie brał tego na poważnie. – To głośne nazwisko, ale nie zrobiło na mnie wrażenia. Doszedłem do wniosku, że taki facet nie miałby czasu, by przygotować drużynę po swojemu, by poznać chłopaków, nauczyć się języka. No i poza tym nie wiadomo jak taki Włoch odnalazłby się w naszych realiach. Tam tylko winko winko, a u nas mocniejsze trunki: Kopnięcie Łosia, Duch Puszczy. Mógłby nie dać rady – żartował w rozmowie ze „Sport.pl”.

Andrea Pirlo

Maestro futbolu pożegnał się z futbolem kilka miesięcy temu, a swój pożegnalny mecz rozegrał na San Siro w maju. Oczywiście cały dochód ze spotkania został przekazany na rzecz organizacji charytatywnych. – To szansa, by wykonać coś dobrego w tym wyjątkowym dniu, robiąc to, co kochamy – cytuje go „Daily Mail”. Mimo że na razie nie mamy niemal żadnych sygnałów, co Pirlo będzie robił w najbliższym czasie, to jesteśmy przekonani, że zostanie przy piłce.

– W swoim całym życiu grałem tylko w piłkę i zostanę w tym świecie. Bycie trenerem to jedna z opcji, ale jeszcze nie zdecydowałem, co dalej. Potrzebuję trochę czasu na reset, by powiedzieć, czego rzeczywiście chcę.

Andrea Pirlo zostaje przy swojej wielkiej miłości, choć wcale nie musi. Pochodzi z bardzo bogatej rodziny. Ma swoją własną winnicę czy udziały w kilku firmach zajmujących się sprzedażą nieruchomości, doradztwem reklamowym czy nawet obróbką… stali. Portal „Calzioefinanza.it” wymienia aż dziesięć spółek, w które zainwestował swoje pieniądze i przynoszą niemałe zyski. Najwyraźniej sama kasa bardzo go nie kręci, skoro wciąż rozważa powrót do świata futbolu.

Patrick Vieira

Jeszcze przed zakończeniem kariery wziął się za działalność charytatywną. Diambars FC to akademia założona w mieście Saly, pomagająca lokalnym talentom. To właśnie tam wychował się Idrissa Gueye, który zanotował asystę w meczu Polska – Senegal w fazie grupowej mistrzostw świata. Drużyna, mimo że istnieje dopiero 15 lat, zdołała już wygrać ligę i wystąpić w afrykańskiej Lidze Mistrzów.

Na barkach Vieiry znalazło się również prowadzenie New York City, w którym działał od początku 2016 roku. Za każdym razem trafiali do półfinałów konferencji, jednak nie potrafili pokonać tej bariery. Wszystko mogło się zmienić w tym sezonie – zwłaszcza, że drużyna po pierwszych siedmiu meczach pozostawała niepokonanym liderem, ale po Francuza zgłosiło się OGC Nice. Patrick będzie prowadził ich od nowego sezonu i już wie, że czeka go trudne zadanie. Na treningach nie pojawia się największa gwiazda zespołu, Mario Balotelli.

Zinedine Zidane

Turniejem w Niemczech żegnał się z futbolem, a finał z jego udziałem jest zapamiętany jako jeden z najbardziej ikonicznych w historii. Legendarne już uderzenie „z byka” było najbardziej szokującym wydarzeniem tamtych lat, a obrazek, na którym przechodzi ze spuszczoną głową obok mistrzowskiego pucharu uderza po dziś dzień.

Zidane od razu zaangażował się w działalność charytatywną. Od 2007 roku grał w wielu meczach na rzecz chorych dzieci, pomocy biednym ludziom z krajów trzeciego świata czy ofiar katastrof naturalnych. Francuz został również pracownikiem Realu Madryt i od 2010 roku pełnił mnóstwo różnych funkcji:

  • doradca pierwszej drużyny
  • dyrektor sportowy pierwszej drużyny
  • asystent pierwszego trenera
  • członek sztabu szkoleniowego Realu Madryt Castilla
  • trener Realu Madryt Castilla

W końcu, po sześciu latach osiągnął szczyt i został szkoleniowcem „Królewskich”, a jego kadencja była pełna sukcesów. Dość powiedzieć, że jako pierwszy w historii wygrał Ligę Mistrzów nie tylko dwa razy, ale aż trzy! Ten wynik prawdopodobnie przez lata będzie nie do pobicia. W maju zrezygnował ze stanowiska i obecnie spędza wakacje ze swoją rodziną. W mediach pojawiały się plotki, że obejmie klub z Azji, ale zaprzeczył temu, twierdząc, że na ten moment planuje zrobić sobie przerwę.

Thierry Henry

Po mundialu grał jeszcze kilka lat, ale szybko zawinął się na wakacje do Stanów Zjednoczonych. W MLS był prawdziwą gwiazdą, dając w wielu spotkaniach wielkie show. Mimo już dość podeszłego wieku jak na napastnika (przechodził tam mając 33 lata, kończył jako 37-latek), zdobył 51 bramek w 122 meczach.

Od razu po skończeniu kariery wskoczył w wygodny fotel telewizyjnego eksperta i mimo dość słabego odbioru przez kibiców zostaje nim do dzisiaj. Pracuje dla Sky Sports, jednak jego wypowiedzi regularnie pojawiają się na YouTube’owym kanale stacji. Trzeba jednak przyznać, że nieźle się ustawił, bo wynegocjował sobie stawkę na poziomie (uwaga, trzymajcie się mocno krzeseł!) czterech milionów funtów rocznie. A kontrakt podpisany jest na sześć lat. Prosta matematyka jak bardzo mu się to opłaca. Obok tego można go również oglądać na obecnych mistrzostwach świata – jest jednym z asystentów Roberto Martineza, selekcjonera Belgii.

Deco

Portugalczyk odwiesił buty na kołku dopiero pięć lat temu, po tym jak zaliczył wpadkę dopingową we Fluminense. Okazało się jednak, że zarzuty były kompletnie niezasadne, a próbka dała pozytywny wynik z powodu zanieczyszczenia. Niestety, rozstrzygnięcie przyszło dopiero po roku, a decyzji już później nie zmienił.

Ostatni raz na boisku widzieliśmy go podczas wyjątkowego meczu, w którym drużyny były wybierane jak… na WF-ie w szkole. Piłkarze stali na linii, a w rolę kapitanów wcielił się właśnie on razem z Rivaldo. Piłkarz ceni sobie prywatność i obecnie trudno znaleźć jakiekolwiek informacje na temat jego biznesów lub spraw, którymi się zajmuje. Prowadzi Instytut Deco, który jest organizacją charytatywną, a także wspiera fundację Laureus Sport for Good.