„Kiprop to oszust i frajer – powinien oddać wszystkie zarobione pieniądze”

Erytropoetyna (EPO) wykryta u Asbela Kipropa - najlepszego od wielu lat kenijskiego biegacza długodystansowego, to cios w kierunku całej lekkiej atletyki z tamtego kraju. Gdzie jak gdzie, ale właśnie w biegach średnich i długich Kenijczycy osiągają znakomite rezultaty. Wpadka dopingowa trzykrotnego mistrza świata jeszcze bardziej deprecjonuje inne sukcesy zawodników z Afryki podczas wielkich imprez.

A przecież Kiprop był jedną z tych osób, która najgłośniej wypowiadała się na temat walki z dopingiem. W ciągu ostatnich sześciu lat na zażywaniu niedozwolonych substancji wpadło ponad 50 biegaczy z Kenii, a mówi się coraz częściej o tym, że gdyby w Afryce były takie metody sprawdzania uszustów, jak ma to miejsce w krajach europejskich lub w Ameryce Południowej, ta lista byłaby zdecydowanie dłuższa. Sam Kiprop możliwie największy sukces, czyli złoty medal olimpijski na 1500 metrów w Pekinie, wywalczył… po dyskwalifikacji najszybego w „Ptasim Gnieździe” reprezentującego Bahrajd Rashida Ramzi. Wpadka dopingowa z tym zawodnikiem była szeroko komentowana przez wszystkich w środowisku, a Kiprop wielokrotnie podkreślał, że zbyt wiele ma do stracenia i zbyt wiele już osiągnął, by sięgać po doping.

Czytałem teksty łączące mnie z zażywaniem niedozwolonej substancji. Jako sportowiec jestem na pierwszym froncie walki z dopingiem w Kenii. To walka, w której sens mocną wierzę i którą wspieram. Nie zaprzepaściłbym wszystkiego, na co pracowałem od mojego pierwszego międzynarodowego startu w 2007 roku. Mam nadzieję, że będę mógł udowodnić, że jestem czysty w każdy możliwy sposób

Stało się jednak tak, że pierwotnie podejrzewany o stosowanie dopingu Kiprop wszystkiemu zaprzeczył, a Athletics Integrity Unit (AIU) wydało w piątek oświadczenie, w którym zostało zawarte, że z całą pewnością próbki nie zostały pomylone, a wynik nie jest manipulacją skierowaną w stronę najlepszego kenijskiego biegacza w ostatnich latach.

Obojętnie obok oszustwa Kipropa nie przeszedł Marcin Lewandowski, który pochylił się nad przypadkiem Kenijczyka i nazwał go oszustem oraz frajerem. Lewy jest zdania, że Kiprop powinien oddać wszystkie zarobione w życiu pieniądze, na które nie zasłużył.

Doping w sporcie był i zawsze będzie powszechny. Z tej okazji przypomnimy kilku sportowców, którzy wpadli na dopingu i o których było głośno nie za sprawą wspaniałych wyników (są na tej liście również i tacy) i kończyli sportowe kariery w niesławie.

Lance Amstrong

Chyba najgłośniejszy dopingowy skandal w ostatnich latach w światowym sporcie. O dokonaniach sportowych Amstronga moglibyśmy mówić naprawdę bardzo długo – do 2012 roku uchodził on za najwybitniejszego kolarza w historii. Cień na jego sportową karierę kładzie skandal dopingowy, do którego sam Amerykanin się przyznał. Siedmiokrotne zwycięstwo z rzędu w Tour de France robiło na nas ogromne wrażenie, aż nie wyszło na jaw, że cały dorobek zostanie mu zabrany.

Bracia Zielińscy

Tu chodzi o naszych sportowców, a temat jest jeszcze świeższy, bo dotyczy igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Boże, jaki wstyd. Olimpijada, podniosła atmosfera, flaga narodowa, cała ta wyniosłość i spęłnienie dziecięcych marzeń. W takiej właśnie scenerii bracia Zielińscy wylecieli z hukiem z Brazylii, w której nawet nie wystartowali. Były tłumaczenia, wykrywacz kłamstw i inne tego typu zabawki, ale niesmak pozostał. Niesmak i skandal w jednym.

Andrzej Wawrzyk

Temat sprzed nieco ponad roku, wokół którego w dalszym ciągu jest niewiele niewiadomych. Wawrzyk zarzekał się publicznie w programie „Puncher”, że nie boi się kontroli antydopingowej, a kilka tygodni później wpadł po uszy na zażywaniu tajemniczej odżywki niewiadomego pochodzenia. Warunek był jeden – Polak zostałby czysty, gdyby do kontroli przedstawił taką samą puszkę odżywki w zamkniętym opakowaniu. Minęło 15 miesięcy i cisza. Niedługo Wawrzyk wróci między liny – rok dyskwalifikacji już minął.

Wawrzyk musiał przez rok od uprawiania sportu

Jakub Wawrzyniak

2009 rok, Ateny. Lewy defensor reprentacji Polski zostaje zaproszony na kontrolę antydopingową po spotkaniu Panathinaikosu z Skodą Xanthi. W jego organizmie wykryto 4-metylo, 2-hexoanaminę, czyli środki wspomagające odchudzanie. Polak przyznał w jednym z wywiadów, że nie wiedział, iż substancja jest zakazana, a zażywania jej nie konsultował z klubowymi lekarzami.

Diego Maradona

Maradona wpadł łącznie trzykrotnie – w 1991, 1994 i 1997 roku. Za każdym razem w jego organizmie wykrywano kokainę, przez którą Argentyńczyk 30 miesięcy był zawieszony. Podczas mundialu w USA w 1994 roku Diego o zakazane substancje w swoim organizmie oskarżył sztab reprezentacji, który jego zdaniem dosypywał mu coś do kawy.

Maradona trzykrotnie zostawał przyłapany na dopingu

Adrian Mutu

Problemy z kokainą miał również Mutu, który miał być gwiazdą w Chelsea Londyn. Zaczął dobrze, prawda, ale potem już tak fajnie nie było. Pod przykrywką poprawienia życia erotycznego Mutu zaczął zażywać kokainę i jego tłumaczenia, jakoby w jego interesie było tylko poprawienie sytuacji łóżkowej, niewiele dały. Chelsea odprawiła go z kwitkiem.

Pep Guardiola

W Barcelonie był czysty jak łza, ale po opuszczeniu Dumy Katalonii Hiszpan zasilił szeregi Brescii Calcio. Tam wpadł na stosowaniu dopingu, a jego rozbrat z piłką trwał cztery miesiące. Pep nie mógł pogodzić się z taką decyzją i próbował udowodnić swoją niewinność. Po sześciu latach został oczyszczony z zarzutów.

Aleksander Powietkin

Powietkin brał, bierze i będzie brał – tak żartują sobie czasami bokserscy kibice. Grudzień, 2016 rok. Powietkin wpada na dopingu przed walką w Moskwie. Co się dzieje w takiej sytuacji? Albo walka jest odwoływana, albo zamiast Powietkina walczy kto inny – robi się tak na całym świecie. Tymczasem to rywal Saszy się zmienił (nie chciał walczyć z koksiarzem) i w jego miejce postawiono innego pięściarza. Rosjanin wygrał przez ciężki nokaut.

Marion Jones

Miała być najlepszą sprinterką w historii, ale wszystko zaprzepaściło stosowanie przez nią dopingu. Zabrano jej przez to tytuł mistrzyni świata, mistrzyni olimpijskiej, pieniądze oraz nagrody, które zdobyła przez całą karierę. Jones długo tłumaczyła, że jest niewinna – sprawa z nią związana trwała w nieskończoność. Gdy jednak przyznała się do wszystkiego, została skazana na pół roku więzienia za składanie nieprawdziwych zeznań.

Jones straciła przez doping między innymi złoty medal olimpijski i mistrzostw świata

Rashid Ramzi

Kolega po fachu Kipropa, o którym wspomnieliśmy już na samym początku. W Pekinie wygrał prestiżowy wyścig na 1500 metrów, ale wszystko zaprzepaścił przez stosowanie dopingu. Urodzony w Maroko biegacz wygrywał igrzyska mająć 28 lat i miał wielkie perspektywy przed sobą. Niestety – dziś jego znakomite wyniki wymazane są już z list najszybszych biegaczy na świecie.