Kiks roku w lidze belgijskiej. Nie do wiary!

Kiedy już jesteśmy pewni, że wszystko, co najdziwniejsze w futbolu widzieliśmy, nagle pojawia się on i mówi: potrzymajcie mi piwo. Aster Vranckx może mówić o pechu. Wielu kibiców w Europie, jeśli w ogóle skojarzy jego nazwisko, to głównie z koszmarnym kiksem, który stał się jego udziałem.

Rzecz działa się w sobotnim meczu ligi belgijskiej pomiędzy KV Mechelen oraz Oostende. 17-letni pomocnik gospodarzy w drugiej połowie, przy stanie 0:0, stanął przed niebywałą szansą zdobycia bramki. Już raz w tym sezonie pokazał, że umie to zrobić. Wpisał się na listę strzelców w spotkaniu 3. kolejki ligowej przeciwko Cercle Brugge. Tym razem… nie wyszło.

Choć wydaje się, że nie mogło być łatwiej.

Sytuację sprowokował bramkarz Oostende, wychodząc do piłki i niezbyt dobrze piąstkując. Piłkarz Mechelen trafił w poprzeczkę, a 17-letniemu Asterowi Vranckxowi pozostało dobić piłkę do pustej bramki.

Mógł to zrobić na przeróżne sposoby, niestety futbolówka zaplątała mu się pod nogami i jedyne, co mógł zrobić po chwili, to skryć twarz w dłoniach, w akcie rozpaczy.

Gdyby tego było mało, Mechelen w samej końcówce, w 95. minucie, straciło bramkę i przegrało z nisko notowanym rywalem 0:1. Oostende nie umiało dotąd wygrać żadnego z czterech meczów tego sezonu i zajmowało przedostatnie miejsce w tabeli.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem