Kibice Milanu wściekli na Piątka. Wszystko przez tę wypowiedź…

Krzysztof Piątek przełamał się strzelecko zarówno w klubie, jak i reprezentacji. Ten sezon, w przeciwieństwie do poprzedniego, nie jest jednak mlekiem i miodem płynący. Po seriach bez gola czy meczach na ławce przyszedł czas na niefortunną wypowiedź, przez którą "przeskrobał" sobie u kibiców Rossonerich.

Krzysztof Piątek udzielił wywiadu Telewizji Polskiej. W rozmowie z Jackiem Kurowskim mówił o Milanie, kibicach, słabszej formie w nowym sezonie czy popularności. – Wyjeżdżając w Polski miałem pięć tysięcy followersów. Teraz mam półtorej miliona. Popularność stała się ogromna, ale najważniejsza jest piłka. Twardo stąpam po ziemi – mówił.

Uwagę włoskich mediów i kibiców Milanu przyciągnął jednak inny fragment, który był komentowany przez największe portale, a także mocno krytykowany przez fanów.

– Teraz kosztowałem 38 milionów euro i chcę zrobić wszystko, żeby przy następnej zmianie klubów było to 60-70 milionów. Trzeba mieć ambicję i będę do tego dążył – powiedział Piątek. 

Takie postawienie sprawy przez polskiego napastnika nie znalazło uznania na Półwyspie Apenińskim. W mediach społecznościowych zawrzało. „Straciłem szacunek do tego gościa”. „70 milionów? On nie jest warty nawet tego, co za niego zapłaciliśmy!”. „Sprzedaliśmy Cutrone, a zostawiliśmy tego klauna…”. „Wyjdź i nie zapomnij zamknąć za sobą drzwi, cieniasie”. To tylko niektóre z komentarzy, które nadawały się do cytowania…

Niefortunną wypowiedź Krzysztofa Piątka należałoby rozpatrzeć pod dwoma względami. Po pierwsze: czy powinien tak powiedzieć? Absolutnie nie. Otwarte sugerowanie nowego transferu, które wyraża w logicznej konsekwencji chęć odejścia z Milanu w bliżej nieokreślonej przyszłości, nie jest w żaden sposób związane z szacunkiem dla klubu, kolegów z drużyny czy kibiców. Takie rzeczy powinien zachować dla siebie – właśnie z powodu respektu dla obecnych chlebodawców.

Druga sprawa: czy ma powody, by tak myśleć? Oczywiście, że tak. Milan jest wielkim klubem, ale nie można się Piątkowi dziwić, że myśli o opuszczeniu San Siro. W poprzednim sezonie dokonywał niemal cudów: strzelał bramki nawet, gdy nie miał ku temu dogodnych sytuacji. W tym sezonie z pustego nie nalewa, ale trudno też rozliczać go z wykorzystania szans, skoro takowych prawie w ogóle nie otrzymuje. Podania, które kreują mu okazje do gola można policzyć na palcach jednej ręki. I to długoletniego pracownika tartaku…

Milan jest wielkim klubem, który obecnie posiada słabą drużynę. Krzysztof Piątek swoją grą pokazał, że zasługuje na to, by spróbować swoich sił w lepszej. Nie powinien tego mówić otwarcie w ten sposób, bo to nie jest wyjście z klasą. Dlatego trudno dziwić się kibicom, którzy co do sedna sprawy nie mają jednak racji. Piłkarskich klaunów znaleźlibyśmy w czerwono-czarnej części Mediolanu wielu, ale Piątek niekoniecznie byłby jednym z nich…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem