Kadziewicz: Środowisko siatkówki potrzebuje wstrząsu i konsekwencji w działaniu

Łukasz Kadziewicz, czyli wicemistrz świata w siatkówce z 2005 roku to dziś ekspert telewizyjny w Polsacie Sport entuzjasta życia, który uwielbia spędzać czas z najmłodszymi i zarażać ich aktywnością fizyczną. Podczas organizowanej przez Artura Siódmiaka zbiorowej lekcji wuefu spotkaliśmy Kadzia i postanowiliśmy zapytać go o tą imprezę i kilka innych tematów. Nie zabrakło wątku siatkówki, w której - jak uważa Łukasz - przydałoby się zrobić porządek. Zapraszamy do naszego wywiadu.

Łukasz Kadziewicz, czyli wicemistrz świata w siatkówce z 2005 roku, to dziś ekspert telewizyjny w Polsacie Sport oraz entuzjasta życia, który uwielbia spędzać czas z najmłodszymi i zarażać ich aktywnością fizyczną. Podczas organizowanej przez Artura Siódmiaka zbiorowej lekcji wuefu spotkaliśmy Kadzia i postanowiliśmy zapytać go o tę imprezę i kilka innych tematów. Nie zabrakło wątku siatkówki, w której – jak uważa Łukasz – przydałoby się zrobić porządek. Zapraszamy do naszego wywiadu.

 

Dziś brak aktywności fizycznej u najmłodszych to problem?

Z pewnością, bo kiedyś nie było alternatyw. Przychodziłem do domu, rzucałem plecak w kąt i szedłem na podwórko. Dla mnie wuef trwał 24 godziny. Teraz młodzież ma inne wartości, może robić co chce. Uwielbiam dzieci i wiem, że w nich drzemie ten sam potencjał, co w nas kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Trzeba im to po prostu przełożyć, wytłumaczyć, pokazać.

O książce Grzegorza Tkaczyka

Nie mam z tym nic wspólnego, poza tym, że jesteśmy przyjaciółmi. Przypadkiem wyszło tak, że nasze publikacje zbiegły się w tym samym czasie. Uwielbiam szczypiornistów, to naprawdę równi goście. Poznaliśmy się bardzo dobrze w Pekinie podczas igrzysk olimpijskich. Krążą legendy, że zachlaliśmy wspólnie i dlatego my ulegliśmy Włochom, a oni Islandii. Tak się złożyło, a niewiele tak naprawdę zabrakło, żebyśmy i my, i oni przeszli dalej.

O szczypiornistach

To niesamowicie ludzie, którzy poza tym, że tłuką się po twarzach, są normalni i mają ogromny szacunek do wszystkich. To chyba wynika z tego, że oni wiedzą, jak łatwo można utracić sporo zdrowia. Nie są zmanierowani, są ludzcy. Bardzo ich lubię.

W 2008 roku byłeś w najlepszej formie w swojej karierze?

Zdecydowanie. Wiedziałem, że szybciej znajdę się w 2012 roku w Londynie na zmywaku niż na igrzyskach olimpijskich. Polska siatkówka odnosiła jeszcze później sukcesy, zostaliśmy mistrzami świata, ale to był mój szczyt. Szkoda, bo staliśmy przed czymś naprawdę wyjątkowym, a nie udało się zdobyć medalu. Dużo mam różnych wspomnień z mojej sportowej kariery.

O nowym selekcjonerze reprezentacji Polski

Obojętnie, czy będzie to Polak, czy obcokrajowiec. Tak samo obojętnie, czy będzie to facet, czy kobieta. U nas siatkówka to sport numer dwa albo trzy. Trener musi mieć grubą skórę i wytrzymywać presję. Musi umieć sobie z nią poradzić. Gdy da radę, to będzie pracował w naszym związku. Jestem tylko ekspertem telewizyjnym, a nie pracownikiem Polskiego Związku Piłki Siatkowej i nie mogę wszystkiego mówić. Przed nowym trenerem jednak niełatwe zadanie.

Jakub Borowicz

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem