Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Juras Blog: Pinokia… Piłka… Poznań

Siemanko ludki moje kolorowe! Wracam do życia i przede wszystkim do pisania. Mnóstwo zaległości w stosunku do Was, wiele nieodpowiedzianych wiadomości, spraw itd. Obiecuje nadgonić większość z nich ale proszę też o wyrozumiałość, gdyż przez ostatnie miesiące byłem mocno dojechany przez pewną personę zwaną Pinokią.

Jeżeli czekacie na wypranie brudów w tym blogu i udokumentowaną prawdę… rozczaruję Was! Póki co Pinokia ma się świetnie, wraz ze swoim Padawanem. Śmiechom i żartom nie ma końca. Rzeczywistość może okazać się jednak mało bajkowa, ale dowiecie się wszystkiego w swoim czasie. Czuje się, jakbym grał główną rolę w filmie, którego nigdy nie chcę obejrzeć. Tyle, że znam Jego zakończenie, co mocno uspokaja moje nerwy. Już teraz. Słowem zakończenia powiem tylko, aby wyznawcy ludka z długim nosem zaczęli szykować dobry puder. Ciężko będzie przykryć wstyd na twarzy. Wiem, co mówię.

U mnie powoli „burak” schodzi. Jeeeeeeeeeb! – coś spadło z serca na ziemię. Chodzą słuchy, że najlepiej słychać było w Poznaniu i Barcelonie. Polecam natomiast ponownie się po ten ciężar schylić…

Dziś jest natomiast czas na ważniejsze tematy! Będzie o polskiej piłce kopanej, więc jak ktoś ma to głęboko w du…żym dystansie, to może odpuścić lekturę.

Wielkimi krokami zbliża się koniec sezonu rodzimej Bundesligi. Do rozegrania pozostało już tylko ostatnie spotkanie, ale dla kilku drużyn niezwykle ważne. Jedni walczą o utrzymanie się w „elicie” drudzy natomiast o najważniejsze trofeum. Legia w Poznaniu zmierzy się z Lechem, a w Białymstoku Jaga podejmie Wisłę Płock. Od tych dwóch spotkań zależy kto po 90 minutach gry będzie cieszył się wspólnie z kibicami z tytułu Mistrza Polski… oh wait!

Znaczy z kibicami, to może cieszyć się ewentualnie Jagiellonia, bo w Poznaniu celebracja tytułu została odwołana i przeniesiona do Warszawy, na późne godziny nocne. Absurd totalny. Władze Ekstraklasy, wspólnie z Lechem Poznań podjęły decyzję, że ze względów bezpieczeństwa lepiej nie przeprowadzać ceremonii koronacji potencjalnego Mistrza Polski.

Brzmi to trochę tak, jakby organizator nie był w stanie zapewnić bezpieczeństwa imprezy masowej, więc w dużej teorii mecz nie powinien odbyć się w ogóle. Wygrane Legii z Lechem na stadionie przy ul. Bułgarskiej to żadna nowość i choć wściekłość Wielkopolan jest zazwyczaj olbrzymia, to nie byłem nigdy świadkiem jakiejś niebezpiecznej sytuacji.

Kilka razy gościłem w sektorze przyjezdnych. Bluzgi, gesty itd. Nic wielkiego. Stadionów w teatry nie zamienimy, bo też klientela inna i sztuka jakby inna. Czy lepsza, czy gorsza, to już pozostawiam do oceny Wam. Mam dziwne wrażenie, że zdobycia tytułu mistrza Polski przez Legię w Poznaniu, byłoby raczej totalnym załamaniem i wyjściem ze stadionu jak my w 1997, kiedy to Widzew Łódź odebrał nam tytuł mistrza wygrywając 2:3 strzelając pierwszą bramkę w 87 minucie… w ciszy i zwątpieniu.

Mam wielu znajomych w Poznaniu i wiem jakie Oni mają podejście do tematu. Kolejny sezon obietnic, nadziei z których nic nie wynika. Powoli mają dość wodzenia za nos, gdyż aspiracje „Kolejorza” są zawsze mistrzowskie. Cóż… mi jako kibicowi Legii taka sytuacja odpowiada, jednak w jakimś stopniu im współczuje. Tak samo, jak mogę odpowiedzialnie powiedzieć, że w przypadku zdobycia Mistrza Polski przez Lecha na Łazienkowskiej 3, może nie stałbym i bił brawo jak po walkach Michała Materli, ale uszanowałbym tę chwilę.

Piłkarze cały sezon walczą o punkty i to również im brak ceremonii zabiera ten cały „fun”. A co z kibicami przyjezdnymi? Będzie Nas w Poznaniu ponad 2000. O ile klub dostał zapewnienie o możliwie jak najszybszym opuszczeniu stadionu, aby udać się świętować w Warszawie… to co z tymi, którzy nastawili się na fetę w sektorze przyjezdnych? Oni do Warszawy tak szybko nie wrócą…

Decyzja władz ligi jest absurdalna i tyle. Nie cofniemy jej. Możemy natomiast pokazać, że nie zgadzamy się z takim jarmarcznym traktowaniem. Może niech te medale i puchar odbierze ktoś z obsługi kateringu na Legii, a poniedziałkową galę nagród ekstraklasy obsłuży nasza maskotka „Miś Kazek”. Serio mówię. Piłkarze niech wsiadają w pociąg specjalny wracający z kibicami do Warszawy.

Rafal Oleksiewicz / PressFocus

Gwarantuje niezapomniane przeżycia na lata! Chciałbym wierzyć, że jak zjadą pod stadion o pierwszej w nocy, to zastaną tłumy kibiców pod bramami, setki rac rozświetlających noc i głośny śpiew kilkudziesięciu tysięcy gardeł… o tej porze to połowa kibiców będzie już w stanie podobnym do tego, jaki zgotowali by piłkarzom wyjazdowicze ze „specjala” gdzieś w połowie drogi do Stolicy! Niestety wiem jak będzie wyglądała rzeczywistość. W sumie wystarczyło, by aby ostatnią kolejkę rozegrać w piątek lub sobotę. W przypadku zwycięstwa lub remisu Legii w Poznaniu, dającego tytuł mistrza Polski, można odwołać ceremonię i zaplanować ją dzień później na Naszym Stadionie. Wilk syty i Warsaw City. Każdy miałby jeszcze czas dojść do siebie po nocy tańców śpiewu i szeroko rozumianej alko patologii. W poniedziałek z uśmiechem i dumą zameldować się w pracy. Niestety o tym też władze Ekstraklasy nie pomyślały.

Oczywiście kochani wiem i jestem tego świadomy, że najpierw, to trzeba wygrać mecz w Poznaniu, aby mieć takie zmartwienia.

Ta liga w tym sezonie pokazała, że może się wydarzyć absolutnie wszystko łącznie z pięcioma samobójami strzelonymi dupą. Taki urok naszej kopanej.

Nie dla bajecznego futbolu jestem kibicem od ponad 20 lat. W Białymstoku też będą szykować się na celebrację, ale podobnie jak nas w Poznaniu, przestrzegałbym przed pewnością siebie w meczu z Wisłą Płock. Szczerze niech ten sezon się już kończy, bo ciężko się na niego patrzy z każdej strony. Życzę sobie kolejnego tytułu mistrza Polski, a pozostałym drużynom gratuluję miejsca na podium. Czekam na tę niedzielę jak kornik po zbijaniu wagi na kawałek pizzy. Naturalnie będę w Poznaniu i to nawet na murawie. W sumie po raz pierwszy poza sektorem gości. Trochę obowiązków względem klubu, ale ustalmy, że nagroda na koniec może być ogromna. Kibiców z Poznania proszę o wyrozumiałość i nie jechanie ze mną za bardzo. Zostawcie moją Mamę w spokoju i tak dalej 🙂 Do zobaczenia i niech ten mecz wygra lepszy…. A jak będzie remis, to dziękuję za gratulacje kolejnego tytułu mistrza Polski!

Pozdrawiam!

P.S. Mam kilka zaległych tematów do napisania, więc spodziewajcie się większej częstotliwości tekstów i vlogów!