Juras Blog: KSW na Narodowym!

Ho, Ho, Ho ludki kolorowe. Świąteczny szał opanował większość społeczeństwa. W okolicach Centrów Handlowych korki większe niż popołudniu na Manhattannie, z witryn sklepów, restauracji czy urzędów atakują nas śnieżynki, mikołaje tudzież świąteczne lampki. Jak dodamy do tego “Last Christmas” zespołu Wham i kilka innych klasyków świątecznych w radiu, to znak, że lada moment Boże Narodzenie.

Jak wiecie dla mnie ten czas nie ma wymiaru religijnego, ale cenię sobie ten spokój, gdy już cały zgiełk przygotowań ucichnie. Jest w końcu moment, aby odpocząć, spotkać się z rodziną, porozmawiać z bliskimi. Szczególnie, jak na co dzień żyjecie w sprincie, a coraz częściej tak to właśnie wygląda. Ja w ostatni weekend poprowadziłem ostatnią już imprezę w tym roku i oprócz jakiś małych obowiązków zawodowych mam więcej czasu, aby odpocząć. W końcu. Szybie ładowanie akumulatora i od Nowego Roku trzeba ruszyć do pracy. Pomysłów więcej niż możliwości czasowych!

Zanim przejdę do meritum mojego dzisiejszego bloga chcę odpowiedzieć na pytanie, które bardzo często padało po ostatnim wpisie. Mowa o potencjalnie napisanej książce. Nie będzie to smutna biografia o gościu którego kojarzy niewielu, a bardziej motywacyjno-praktyczny poradnik, jak nie być życiową fajtłapą i nie dać się zabić zaczepiając „karków” na dyskotece. Z moim poczuciem humoru, więc lekko nie będzie. Bardzo chciałbym napisać ją do marca, ale bardzo krucho z czasem i niestety przyznaję się…  że ten temat wisi już kilka miesięcy.

Najlepiej byłoby spakować Maca w plecak i wyjechać, gdzieś w ciszę na dwa tygodnie. Tyle, że tych dwóch tygodni, to chyba nie wyczaruje do wakacji. Coś pomyślimy, a Wy możecie pisać potencjalne miejscówki, gdzie mogę się schować przed światem, aby napisać moje bazgroły. „Wszystko czego nie nauczył Cię Twój stary”. Taki jest tytuł wymyślony przez mojego dobrego kolegę, z którym wspólnie robimy to „arcydzieło”. Stay tuned!

kswpge-laczy-nas-pasja-3

Czas zabrać się za właściwy temat. Bez wątpienia szykuje się Nam prawdziwe święto polskiego MMA i wydarzenie, które będzie można śmiało wpisać w zeszyt przełomowych wydarzeń w historii tego pięknego sportu nas Wisłą.

Największa organizacja polskiego MMA, czyli KSW po miesiącach spekulacji, planów, negocjacji w końcu ostatecznie zdecydowała się zrobić swoją gale na największym możliwym sportowym obiekcie w Polsce, czyli Stadionie Narodowym w Warszawie.

12

Komentarze