Juras Blog: KOwalkiewicz

Coś co jeszcze rok temu było nierealne… w ten piękny słoneczny niedzielny poranek staje się prawdą. Dość wyraźnie na horyzoncie światowego MMA pojawia się walka, którą powoli możemy zacząć żyć i budować napięcie, aż do chwili, gdy obie zawodniczki stanął naprzeciwko siebie w klatce UFC. Będziemy sprzeczać się, która z nich jest lepsza, przeciągać linę

Coś co jeszcze rok temu było nierealne… w ten piękny słoneczny niedzielny poranek staje się prawdą. Dość wyraźnie na horyzoncie światowego MMA pojawia się walka, którą powoli możemy zacząć żyć i budować napięcie, aż do chwili, gdy obie zawodniczki stanął naprzeciwko siebie w klatce UFC.

Będziemy sprzeczać się, która z nich jest lepsza, przeciągać linę między obozami, prorokować scenariusz tego pojedynku. Jednak na końcu, bez względu na wynik, wszyscy w Polsce powinniśmy na stojąco bić brawo obu paniom.

Jest to bowiem historyczna chwila, w której dwie polskie zawodniczki stanął naprzeciwko siebie w walce o mistrzowski pas najlepszej organizacji MMA na świecie. Joanna Jędrzejczyk  – mistrzyni vs Karolina Kowalkiewicz – pretendentka.

Po napisaniu tego zdania raz jeszcze przecieram oczy, aby nie okazało się, że to, co widziałem dzisiaj nad ranem podczas UFC 201, to zwykły sen. Shit just got real!

kowalkiewicz-Namajunas-laczy-nas-pasja

Karolina Kowalkiewicz w co-main evencie gali UFC 201 pokonuje niejednogłośną decyzją sędziów Rose Namajunas. Pokonuje po pięknej walce! Myślę, że większość z Was pojedynek widziała, więc o przebiegu walki nie ma co pisać. Można natomiast i trzeba podkreślić przeogromne serducho Karoliny, która w szaleńczym tempie nie chciała oddać pola mocnej Namajunas i niczym mały polski czołg gniotła ją od połowy drugiej rundy, aby w trzeciej podlać jeszcze bak wysokooktanową mieszanką i odpalić arsenał porównywalny z uzbrojeniem amerykańskich myśliwców. Pięście, łokcie i te kolana, które będą śnić się Rose jeszcze przez najbliższe miesiące.

Ja też punktowałem 29-28 dla Karoliny, ale wiadomo, że tak jak Wy obiektywny nie jestem. Cieszę się. Tak po prostu. Po pierwsze z czystej sympatii dla Karoli, po drugie z sukcesu Polski w UFC. Dokładnie to samo czuję, gdy z klatki wychodzi Joanna Jędrzejczyk.

No dobra kochani. Przyznać się bez bicia kto jeszcze rok temu, gdy Karolina wygrywała niejednogłośną decyzją z Kalindrą Farią na KSW krzywił się i wyrokował, że KSW to max co może wygrać łodzianka, a idąc do UFC tylko pogrąży się sportowo? Kto w ciemno mówił, że walka o pas z JJ jest tak realna jak to, że Rolling Stones zagrają „Przez twe oczy zielone”?

W wywiadzie dla Ariela Helwaniego, jednego z najlepszych dziennikarzy amerykańskich branży MMA Karolina powiedziała piękną kwestie.

„Kiedy w wieku 27 lat rozpoczynałam starty w MMA ludzie mówili, że jestem już na to za stara. Potem mówili, że nigdy nie będę w UFC, jestem w UFC. Joanna Jędrzejczyk mówiła, że nigdy nie będę z Nią walczyć… zobaczymy”.

To był wywiad jeszcze przed walką z Rose Namajunas. Trzeba przyznać, że ta dziewczyna pewnie idzie po swoje marzenia i ja to bardzo szanuje.

Jest zatem szansa, że zobaczymy „polską wojnę domową” w oktagonie UFC. O ile w wywiadzie tuż po walce Joe Rogan zapowiedział już walkę o mistrzowski pas, to chwilę później szef UFC Dana White ostudził naszą radość, mówiąc, że muszą to jeszcze wszystko przemyśleć. Wspomniał natomiast, że ta walka jest możliwa w Polsce. Szczerze? W dupie mam gdzie będzie, może być i w Australii.

Wcale nie jest to takie oczywiste, że odbędzie się w Polsce. Z kilku względów. Raz, nawet przy pełnej hali wpływ z biletów zważywszy na polskie realia będzie dla UFC niewielki. Dwa, godzina gali względem amerykańskich widzów. Trzy, to prestiż walki o pas. Te zazwyczaj odbywają się w USA. Zarówno Karolina jak i Aśka wspominają, że chciałyby walczyć na gali UFC w Madison Squere Garden, kultowej hali w Nowym Jorku. Ja nie mam nic przeciwko. Jak tylko ogłoszą to zestawienie na gali w NYC kupuję bilety lotnicze. Muszę być tam na żywo!

Jako, że na bank zapytacie za kim będę trzymał kciuki… od dziś nie wypowiadam się w kontekście typowania zwyciężczyni tego potencjalnego pojedynku.

Jeszcze rok temu pisałem w blogu, że na tę chwilę JJ zwycięży z Kowalkiewicz, że to jeszcze nie ten poziom. Dziś już tego nie napiszę. Cieszę się, że dziewczyny są tak wysoko. Jestem dumny, że obie są moimi koleżankami. Jestem dumny, że razem z Nimi tworzę Team Egoo Energy Drink.

juras-kowalkiewicz-jedrzejczyk-laczy-nas-pasja

Niech dadzą walkę, którą świat będzie wspominał latami, a UFC za kilka lat będzie do Niej wracało jako jedna z najlepszych w historii. Niech dziewczyny zbierają należny im splendor i zarabiają grubą kasę. Obie na to zasłużyły ciężką praca i polskim nieustępliwym charakterem. Kłaniam się nisko przed Aśką i Karoliną. Wy też powinniście.

Na koniec gratulacje dla całego teamu Karoliny Kowalkiewicz. Trenerów i sparingpartnerów, którzy pomogli wyszlifować taką formę. Kawał dobrej roboty!

P.S. Karolina! Wiem, że coś obiecałem jakiś czas temu i dotrzymam słowa 🙂 A Ty jak już wrócisz z grubym hajsem za walkę wieczoru stawiasz sushi. Sobie podwójne bo… widziałem ile potrafisz wciągnąć!

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem