Juras Blog: 50,000

Jakbym rozpoczął dzisiejszego bloga od miłego akcentu na majową pogodę, to oczywiście mocno bym skłamał. Co jest nie tak z tym klimatem, że prawie w połowie maja ja się zastanawiam, czy nie wyciągnąć ponownie zimowej czapki. Jak tak dalej pójdzie, to na galę 27. maja do klatki wyjdę w kalesonach. Takich chamskich jak rasowy Janusz, w komplecie z zaplamioną keczupem i musztardą żonobijką! Dla mniej operujących ulicznym slangiem, to taka biała koszulka na ramiączka, często w lekkie sito, mocno opięta na brzuchu nośnika. Przepraszam, że właśnie wizualizujecie sobie mnie w tym zacnym komplecie, ale czymże byłaby treść bez bujnej wyobraźni. Mam nadzieje, że nie zabierzecie tylko tego obrazu w głowie dziś wieczorem… do łóżka. Sny mogą płatać figla. Chyba, że kogoś kręci taki blokowiskowy atawizm. Bardzo proszę.

Powoli wielkimi krokami zbliża się gala KSW 39 Colosseum na PGE Narodowy. Zawodnicy trenują, organizatorzy spinają się, aby dograć wszystko na tip-top. Tak duża gala wymaga naprawdę sporej logistyki, a zgodnie z zapowiedziami federacji ma to być największa audio-wizualna impreza w Polsce. Powiem szczerze, że sam nie mogę się już doczekać wyjścia do klatki.

Ostatnie tygodnie treningowe to głównie sparingi, więc oby w pełnym zdrowiu. Znaczy w pełnym to na pewno nie, bo zawodnicy MMA rzadko kiedy wychodzą do walki bez żadnych urazów. Tutaj się zaklei, tutaj zablokuje igłą… i do roboty. Ostatnio kilka razy przejeżdżałem blisko Stadionu Narodowego i zaczęło docierać do mnie, jak spektakularna będzie to impreza. Stojąc na backstage, czekając na swoją kolej, słysząc reakcję publiczności… poczuję się jak plakatowy gladiator czekający na bój, gdy Colosseum drży w posadach, a publiczność żąda krwi. Wdech, wydech, krzyk i do roboty.

Ciężko pracuję na to, aby to był mój wieczór. Początek sparingów wyglądał średnio, ale szybko udało mi się złapać tlen i koncentrację, aby realizować założenia moich trenerów. Jeszcze dwa tygodnie i łapiemy popularną świeżość. No i trzeba będzie robić wagę, a kilka lat miałem z tym spokój. Jestem w dobrych rękach, więc średnio martwię się o spadek formy podczas odwadniania.

Do kategorii brakuje tylko 6 kg, więc bez dramatu. Jakub Mauricz już szykuje plan na końcówkę przygotowań, a klinika MML kroplówki, aby po ważeniu szybko uzupełnić starty. Pamiętacie mojego rywala z walki o pas z Tomkiem Narkunem? Na oficjalnym ważeniu hotelowym o godz. 12.00 miał 93 kg, a sześć godzin później na tym ważeniu telewizyjnym już 101 kg! Czyli na dzień walki wniesie ok 104 kg pewno. Niezły koń. Ja pewno ok 100 kg. Stawiam na szybkość. 🙂

Wracając do gali KSW 39 Narodowy. Jak wielkie będzie to wydarzenie niech określi liczba sprzedanych na tę chwilę biletów! Jak poinformowali wczoraj włodarze KSW, na dzień dzisiejszy liczba sprzedanych wejściówek wynosi ponad 50 000! Matko jedyna!

Tak kochani. Gala MMA w Polsce zbierze publikę, jak ważne mecze kadry narodowej w piłce nożnej. Czy ktoś z was kilka lat temu zakładał, że to w ogóle jest realne? Martin Lewandowski, czyli jeden ze współwłaścicieli federacji odtańczył nawet z tego powodu indiański taniec radości na tle PGE Narodowy. Możecie zobaczyć to na jego kanałach social mediowych. Wcale się nie dziwię. Kolejny raz odnieśli niebywały sukces. Kolejny raz udowodnili, że w Polsce to oni wytyczają trendy w organizacji imprez sportowych.

12

Komentarze