Jest moc w Liverpoolu! Spokój zmącony kontuzją gwiazdy zespołu

Tak trzeba grać i inaugurować sezon, będąc jednym z potentatów rozgrywek. Bez falstartów, bez wymówek o ciężkich nogach i łapaniu świeżości albo potrzebie czasu na zgranie. Czysta jakość. Od 13 lat i meczu Manchester United - Fulham Londyn (5:1) żaden zespół nie wystartował sezonu Premier League równie szybko zapewnionym zwycięstwem, jak dzisiaj Liverpool.

Podopieczni Juergena Kloppa po bardzo mocnej pierwszej połowie i prowadzeniu 4:0 już w 42. minucie, zrzucili nieco niższy bieg i ostatecznie wygrali – tylko albo aż – 4:1. Jednak różnicę klas i tak zaznaczyli dostatecznie wyraźnie. Pisząc obrazowo – beniaminek z Norwich w piątkowy wieczór był jeszcze myślami w Championship, a Liverpool bardziej w tegorocznym finale Ligi Mistrzów. Ku uciesze entuzjastów Fantasy Premier League, którzy gremialnie wybierali do swoich składów dzisiejszych strzelców goli: Mohameda Salaha czy Virgila Van Dijka, a także asystenta Trenta Alexandra – Arnolda.

Salah nie zawodzi na otwarcie sezonu już trzeci rok z rzędu. Strzelał w 2017 roku Watfordowi, rok później z West Hamem i tak samo dzisiaj.

Swoje dołożył również Divock Origi – sam zdobył jedną z bramek, a także sprowokował Granta Hanleya do trafienia samobójczego już w siódmej minucie. Belg spektakularnie wraca do łask i znów znajduje swoje miejsce w kadrze Liverpoolu, pod nieobecność w wyjściowej jedenastce Sadio Mane.

Norwich było w stanie odpowiedzieć dopiero gdy gospodarze mieli na tablicy wyników bezpieczne czterobramkowe prowadzenie. Autorem gola nie kto inny, jak najlepszy piłkarz tej drużyny w minionym sezonie i strzelec 29 goli w Championship. Teemu Pukki, który ostatnio na łamach „The Telegraph” z rozbrajającą szczerością przyznawał, że absolutnie nie spodziewał się takiego kierunku rozwoju swojej kariery. Tuż przed 30-stką los odpłaca mu za ciężką pracę piękną sportową historią, a więc z tej perspektywy – patrzymy na jego dzisiejsze trafienie z dużą życzliwością i uznaniem.

Spokój fanów Liverpoolu w piątkowy wieczór może mącić wyłącznie kontuzja bramkarza Alissona Beckera, który przy jednym z wybić piłki nabawił się urazu łydki i kulejąc przedwcześnie opuścił boisko.

32-letni Adrian, będący ostatnio zmiennikiem Łukasza Fabiańskiego w West Hamie, niespodziewanie szybko dostał okazję debiutu. I nie zachował czystego konta.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.