Jerzy Brzęczek przerwał milczenie w sensacyjnym wywiadzie!

Jerzy Brzęczek udzielił pierwszego, bardzo wyczerpującego wywiadu od momentu zwolnienia z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Przez ponad dwie godziny odpowiadał na antenie Kanału Sportowego na pytania Małgorzaty Domagalik oraz dzwoniących kibiców.

Były selekcjoner przyznał, że miejsce, w którym przyszło mu udzielać pierwszego wywiadu po zwolnieniu przez Zbigniewa Bońka z funkcji selekcjonera, było dla niego zaskoczeniem. „Nie zapomniałem tego, co pan Krzysztof Stanowski zrobił z naszą książką. Było to trochę niesmaczne” – mówił na wstępie. Przypomnijmy, że właśnie w Kanale Sportowym jeden z jego współzałożycieli spektakularnie obśmiał publikację napisaną przez duet Domagalik – Brzęczek. Miażdżył ją nie tylko merytorycznie, ale na koniec wydzierał kartki i sugerował ich spalenie. „Można kogoś lubić lub nie, można krytykować, ale jeśli ktoś pali książkę, to trudno nie mieć złych skojarzeń” – powiedział Jerzy Brzęczek na wstępie, po czym przeszedł do meritum tematu, czyli swojego rozstania z reprezentacją Polski, oceny tej sytuacji oraz okresu, kiedy pracował z Lewandowskim i spółką.

Skradziono mi marzenia związane z mistrzostwami Europy.

Brzęczek nie zamierzał ukrywać, że zwolnienie było dla niego ciosem, z którym musiał się zmagać. „Czy długo bolało? Trochę bolało. Najgorsze były momenty, kiedy oglądałem mecze na mistrzostwach Europy, na których powinienem być (…) Zaskoczył mnie moment zwolnienia. choć już w listopadzie powiedziałem do żony, że coś może się zdarzyć. „Prezes Boniek po meczu po raz pierwszy jakoś dziwnie zachowywał się w szatni”. Możliwe, że już wtedy podjął decyzję, którą ogłosił 18 stycznia”.

Brzęczek jak mantrę powtarzał, że jako selekcjoner zrealizował wszystkie postawione przed nim cele sportowe. A on sam cele sportowe uważa za ważniejsze niż wrażenia estetyczne. Kilka razy delikatnie wbił szpileczkę w efekty pracy swojego następcy, choć zarzekał się, że Paulo Sousie kibicuje i dobrze życzy.

Najważniejsza jest kwestia wyników. Nie zgadzam się że graliśmy bez stylu, ale najpiękniejsze było że zrealizowaliśmy nasze cele. A na mistrzostwach Europy zdobyliśmy jeden punkt. Takie są fakty.

Brzęczek zdementował każdy z najcięższych zarzutów, jakie były mu stawiane na koniec jego kadencji. Oprócz braku stylu – brak atmosfery. Twierdzi, że na koniec każdy selekcjoner bywał krytykowany, także Adam Nawałka. Spodziewa się, że po czasie jego dorobek w reprezentacji Polski zostanie jednak odpowiednio doceniony,

„Jeśli chodzi o funkcjonowanie szatni, to nie mieliśmy problemów” – zarzekał się. Nie dostrzegał konfliktów. Widział tylko złość zawodników rezerwowych, którzy w danej chwili nie mają szansy się wykazać i wyjść na boisko. Wytknął przy okazji, że rzekomo znakomita atmosfera u Sousy nie przyniosła mu powodzenia na Euro. „Mieliśmy przed mistrzostwami Europy wspaniałą atmosferę, Wojtek Szczęsny powiedział, że na takim zgrupowaniu jeszcze nie był, a potem nie wyszliśmy z grupy”.

Brzęczek nie przyznał się również do konfliktu czy niechęci wobec Roberta Lewandowskiego.

Twierdzi, że kapitan kadry zachował się z klasą i zadzwonił do selekcjonera po jego zwolnieniu. Brzęczek odpiera również zarzut, że nie pojechał do Monachium, by unormować relacje z „Lewym”, czego oczekiwał od niego Zbigniew Boniek. Twierdzi, że miał to zrobić w styczniu. Rozmawiał z Hansim Flickiem, że przy okazji będzie chciał obejrzeć kilka treningów Bayernu. Jednak tego wyjazdu już nie doczekał.

Dlaczego w książce napisanej wspólnie z Małgorzatą Domagalik nazwał Lewandowskiego „trudnym”?

Piłkarze, którzy strzelają gole, są wybitni, mają własne zdanie. Kiedy na treningu coś nie wychodzi, są najbardziej rozżaleni, że nie strzelają goli, że partnerzy nie stwarzają sytuacji. Zawsze tak jest. To jest dodatkowy powód, że niektórzy młodsi zawodnicy byli bardziej zestresowani”.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem