Jedenastka największych odkryć mistrzostw świata 2018

Każdy turniej ma swoich bohaterów - często znanych tylko niewielkiej części kibiców przed turniejem, a później będących na ustach całego piłkarskiego świata. Wybraliśmy tych, którzy naszym zdaniem zrobili największe wrażenie, choć nie byli typowani do roli gwiazd turnieju. 

Aleksandar Golowin zachwycił w fazie grupowej, biegał jak szalony, podawał celnie, próbował strzelać… Nie znalazł się on jednak w jedenastce odkryć, bo odkryliśmy go już wcześniej, jeszcze w ubiegłym roku zwiastując transfer do Premier League, który po udanym mundialu wydaje się być kwestią czasu. Podobnie sprawy mają się m.in. z Jordanem Pickfordem, za którego Everton rok temu płacił blisko 30 mln euro, czy też Thomasem Meunier . Postawiliśmy na tych, którzy mieli największą różnicę poziomu gry do wcześniejszych oczekiwań.

Bramkarz: JOO HYUN-WOO (Korea Południowa)

Przede wszystkim: genialny mecz z Niemcami, w którym zachował czyste konto i popisał się kilkoma fenomenalnymi paradami. Wpuścił trzy bramki w trzech meczach, ale dwie z nich padły po rzutach karnych. Koreańczycy nie zaliczą tego turnieju do udanych, ale trzeba im przyznać, że mieli kozaka nie tylko w ataku (Hueng-Min Son), ale również między słupkami. Choć niewielu spodziewało się, że w ogóle na tych mistrzostwach zagra. Nie był awizowany do składu przez zagraniczne portale, a spośród trzech golkiperów powołanych przez Shin Tae-yonga miał najmniej występów w kadrze.

Prawy obrońca: BENJAMIN PAVARD (Francja)

Obrońca Stuttgartu, którego wartość rok temu oscylowała w granicach pięciu milionów euro, a po zakończeniu mistrzostw świata poszybowała kilkukrotnie w górę. Niespodziewanie to on, a nie grający w Monaco Benjamin Sidibe zaczął ten turniej i nie oddał już miejsca na prawej obronie Trójkolorowych. Wisienką na torcie dobrego mundialu był przepiękny gol z Argentyną.

Środkowy obrońca: YERRY MINA (Kolumbia)

Umówmy się: nic nie wskazywało na to, że będzie jednym z najlepszych stoperów mistrzostw świata, a już na pewno nie karykaturalna piłkarsko dyspozycja Miny w meczach Barcelony. Wydawało się, że Robert Lewandowski będzie mógł mu zrobić to, co Szpilka swego czasu zapowiadał Zimnochowi, ale boisko zweryfikowało przedturniejowe przewidywania. Świetny mundial okraszony bramkami.

Środkowy obrońca: ANDREAS GRANQVIST (Szwecja)

Nie było Zlatana Ibrahimovicia, ale po pierwsze – życie nie znosi próżni, a po drugie – w Szwecji zastosowali w praktyce powiedzenie „umarł król, niech żyje król”. Koronowany jeszcze przed turniejem był Granqvist i choć w Szwecji spodziewano się po liderze defensywy oraz kapitanie reprezentacji wiele, to w życiu nie pomyślelibyśmy, że 33-letni debiutant na mundialu, który w dodatku gra na co dzień w drugiej lidze szwedzkiej, będzie takim kozakiem w starciach z Niemcami, Meksykanami, Koreańczykami czy Szwajcarami. Ćwierćfinał z Anglią to w głównej mierze jego zasługa.

Lewy obrońca: DIEGO LAXALT (Urugwaj)

Nie zaczął tego turnieju w pierwszym składzie reprezentacji Urugwaju, co paradoksalnie wyszło mu na dobre. Piłkarze Oscara Tabareza męczyli się zarówno z Egiptem (1:0), jak i Arabią Saudyjską (1:0). Laxalt wniósł w poczynania Urusów wiele ożywienia w akcjach ofensywnych, grał pewnie i ambitnie w obronie, często dryblował i często (67%) wychodził z takich pojedynków zwycięsko.

Prawy pomocnik: JUAN QUINTERO (Kolumbia)

Zaczął turniej sadzając na ławce Jamesa Rodrigueza, ale ten wybór Jose Nestora Pekermana się obronił. Quintero strzelił Japończykom bramkę na 1:1, zaś w następnych meczach z Polską i Senegalem popisywał się asystami. Szybki, zdecydowany, przebojowy. 25-latek nie przebił się w Europie w taki sposób, jakby sobie tego życzył, więc postanowił wrócić do Ameryki Południowej. Wypożyczony do River Plate z Porto skrzydłowy po takim mundialu prawdopodobnie wróci na Stary Kontynent szybciej, niż się spodziewał.

Środkowy pomocnik: TAKASHI INUI (Japonia)

Zagrał świetnie z Kolumbią, a później przeskoczył podniesioną poprzeczkę w meczu z Senegalem. Często faulowany, dyrygował grą Japończyków. W 1/8 finału z Belgią znów pokazał się z jak najlepszej strony, strzelając między innymi przepiękną bramkę. Ten gol powinien dać Krajowi Kwitnącej Wiśni awans do ćwierćfinału, ale piorunująca końcówka Belgów zabrała im marzenia o grze o strefę medalową z Brazylią.

Środkowy pomocnik: DENIS CZERYSZEW (Rosja)

Reprezentacja Rosji przed turniejem była lżona, wyśmiewana, wytykana palcami i typowana na najgorszą w historii gospodarzy mistrzostw świata. Nawet w tej drużynie Czeryszew nie mógł liczyć na występ od pierwszej minuty. Gdy jednak kontuzji doznał Dżagojew, a piłkarz Villarreal pojawił się na boisku, wszystko zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Cztery bramki, w tym takie najlepszej urody, dają mu imponującą średnią gola co 76 minut. Największe zaskoczenie tego turnieju.

Lewy pomocnik: HIRVING LOZANO (Meksyk)

Pojawiają się głosy, że to najbardziej przereklamowany gracz mistrzostw. Żeby jednak otrzymać taki tytuł, najpierw trzeba znaczną część kibiców zachwycić, by ci mogli go chwalić – nawet, jeśli robią to przesadnie. Lozano był często faulowany na rosyjskim mundialu, wygrywał średnio 10 pojedynków na mecz i robił dużo wiatru pod bramką rywali, zwłaszcza w pierwszych dwóch meczach. Nie udało się reprezentacji Meksyku awansować do ćwierćfinału, ale gwiazdor PSV Eidhoven pokazał się światu z dobrej strony.

Napastnik: ANDRE REBIĆ (Chorwacja)

Wojownik. Szarpał, kopał, gryzł, walczył, biegał, robił wślizgi, a przy tym również dobrze grał w piłkę. Gol przeciwko Argentynie, pozornie łatwy, pozytywnie zweryfikował jego umiejętności piłkarskie. Jeśli grasz w Eintrachtcie Frankfurt, a później jesteś motorem napędowym finalisty mistrzostw świata – musisz trafić do jedenastki odkryć turnieju.

Napastnik: ARTEM DZIUBA (Rosja)

Zaczął na ławce rezerwowych, a grał awizowany na gwiazdę reprezentacji Rosji Fiodor Smołow. Stanisław Czerczesow zdecydował się jednak na zmianę snajpera i dobrze na tym wyszedł. Dziuba rozpoczął mistrzostwa świata z ławki, a zakończył z trzema trafieniami na koncie. O ile trafienia z Arabią Saudyjską czy Egiptem nie były najważniejsze, tak wyrównujące trafienie z Hiszpanami pozwoliło Rosjanom dość do serii rzutów karnych, po których awansowali do półfinału.

Zobacz także:

NAJLEPSZA JEDENASTKA MISTRZOSTW ŚWIATA 2018
JEDENASTA NAJWIĘKSZYCH ROZCZAROWAŃ MISTRZOSTW ŚWIATA 2018
MUNDIAL OD A DO Z – ALFABET MISTRZOSTW ŚWIATA W ROSJI

 

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.