Jakub Piotrowski podpadł Fortunie Düsseldorf. W głupi sposób złamał zalecenia

Jakub Piotrowski w czasie przerwy świątecznej bynajmniej nie poprawił swoich notowań w drugoligowej niemieckiej Fortunie Düsseldorf. Polski piłkarz został zakażony koronawirusem, prawdopodobnie dlatego, że całkowicie zignorował klubowe zalecenia.

O sprawie donosi niemiecki dziennik Rheinische Post. Twierdzi, że 23-letni pomocnik otrzymał zgodę z klubu, by spędzić święta w Polsce, co w klubach 1. i 2. Bundesligi bynajmniej nie jest w tym roku standardem. Wielu zawodników nie dostało zgody na wyjazd, często pozostając na miejscu bez kontaktu z rodziną.

Piotrowski wrócił do kraju. Jednocześnie został poproszony, by bardzo na siebie uważać i ograniczać kontakty z innymi osobami. Okazuje się, że całkowicie to zalecenie zignorował i dziś ma pozytywny wynik testu na koronawirusa.

Rheinische Post twierdzi, że do zakażenia miało dojść podczas towarzyskiej gry w piłkę na hali, na którą Jakub Piotrowski wybrał się ze znajomymi.

W klubie zapewne nie będą zachwyceni jego postawą. Polak musi liczyć się z karą.

– Nie jest rozsądnym w tych czasach grać z przyjaciółmi w piłkę na hali i jeszcze publikować z tego zdjęcia. To strata dla nas, bo nie możemy na niego liczyć i strata dla niego, bo nie może trenować. Będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami. Popełnił błąd, ale to dobry chłopak. Nie będziemy go potępiać, tylko przyjmiemy z powrotem do grupy – powiedział kapitan Fortuny Düsseldorf, Adam Bodzek. 
Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem