Jaki scenariusz napisze multiliga?

Każdy, kto chociaż trochę interesuje się naszą Ekstraklasą dobrze zna charakterystyczny dźwięk dzwoneczka i nie raz w swoim życiu słyszał zdanie „Mamy bramkę! Przenosimy się na stadion w…”. Multiliga. Pierwsza, chociaż nie ostatnia w tym sezonie, będzie miała miejsce już dziś. Stawką być albo nie być w grupie mistrzowskiej oraz możliwie najkorzystniejszy terminarz przed rozpoczęciem najważniejszej części sezonu.

Nie ma wątpliwości, że kto w sobotę wieczorem nie wybiera się któryś z ośmiu stadionów Ekstraklasy, zasiądzie przed telewizorem, żeby śledzić transmisję symultaniczną. Zobaczmy, co nas czeka, o co walczą poszczególne zespoły i na które stadiony warto zwrócić szczególną uwagę.

Sandecja Nowy Sącz – Wisła Kraków (w Niecieczy)

Jeden z meczów o stawkę, jaką jest miejsce w rozgrywkach grupy mistrzowskiej. Białej Gwieździe potrzeba zaledwie jednego punktu, żeby zapewnić sobie miejsce w górnej połówce tabeli, bądź korzystnego wyniku w jednym z dwóch innych spotkań. Problemem Wiślaków jest niekorzystny bilans dwumeczów zarówno z Zagłębiem Lubin ( 0:3 i 1:2) jak i Arką Gdynia ( 3:2 i 1:3).

Wisła do szczęścia potrzebuje remisu z Sandecją. / fot. PressFocus

Podopieczni Joana Carrillo potrafili pokonać ostatnio na wyjeździe aktualnego mistrza Polski, dlaczego więc mieliby obawiać się meczu z kandydatem numer jeden do spadku, w dodatku na neutralnym terenie? Logika Ekstraklasy się jednak nie ima, więc sensacji, jaką byłoby pierwsze ligowe zwycięstwo Sączersów od… 17 września zeszłego roku wykluczyć nie można. Bo właśnie przełamanie tej fatalnej passy jest od ponad pół roku. co kolejkę, celem beniaminka. Komplet punktów, który pozwoliłby jeszcze mieć cień nadziei na szansę, żeby utrzymać się w krajowej elicie…

Lechia Gdańsk – Arka Gdynia

W derbach Trójmiasta jak zwykle podtekstów nie brakuje, a obie ekipy będą próbowały upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Pierwsza z nich w obu przypadkach to oczywiście zwycięstwo nad lokalnym rywalem. O ile globalny, historyczny bilans spotkań obu drużyn jest w miarę wyrównany, to wyniki spotkań w Ekstraklasie są dla Arki fatalne, bo gdynianie jeszcze nigdy nie zdołali pokonać rywala zza miedzy w meczu na najwyższym szczeblu rozgrywek. A gdyby udało się to zrobić, a jednocześnie awansować do grupy mistrzowskiej, mielibyśmy pełnie szczęścia w obozie żółto-niebieskich. Ale nawet zwycięstwo na stadionie rywali nie daje podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego gwarancji miejsca w górnej ósemce, bo muszą dodatkowo liczyć albo na porażkę Wisły we wspomnianym meczu z Sandecją, albo wyjazdową przegraną Zagłębia z Cracovią (lepszy bilans bezpośrednich starć mają Miedziowi, 0:0 i 1:1).

Stawką w derbach Trójmiasta już tradycyjnie jest coś więcej, niż 3 punkty do tabeli Ekstraklasy /fot. Cyfrasport

Gospodarze natomiast chcą wygrać po raz pierwszy w tym roku i uciec ze strefy spadkowej, w której wylądowali po trzech przegranych meczach z rzędu. Sytuacja w Lechii robi się dramatyczna i to nie tylko na boisku, ale i w klubowych gabinetach. Nie ma lepszej okazji, żeby się przełamać, niż spotkanie derbowe. Zwycięstwo nie tylko przybliżyłoby gdańszczan do utrzymania, ale i przekreśliło cele i marzenia lokalnego rywala. Stawka meczu jest więc wyjątkowo wysoka.

Cracovia – Zagłębie Lubin

Ostatnie z trzech spotkań decydujące o najważniejszych rozstrzygnięciach po 30. kolejce. Cracovia szansę na grupę mistrzowską pogrzebała w poprzedniej serii gier, gdy uległa Termalice. Teraz Pasy mogą rozdawać karty, chociaż sytuacja wydaje się dość skomplikowana. Przede wszystkim ewentualna wygrana piłkarzy Michała Probierza przypieczętuje…grę w grupie mistrzowskiej znienawidzonej Wisły. Z drugiej strony zaś, na trzy punkty Cracovii liczyć będzie Arka. W każdym razie zadeklarowana przyjaźń na linii Arka – Zagłębie – Cracovia może zostać w sobotę wystawiona na ciężką próbę.

Cracovia straciła już szansę na grę w grupie mistrzowskiej. Teraz od jej postawy zależeć będą losy innych zespołów / fot. PressFocus

Lubinianie nawet w przypadku porażki mogą zakończyć sezon zasadniczy w górnej połówce tabeli, remis z kolei im to gwarantuje, podobnie jak zwycięstwo. Z tymi ostatnimi jednak piłkarze Mariusza Lewandowskiego mają ostatnimi czasy spore problemy…

Pozostałe stadiony

Pozostałe mecze będą miały co prawda niższą temperaturę, co nie oznacza, że gra toczyć się będzie o pietruszkę, a rezultaty pozostaną bez wpływu na wydarzenia dalszej części sezonu. O układzie czołówki ligowej tabeli zadecydują mecze Lecha z Górnikiem oraz Jagiellonii z Wisłą Płock. W obu przypadkach gospodarze powalczą o tytuł mistrza sezonu zasadniczego Ekstraklasy, a goście w korespondencyjnym pojedynku zmierzą się o miejsce w pierwszej czwórce. A to gwarantuje o jedno spotkanie przed własną publicznością więcej w rundzie finałowej. Jest więc o co grać. Z kolei Piast z Termaliką zagrają o lepszą sytuację wyjściową przed rozpoczęciem zmagań w grupie spadkowej, a ewentualne zwycięstwo jednej z tych drużyn może dać, chociaż wcale nie musi, jeden mecz u siebie więcej w decydującej części rozgrywek. Chociaż dla tych drużyn bezpośrednia konfrontacja jest już właściwie walką o utrzymanie – te drużyny na pewno jeszcze raz zmierzą się ze sobą w bieżącym sezonie, a przed dzisiejszym meczem w tabeli dzieli je zaledwie jedno oczko różnicy.

Mecz Piasta z Termaliką będzie w praktyce inauguracją zmagań w grupie spadkowej / fot. PressFocus

Każdy zdobyty punkt może być na wagę mistrzostwa dla Legii, podobnie jak pomóc Pogoni wywalczyć pozostanie w Ekstraklasie. Te zespoły zmierzą się w Warszawie. Z kolei Śląsk podejmie Koronę Kielce, a ponieważ w bieżącym sezonie wrocławianie nie wygrali jeszcze ani razu na wyjeździe – dodatkowy mecz przed własną publicznością może być dla nich na wagę utrzymania. Korona natomiast już wypełniła plan minimum na ten sezon, w dodatku jedną nogą jest w finale Pucharu Polski. Piłkarze Gino Litteriego zagrają na luzie, a jak wiadomo, takie podejście może przynieść skrajne rezultaty: pewną wygraną bądź sromotną porażkę.

W 30. kolejce na żadnym stadionie nie będzie używany VAR. Z jednej strony to z pewnością decyzja głupia, bo skoro można było korzystać z wideoweryfikacji na części stadionów – tak właśnie należało postąpić. Z drugiej natomiast – nie róbmy z tego tragedii. Radziliśmy sobie bez VARu przez dziesiątki lat, poradzimy i teraz. Świat się nie zawali. Polska piłka nożna na tym nie straci. Bądźmy poważni.

*

Stawki LV BET na wybrane mecze 30. kolejki Ekstraklasy ( wszystkie sobota| 07.04.2018| 18:00)

Sandecja Nowy Sącz – Wisła Kraków (w Niecieczy)
Wygra Sandecja: 3.5
Remis: 3.4
Wygra Wisła: 2.03

Cracovia – Zagłębie Lubin
Wygra Cracovia: 2.9
Remis: 2.9
Wygra Zagłębie: 2.5

Lechia Gdańsk – Arka Gdynia
Wygra Lechia: 2.65
Remis: 3.35
Wygra Arka: 2.55

Pełna oferta LV BET na mecze Ekstraklasy po kliknięciu w baner