Jakby Nawałka miał mało zmartwień. Czy bójka w Legii wpłynie na kadrowiczów?

W Legii zamieszanie i chyba można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że przerwa reprezentacyjna przyszła dla mistrzów Polski w najlepszym możliwym momencie. Granie kolejnych spotkań w najbliższych dniach mogłoby się nie skończyć dla ekipy z Warszawy niczym dobrym.

Umówmy się – przed nami arcyważne spotkanie z Armenią, które już samo w sobie może przesądzić o awansie na mundial w Rosji. Cztery punkty zapewnią nam bilety na turniej, ale gdyby szczęśliwie ułożyło się czwartkowe granie, to nawet po zwycięstwie w Erywaniu moglibyśmy otworzyć szampana w glorii chwały. Do tego potrzebne jest jednak znakomite przygotowanie – fizyczne, taktyczne i mentalne. Głowa, w czwartek może mieć decydujące znaczenie o naszym sukcesie.

Pijemy oczywiście do piłkarzy Legii, Michała Pazdana i Krzysztofa Mączyńskiego, którzy podczas zgrupowania mogą być myślami gdzieś daleko, bardzo daleko od futbolu. W nocy z niedzieli na poniedziałek podczas gdy piłkarze Legii wrócili do Warszawy po przegranym meczu 0:3 z Lechem Poznań, grupka kibiców stołecznego klubu postanowiła wymierzyć sprawiedliwość zawodnikom mistrza Polski. Doszło do zamieszania, ktoś podobno dostał “z liścia”, co samo w sobie nie jest wielką krzywdą dla zdrowia, ale chodzi o sam fakt – takie zachowania nie powinni mieć miejsca w profesjonalnym sporcie. Dodatkowo, na korzyść atmosfery w zespole Legii nie przemawiają słowa Romeo Jozaka tuż po ostatnim gwizdku oraz jego reakcja, gdy piłkarze byli szarpani przez kibiców – podobno stał i całemu zajściu tylko się przyglądał.

Michał Pazdan – czy z Armenią da radę?

Pazdan i Mączyński brali w tym zajściu udział i na pewno miało to wpływ na ich psychikę. Pytanie, czy będą oni w stanie zostawić karierę w klubie z boku, zupełnie wyrzucić to z głowy na czas tygodnia, kiedy to przyjdzie im się zmierzyć z Armenią i Czarnogórą? Czy jednak w tak silny sposób to na nich oddziałuje, że mimo wszystko trudniej będzie im się grało z orzełkiem na piersi? Czy przeciwko Ormianom powinni wyjść na boisko od pierwszego gwizdka, czy może mimo wszystko powinni usiąść na ławce rezerwowych, a w ich miejsce powinni znaleźć się na murawie inni piłkarze?

Okej – gdyby i jeden, i drugi byli w znakomitej formie – rozumiemy. Legii nie idzie, ale obaj piłkarze nie zawodzą i kibice Legii nie mają się do nich o co przyczepić. Wtedy dali by radę umiejętnościami, pewnością siebie. Pazdan jest jednak daleki od swojej życiowej formy, a Mączyński nie grał w dwóch kolejnych meczach, gdyż musiał “odpocząć” przed reprezentacją. Coś nam się jednak mimo wszystko wydaje, że piłkarz w formie, w konfrontacji przeciwko wicemistrzowi kraju oraz trzeciej drużynie zamiast leżeć na hamaku robi wszystko, aby zagrać, aby jego ekipa wygrała dwa – bądź co bądź – prestiżowe spotkania.

Adam Nawałka ma zatem problem, bo do kontuzjowanego Arkadiusza Milika i Artura Jędrzejczyka doszło mu dwóch gości, którzy zamiast myślami na zielonej murawie w Erywaniu mogą być zupełnie gdzie indziej. Podpowiemy tylko, że z pewnością nie będą to moskiewskie Łużniki i faza grupowa rosyjskiego mundialu.

Czy Polska pokona Armenię? LV Bet przygotował specjalną ofertę na to spotkanie. Całość znajduje się TUTAJ.

Komentarze