Jak zdjąć „klątwę piratów z Karaibów”?

Komplet punktów po dziesięciu meczach bez wygranej w Gdańsku, a także dwóch porażkach w ostatnich dwóch meczach przy Reymonta z gdańszczanami - oto cel, jaki przyświęcać będzie piłkarzom Wisły Kraków w starciu z Lechią. Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" ujął tę serię w zgrabnym porównaniu do światowego hitu kinowego, ale jednocześnie do przesądów nie przywiązuje wielkiej uwagi. Czy jego zespół "zrobi swoje"?

Czterdzieści dwa faule w ostatnim meczu ligowym Wisły Kraków nie pomogły w atrakcyjności spotkania z Górnikiem Zabrze. Najbliższe starcie wiślaków dla kibiców klubu z Reymonta mogłoby wyglądać na jeszcze bardziej szarpane i być jeszcze częściej przerywane, ale zwycięskie. 3 marca 2012 roku – to właśnie wtedy ostatni raz Wisła Kraków wygrała na stadionie w Gdańsku z Lechią. Minęło już więc dziewięć lat, odkąd Kew Jaliens oraz Dudu Biton zapewnili klubowi ze stolicy Małopolski wygraną 2:0 z biało-zielonymi. W następnych już nie udawało się wiślakom zwyciężać. Zaczęło się od dwóch bezbramkowych punktów, a następnie bramkowy remis zapewnili środkowi pomocnicy z Bałkanów: Stilić dla Wisły i Vranjes dla Lechii (aż 3/4 bramek z rzutów karnych!).

Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie, które zostanie zapamiętane z powodu być może najpiękniej akcji w historii polskiej ligi:

Wisła tkająca nawet tak piękną „koronkę” nie zdołała przywieźć do Krakowa trzech punktów. Podobnie jak trzy miesiące wcześniej (0:1, gol Grzelczaka), a także we wszystkich następnych meczach. Lechia wygrywała 2:0 (strzelcami bramek Michał Mak i Mateusz Makuszewski) czy 3:1 (hat-trick Paixao i honorowy gol Boguskiego). Trzy lata temu na bramkę Carlitosa odpowiedział Sławomir Peszko i skończyło się 1:1. W 2019 roku jedyną bramkę zdobył Filip Mladenović, zaś ostatnio mecz „Białej Gwiazdy” z biało-zielonymi w Gdańsku zakończył się bezbramkowym remisem. Jakkby tego było mało, w ostatnich dwóch spotkaniach tych drużyn, obu rozgrywanych przy Reymonta, zwyciężała Lechia. Nic dziwnego, że Hyballa przed meczem mówił o „klątwie piratów z Karaibów”.

– Nie jestem przesądny. Nie znam tego stadionu i tak naprawdę nie zastanawiałem się za bardzo nad tym zagadnieniem. Jeśli była taka nieszczęśliwa seria dla Wisły, to teraz trzeba wszystko zrobić, żebyśmy my mogli zapoczątkować nową zwycięską passę. Może uda się nam przerwać tę klątwę piratów z Karaibów – powiedział na przedmeczowej konferencji Peter Hyballa.

Czy niemieckiemu szkoleniowcowi uda się przerwać złą passę? Są powody do tego, by tak sądzić…

 

W 2021 roku kibice Wisły Kraków ani razu nie musieli przełknąć goryczy porażki. Drużyna Petera Hyballi albo wygrywa, albo remisuje. Dość powiedzieć, że żaden klub Ekstraklasy nie strzelił w tym czasie więcej bramek od piłkarzy „Białej Gwiazdy”, nawet mimo bezbramkowego remisu w ostatnim starciu z Górnikiem. W sześciu tegorocznych spotkaniach zespół Petera Hyballi zdobył tyle samo punktów co Lechia – jedenaście.

Wisła wygra do zera – kurs LV BET: 4.95

– Mówi się, że pycha kroczy przed upadkiem, dlatego nie powinniśmy teraz popadać w nadmierną arogancję, tylko robić swoje – stwierdził w pewnym momencie przedmeczowej konferencji Hyballa.

Zrobić swoje, czyli wygrać.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem