Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.
Jerzy Brzęczek ma problem. Ma w Płocku naprawdę niezłą ekipę i kilku piłkarzy, którzy w naszej Ekstraklasie coś znaczą. Drużyna osiągnęła w bieżącym sezonie niejeden dobry rezultat i kilkakrotnie pokazała się z bardzo dobrej strony. W kilku spotkaniach natomiast dostała nieoczekiwany cios w plecy od własnego bramkarza, Seweryna Kiełpina. I po tych ciosach już się nie podniosła.

Kalejdoskop pomyłek

Już w poprzednich sezonach Kiełpin dobre występy przeplatał słabszymi, ale mimo wszystko należy chyba stwierdzić, że tych stojących na przynajmniej przyzwoitym poziomie miał więcej. Golkiper Nafciarzy nie do końca przystaje do współczesnego wizerunku bramkarza, znajdzie się niejeden,który powie, że brakuje mu centymetrów wzrostu i zasięgu ramion. Pod względem postury z pewnością bliżej mu do Ikera Casillasa niż Gianluigi Buffona. W najlepszych momentach swojej kariery braki w grze na przedpolu niwelował jednak refleksem oraz wyczuciem podczas interwencji na linii. W bieżącym sezonie jednak znacznie łatwiej wymienić spotkania, które zawalił niż te, w których był bohaterem. A płocczan kosztowało to co najmniej kilka punktów do ligowej tabeli.

W wyjazdowym meczu z Górnikiem Kiełpin wybrał się poza pole karne. Zabrzanie prowadzili już co prawda 3:0, ale wycieczka bramkarza Wisły była zupełnie niepotrzebna, a Angulo delikatnym lobem posłał piłkę do siatki. Losy tego akurat meczu były już przesądzone, ale zgoła inaczej wyglądała sytuacja podczas spotkania z Koroną, gdy niezbyt mocny strzał Mateusza Możdżenia Seweryn powinien złapać w koszyczek, a przepuścił do siatki. Nafciarze w tamtym meczu grali naprawdę dobrze, jednak swoją nieudaną interwencją piłkarz, który za miesiąc skończy 30 lat podciął skrzydła swojej ekipie. Wiślacy wyjechali z Kielc z zerowym dorobkiem punktowym.

Ten pojedynek z Flavio Paixao Seweryn Kiełpin wygrał, ale jego brat Marco wcześniej bez problemu posłał piłkę do pustej bramki… / fot. Cyfrasport

Tak samo jak w zeszłym tygodniu w Gdańsku, gdzie bramkarz nie popisał się w sytuacji, gdzie jego wzrost akurat powinien być atutem. W 3 minucie wystartował do toczącej się po ziemi piłki, jednak wypuścił ją z rąk wprost pod nogi Marco Paixao. Król strzelców poprzedniego sezonu takich prezentów nie zwykł marnować, a goście nie zdołali już powrócić do meczu, tracąc przed przerwą kolejne dwa gole. Jak widać, w klubie zastosowano zasadę do trzech razy sztuka.

Będzie rywalizacja między słupkami

Dotychczas zmiennikiem Kiełpina w bramce ekipy z Płocka był Mateusz Kryczka, ale gdy w końcówce poprzedniego sezonu w skutek nieobecności starszego kolegi przyszło mu wybiec na murawę, delikatnie mówiąc, nie popisał się zbyt wieloma udanymi interwencjami. Kiedy więc w trwających rozgrywkach Wiślacy po raz kolejny ucierpieli w skutek indywidualnych błędów golkipera, postanowiono działać. Wiadomo już, że od 1 stycznia rywalizację o miejsce między słupkami w Płocku wzmocni Thomas Dahne. Niemiec od dwóch lat broni barw HJK Helsinki, z którym dopiero co odzyskał tytuł mistrza Finlandii. 23-latek w tym czasie rozegrał we wszystkich rozgrywkach 76 spotkań, średnio wpuszczając mniej niż jedną bramkę na mecz. Co więcej, ponad 42% spotkań zakończył z czystym kontem. Co prawda łatwiej strzec bramki mistrza Finlandii niż średniaka polskiej Ekstraklasy, ale w Skandynawii o młodym Niemcu mają bardzo dobrą opinię. Żeby tego było mało, w Płocku cały czas monitorują status występujących w Legii Warszawa Arkadiusza Malarza i Radosława Cieżniaka. W przypadku transferu jednego z nich w bramce wiślaków zrobiłoby się naprawdę ciasno.

Kiełpinowi przybędzie co najmniej jeden poważny rywal w walce o miejsce w bramce Wisły Płock. Jak zareaguje golkiper? / fot. Cyfrasport

Dwie możliwe reakcje

Jak na te wydarzenia może zareagować Kiełpin? Paradoksalnie, cała sytuacja może mu pomóc. W sytuacji permanentnego braku rywalizacji o miejsce w składzie, której nie zapewniał mu Kryczka, w końcu może zacząć mocniej pracować na swoją pozycję. Poza tym ma jeszcze, licząc dzisiejszy mecz z Lechem w Poznaniu, 5 spotkań do końca roku, w których prawdopodobnie dostanie szansę na udowodnienie swojego statusu pierwszego golkipera. Rywale będą bardzo wymagający, ale to nawet lepiej, bo na pewno łatwiej pokazać się w meczach przeciwko Kolejorzowi, będącej na fali Arce, Wiśle Kraków czy Legii Warszawa. Tam, przy dobrej postawie, można wybronić rezultat i zostać bohaterem.

Istnieje jeszcze druga opcja. Kiełpin świadomy ściągniętych posiłków dalej będzie popełniał błędy, które będą jego drużynę kosztować punkty do ligowej tabeli. Wówczas może stracić miejsce między słupkami na długie tygodnie, a jego dalsza kariera może stanąć pod dużym znakiem zapytania. Kilka miesięcy temu 29-latek udzielił wywiadu w którym powiedział, że za długo pracował na swoją pozycje w polskiej piłce, żeby teraz mieć jakiekolwiek kompleksy i bardzo mocno wierzy w swoje umiejętności. W najbliższych tygodniach nastąpi ich prawdziwa weryfikacja…

*

Stawki LV BET na mecz Lech Poznań – Wisła Płock

Wygra Lech – 1.58

Mecz zakończy się remisem –  3.85

Wygra Wisła Płock – 5.6

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.