„Ja pierniczę, błazenada. Trzeba być debilem skończonym”. Jak Michniewicz wyleciał na trybuny z czerwoną kartką

Czesław Michniewicz, choć nie jest znany ze szczególnej porywczości na ławce rezerwowych, nie dokończył spotkania ligowego z Cracovią. Najpierw otrzymał od sędziego głównego ostrzeżenie, a następnie zobaczył czerwoną kartkę i trafił na trybuny. Dysponujemy nagraniem, które pokazuje od czego zaczęła się cała awantura.

Brak kibiców na trybunach pozwala dużo dokładniej śledzić komunikację trenerów z piłkarzami, a nawet… trenerów z trenerami. Niektórzy twierdzą, że w tych czasach rola szkoleniowca jest szczególnie istotna, bo po raz pierwszy zawodnicy są w stanie w pełni usłyszeć instrukcje z ławki, a trener żyć razem z drużyną. Czesław Michniewicz w trakcie spotkania z Cracovią zwrócił uwagę na postawę Pelle van Amersfoorta. „Straszny płaczek, ten Twój Pelle. Zobaczysz na powtórce, nawet go nie dotknął” – zwrócił się do Michała Probierza. W dyskusję trenerów na ławkach, z której prawdopodobnie nie rozwinęłoby się nic więcej, nieoczekiwanie włączył się sędzia techniczny. Patryk Gryckiewicz, młody arbiter z rocznika 1995, postanowił przywołać Michniewicza do porządku, co zdenerwowało opiekuna legionistów.

„Ale po co się pan wtrąca? Niech pan odejdzie. Co pan tu robi? Rozmawiam z trenerem” – zdyscyplinował Gryckiewicza Michniewicz, a dalej już poszło.

  • Ja pana ostrzegam!
  • Ostrzegał już pan. Ja też pana ostrzegam. Ostrzega pan i ostrzega. Niech pan nie przeszkadza. Chce pan być najważniejszy?

Sędziemu technicznemu ewidentnie nie spodobał się ton trenera Legii. Skomunikował się z głównym – Damianem Sylwestrzakiem, który w efekcie upomniał Czesława Michniewicza żółtą kartką.

  • Pan sobie jaja robi? – zwrócił się do głównego Michniewicz.
  • Nie, poważnie.
  • Trzeba być debilem skończonym. Michał (do Probierza – od red.), słyszałeś gościa? Ja rozmawiam z tobą, niepoważny gość. Przychodzi cały czas i prowokuje. Stanie sobie z boku i tyle. Panie sędzio, mogę pana prosić? Niech pan uspokoi tego człowieka.

Sylwestrzak, który dostał już na słuchawkę komentarz o skończonym debilu, pokazuje trenerowi Legii czerwoną kartkę.

  • Panie sędzio, nic nie powiedziałem. To są jaja. Ja pierniczę, co za błazenada – denerwuje się Michniewicz i jeszcze raz, z niedowierzaniem, zwraca się w kierunku Michała Probierza.

Zapis boiskowej sytuacji opublikował Krzysztof Stanowski z portalu Weszło. Pierwsze ostrzeżenie uważa za „totalną kompromitację” sędziego technicznego, który chciał być ważny, a powinien być ważny w czwartek lidze”. Jest zdania, że druga kartka była tylko konsekwencją niesprawiedliwego potraktowania Michniewicza.

Damian Sylwestrzak, po zapoznaniu się z nagraniem wideo, miał po meczu przeprosić trenera Legii za reakcję na wyrost.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem